Solaris Urbino Electric vs. AMZ City Smile 10 E w Krakowie
Wygląda na to, że krakowskie MPK wzięło sobie do serca ideę zakupu autobusów zasilanych energią elektryczną. Po niedawnych testach Solarisa Urbino Electric przyszedł czas na autobus rodem z Kutna. Pojazdy jeździły po tej samej trasie, z tymi samym kierowcami.
AMZ City Smile 10 E testowano na tej samej linii, na której wcześniej jeździł Solaris: 537 Dworzec Główny Wschód –Witkowice. 11 przystanków, około 6 kilometrów między końcówkami. Miejsce postoju również było to samo: zajezdnia Wola Duchacka (dosłownie, bo autobus „nocował”w hali na tym samym stanowisku, co poprzednik). Autobus prowadzili ci sami kierowcy, którzy wcześniej testowali Urbino Electric. A oto jego parametry: długość 9950 mm, szerokość 2550 mm, wysokość 3100 mm, rozstaw osi 4700 mm. Masa własna 11500 kg przy dopuszczalnej masie całkowitej 18 000 kg. W przeliczeniu na pasażerów daje to 83 miejsca (plus kierowca). 26 miejsc siedzących, 57 stojących. I tutaj ciekawostka: przytoczona pojemność autobusu pochodzi z danych przesłanych przez producenta, według MPK jest mniejsza i wynosi 77 pasażerów, w tym 25 na miejscach siedzących. Podłoga niska, o jednakowej wysokości progu we wszystkich drzwiach: 330 mm. Wysokość progu zmniejsza dodatkowo „przyklęk”o około 80 mm. Przestrzeń pasażerska zagospodarowana tradycyjnie, siedziska z tworzywa sztucznego, wyściełane tkaniną. Słupki malowane proszkowo, podłoga ze sklejki wodoodpornej wyłożonej poliuretanową wykładziną antypoślizgową. Przesuwne okna boczne, dwa sterowane elektrycznie szyberdachy, dwa wentylatory sufitowe. Strefy wokół drzwi mają podłogę pomalowaną na żółto, nad drzwiami lampki halogenowe doświetlające strefę, włączane automatycznie po otwarciu drzwi. Przedział pasażerski jest oświetlony lampami LED umieszczonymi w suficie, po obydwu stronach przejścia. Można włączyć obydwa rzędy lub tylko jeden (natężenie światła może być regulowane płynnie).
Drzwi w układzie 1 + 2 + 2, w tym środkowe wyposażone w rozkładaną ręcznie platformę ułatwiającą wjazd wózkiem inwalidzkim (dla którego miejsce przewidziano w środkowej części autobusu). Pierwsze drzwi po otwarciu przysłaniają przednią szybę, utrudniając korzystanie z prawego lusterka podczas wymiany pasażerów na przystanku. Przeszkadzał również odbijający się w szybie wyświetlacz tablicy kierunkowej wykonany na diodach LED ale producent dostarcza autobus z takim systemem informacji pasażerskiej, jaki zamówi końcowy odbiorca. Ogrzewanie wodne, piecem WEBASTO zasilanym ze zbiornika oleju opałowego (napędowego) o pojemności 45 litrów, co może przeszkadzać ekologicznym purystom. Testowany autobus nie posiadał klimatyzacji, co z kolei może być uznane za wadę przez MPK które od dłuższego czasu kupuje pojazdy klimatyzowane.
Stanowisko kierowcy
Wygodne miejsce pracy, obudowane, oddzielone od przestrzeni pasażerskiej. Oświetlane lampką halogenową, osobna lampka oświetla przestrzeń na przednim pomoście (przydatna przy sprzedaży biletów). Wyposażone we w pełni regulowany, pneumatyczny fotel ISRI, klasyczną deskę rozdzielczą z czterema wskaźnikami zegarowymi i jednym, umieszczonym centralnie wyświetlaczem ciekłokrystalicznym. Wszystkie przyciski tradycyjne. Analogowy wskaźnik paliwa informuje o stanie zbiornika oleju, którym zasilany jest piec ogrzewania natomiast stan naładowania baterii jest prezentowany na wyświetlaczu ciekłokrystalicznym. Po prawej stronie kolumny kierownicy umieszczono dźwignię sterowania układem odzyskiwania energii elektrycznej (akuperacji). Zdaniem jednego z kierowców odzyskiwanie energii podczas hamowania i jazdy z góry miało większy wpływ na zasięg autobusu w Solarisie. Być może różnica wynika z odmiennych parametrów akumulatorów. Lewa szyba kabiny kierowcy jest wyposażona w instalację rozmrażającą. Jej paski są na tyle szerokie, że utrudniają obserwację lusterka.
Napęd i zasilanie
Chłodzony cieczą, asynchroniczny silnik elektryczny TAM 1052C6B czeskiej firmy PRAGOIMEX A.S o mocy 120 kW napędza portalową oś ZF AV132. Przedział silnika został wyposażony w instalację przeciwpożarową gaszącą mgłą wodną. Energii elektrycznej dostarczają akumulatory umieszczone w zabudowie wieżowej z tyłu pojazdu (po lewej stronie) oraz pośrodku autobusu, w okolicy drugich drzwi (dostępne z wnętrza pojazdu po zdjęciu sporych rozmiarów pokryw inspekcyjnych). Baterie akumulatorów ważą łącznie około 2000 kilogramów. Poszczególne sekcje nie są identyczne, zostały zaprojektowane w taki sposób, żeby równomiernie obciążyć pojazd. W pełni naładowany zespół akumulatorów o napięciu znamionowym 600 V przechowuje energię około 230 kWh i według producenta umożliwia przejechanie do 240 kilometrów. Podczas testów udało się bez ładowania obsłużyć linię na dwóch zmianach, oraz (niezależnie od tego) po naładowaniu „do pełna”przejechać trasę o długości 190 km nie rozładowując akumulatorów do końca.
Ładowanie
Baterie mogą być ładowane po otwarciu pokrywy z tyłu autobusu. Tradycyjnie byłaby to pokrywa przedziału silnika, w City Smile znajduje się pod nią część instalacji elektrycznej i sprężarka. Do ładowania służy przenośna ładowarka (przypomina rozmiarami nieco przerośnięty MIGOMAT) i wtedy proces trwa około 8 godzin (prąd ładowania 36 A). Szybkie ładowanie wymaga zasilania ze specjalnie zaprojektowanej, wyposażonej w prostownik, podstacji transformatorowej. Natężenie prądu ładowania sięga wtedy 250 A, co skraca cały proces do około 2,5 godziny.
Podsumowanie
Jeśli brać pod uwagę wyłącznie zasięg osiągnięty podczas testów, AMZ City Smile 10E zostawia w tyle Solarisa Urbino Electric. Żeby odpowiedzieć na pytanie – „który jest lepszy”a może raczej – „który jest wystarczająco dobry”trzeba by porównać znacznie więcej parametrów: cenę zakupu, koszt eksploatacji (w tym trwałość i cenę akumulatorów), sprawność układu ładowania (straty energii zwiększają koszty). Tych wszystkich danych nie mamy, także na podstawie tylko tych krótkich testów można powiedzieć, że w stolicy Małopolski łatwiej byłoby znaleźć zatrudnienie dla City Smile. Przypomnijmy – obydwa autobusy były testowane w warunkach zimowych. Solaris jest ogrzewany elektrycznie, AMZ olejem napędowym. Ten fakt, pomijając kwestię „czystości ekologicznej”, utrudnia bezpośrednie porównanie wydajności układu zasilania i sprawności silników pojazdów, chociaż trudno podejrzewać, żeby po zainstalowaniu elektrycznego ogrzewania zasięg City Smile zmniejszył się o połowę. Dochodzi jeszcze kwestia braku klimatyzacji w AMZ…
Na pewno warto śledzić krakowskie przymiarki do zakupu elektrycznych autobusów. Interesujący będzie nie tylko wybór, ale i uzasadnienie decyzji. O ile dojdzie do realizacji projektu, bo pieniądze na tą inwestycję jeszcze się nie zmaterializowały. Poza tym… cóż, Solaris i AMZ nie są jedynymi producentami autobusów elektrycznych. Zrobiłoby się jeszcze ciekawiej, gdyby na linię 537 trafiły pojazdy innych producentów.