Sosnowiec: Kierowca autobusu pilnie poszukiwany
W Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu brakuje 30 kierowców. Podobne problemy mają także miejskie przedsiębiorstwa w innych miastach np. w Tychach czy Jaworznie. Dlatego do pracy są tam przyjmowane osoby, które dopiero co zdały egzamin na prawo jazdy (kat D). Pracują już np. kierowcy egzaminowani 24 lipca, albo 8 sierpnia. Po przyjęciu przez dwa tygodnie uczą się manewrowania autobusem na placu, poznają pracę w warsztacie, a potem siadają za kierownicę i zabierają pasażerów.
Związkowcy w PKM-ie zwracają również uwagę na inny paradoks: taki kierowca pracuje kilka miesięcy, a potem po nabraniu doświadczenia, odchodzi do firmy prywatnej albo wyjeżdża za granicę.
Potwierdza to Piotr Drabek, dyrektor do spraw technicznych PKM. – To spory problem, choć nie reguła. Pewien procent kierowców odchodzi od nas po kilku miesiącach. Trzon firmy stanowią jednak kierowcy z długoletnim stażem, którzy mają na tyle atrakcyjną płacę, że nie opłaca im się jej zmieniać – mówi.
Niestety niebawem może się okazać, że zabraknie nawet takich świeżo upieczonych kierowców. W przyszłym miesiącu wejdzie w życie rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury. Zgodnie z nim ci, którzy po 10 września zdadzą egzamin na prawo jazdy uprawniające do kierowania autobusem, będą musieli zapłacić za licencję na przewóz osób. Cena za nią waha się od 7 do 10 tys. zł, za kurs i egzamin na prawo jazdy trzeba zapłacić około 4 tys. zł.
– To może jeszcze bardziej ograniczyć dopływ nowych kierowców – dodaje dyrektor Drabek.
Tymczasem w sosnowieckim PKM-ie tylko w ciągu dwóch ostatnich miesięcy z pracy odeszło 12 ludzi. Jeszcze gorzej było rok temu, kiedy do pracy w krajach Unii Europejskiej wyjechało 150 kierowców z tego przedsiębiorstwa.
– Zdarza się, że niektórzy z nich wracają np. z Anglii i pytają o pracę. Radzimy sobie jak możemy. Mamy umowę z Urzędem Pracy, który wysyła na kursy osoby bezrobotne. W ten sposób przyjęliśmy na przykład jedną panią, która pracuje jako kierowca – dodaje Piotr Drabek.
Pensja nowo przyjętego kierowcy to 1300 zł netto. Zarobek rośnie po trzymiesięcznym okresie próbnym. Żeby zarabiać 2,5 tys. netto, trzeba jednak przepracować w zawodzie co najmniej 10 lat. Dlatego prywatni przedsiębiorcy zajmujący się transportem, w ciemno oferują pracę za dwa razy tyle co w przedsiębiorstwach komunikacji miejskiej.
Podobne problemy mają też inne PKM-y w regionie. W tyskich autobusach w ubiegłym tygodniu pojawiły się ogłoszenia o naborze kierowców. – Możemy przyjąć od 10 do 15 kierowców. Pierwszy już zostanie zatrudniony od 1 września, dwóch pozostałych później. W sumie od momentu wywieszenia ogłoszeń, zgłosiło się do nas czterech kierowców – mówi kierownik Ryszard Cichy z Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Tychach. Podobnej liczby kierowców potrzebuje PKM Jaworzno.