Słupsk: posłowie prawicy przeciw prywatyzacji PKS
Jak informuje trójmiejski dodatek Gazety Wyborczej (03.02.2005) – posłowie prawicy ze Słupska domagają się od wojewody wstrzymania do czasu wyborów prywatyzacji PKS-ów w Słupsku i Bytowie. Wojewoda odmawia Jak pisze „Gazeta” – zdaniem posłanki Jolanty Szczypińskiej z PiS i posła Roberta Strąka z LPR prywatyzacja PKS-ów przeprowadzana jest pośpiesznie, aby jeszcze przed wyborami lewica zdążyła umieścić w tych firmach swoich ludzi. Zarzucają również kierownictwu PKS-ów, że prywatyzują je bez gwarancji zatrudnienia dla załóg. – To próba zagarnięcia majątku państwowych firm przez działaczy lewicy przed agonią SLD – twierdzi Szczypińska. Związkowcy z "Solidarności", którzy się do niej zwrócili, grożą strajkiem w firmach, obawiając się, że po prywatyzacji stracą pracę. Szczypińska złożyła w Najwyższej Izbie Kontroli wniosek o przeprowadzenie kontroli w firmach. Tymczasem wojewoda pomorski Cezary Dąbrowski nie podziela obaw. W przysłanym do „Gazety” oświadczeniu stwierdza, że prywatyzacje będą kontynuowane. „Rokowania nie zostały jeszcze rozpoczęte, nie było też rozmów na temat pakietu socjalnego dla pracowników. O jego kształcie zadecydują wspólnie związki zawodowe i inwestor. Proces prywatyzacji w obu przedsiębiorstwach trwa od czterech lat, trudno więc mówić o »pośpiesznej prywatyzacji” – napisał wojewoda. Więcej na www.gazeta.pl.