Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Sejmowa Komisja we Wrocławiu – lotnisko a transport miejski

infobus
18.06.2006 12:06
29 marca br. sejmowa Komisja Infrastruktury, obradująca na wyjazdowym posiedzeniu we Wrocławiu, dyskutowała m.in. o roli wrocławskiego lotniska i jego powiązaniu z regionem i miejskim układem transportowym.
 
W posiedzeniu udział wzięli przedstawiciele: Urzędu Miasta Wrocławia z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem i wiceprezydentem Sławomirem Najnigierem, Rady miasta Wrocławia z przewodniczącym Komisji Rozwoju Przestrzennego i Architektury Elżbietą Góralczyk i Biura Rozwoju Wrocławia z dyrektorem Markiem Żabińskim, Urzędu Województwa Dolnośląskiego z wicewojewodą Romanem Kulczyckim, kierownikiem Programu dla Odry 2006 Agnieszką Cybulską-Małycką i Wojewódzkiego Biura Urbanistycznego Tomaszem Polańskim, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego z marszałkiem Pawłem Wróblewskim, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z dyrektorem oddziału we Wrocławiu Jackiem Oszytką, Urzędu Lotnictwa Cywilnego z dyrektorem Departamentu Lotnisk Ryszardem Brodowskim, Rejonowego Zarządu Dróg Wodnych we Wrocławiu z zastępca dyrektora Romanem Góreckim oraz wiceprezesem zarządu spółki Port Lotniczy im. M. Kopernika we Wrocławiu Leszkiem Karwowskim.
Poseł Bogusław Kowalski (LPR):
Otwieram wyjazdowe posiedzenie Komisji Infrastruktury we Wrocławiu. Jest to już drugi dzień naszego pobytu w stolicy Dolnego Śląska. Oddam teraz głos gospodarzowi, panu prezydentowi Wrocławia.
Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz:
Witam serdecznie wszystkich państwa we wrocławskim ratuszu. Nazywam się Rafał Dutkiewicz i jestem prezydentem Wrocławia. Jest mi ogromnie miło, że państwo obradują w naszym mieście. Pozwolą państwo, że nie będę wszystkich witał imiennie. Bardzo się cieszę, że jest z nami pan marszałek Województwa Dolnośląskiego, który usiadł obok byłego marszałka naszego województwa. Na posiedzeniu Komisji, obecna jest również pani przewodnicząca Komisji Finansów Publicznych. Obecność członków Komisji Infrastruktury i przewodniczącej Komisji Finansów Publicznych oznacza, że dzisiaj możemy załatwić i podpisać listę 10 projektów, które uzgodniliśmy przed chwilą wspólnie z panem przewodniczącym. Pan poseł zgodził się z nami, że powinno być realizowanych kilka dużych projektów infrastrukturalnych, między innymi droga szybkiego ruchu z Wrocławia do Warszawy, a autostrada A-4 aż do Pragi. To wszystko są ogromnie potrzebne inwestycje.
Z niektórymi problemami naszego miasta, aglomeracji wrocławskiej i regionu dolnośląskiego Komisja miała możność zapoznania się już wczoraj. Dzisiaj czekają państwa kolejne prezentacje problemów rozwoju miasta i województwa. Życzę państwu dobrych obrad i proszę, abyście państwo zechcieli pamiętać o Wrocławiu i o tym, o czym przed posiedzeniem rozmawiałem z panem przewodniczącym. Wrocław po 60 latach powinien być połączony z Polską. Jednym z najważniejszych przedsięwzięć inwestycyjnych z punktu widzenia polskiej racji stanu jest droga szybkiego ruchu, która połączy Dolny Śląsk i Wrocław z Warszawą.
Oddaję głos panu przewodniczącemu, który stuknięciem laski będącej własnością Rady Miejskiej Wrocławia, rozpocznie obrady Komisji. Niestety, nie mogę cały czas uczestniczyć w posiedzeniu, gdyż równolegle odbywają się obrady komisji Rady Miejskiej, na których muszę być obecny, a w innej sali posiedzenie Biura Rozwoju Wrocławia, które zajmuje się planowaniem przestrzennym. Będę się starał, w miarę możliwości, dotrzymać państwu towarzystwa. W czasie mojej nieobecności Urząd Miasta będzie reprezentował wiceprezydent Sławomir Najnigier, który spełni wszelkie państwa życzenia i odpowie na wszystkie państwa pytania. Bardzo dziękuję za wszystko, co państwo dla Dolnego Śląska i Wrocławia zrobili i zrobią.
Poseł Bogusław Kowalski (LPR):
W imieniu Komisji Infrastruktury witam serdecznie wszystkich gości. Dzisiaj zgodnie z porządkiem obrad mamy do omówienia sprawy związane z transportem lotniczym, drogowym oraz rządowy Program dla Odry 2006, a więc problemy związane z transportem żeglugi śródlądowej. Proszę przedstawiciela portów lotniczych o zapoznanie nas z planami rozwojowymi portu lotniczego im. Mikołaja Kopernika we Wrocławiu.
Wiceprezes Zarządu Port Lotniczy Wrocław SA Leszek Karwowski:
Postaram się w krótkiej prezentacji przedstawić rozwój i problemy lotniska wrocławskiego, które będą musieli rozwiązać wspólnie Zarząd Portu Lotniczego Wrocław i akcjonariusze, czyli właściciele. Port Lotniczy we Wrocławiu położony jest około 10 km od centrum miasta. Ma tę zaletę, że jest portem łatwo dostępnym, natomiast są pewne problemy komunikacyjne, o których będzie zapewne mowa w kolejnych wystąpieniach. Lotnisko ma istotne znaczenie dla Wrocławia, miasta 650-tysięcznego, intensywnie rozwijającego się i miasta, które w tej chwili jest jednym z bardziej dynamicznych w Polsce. Transport lotniczy zapewnia wszelką komunikację zewnętrzną.
Pierwsze pytania inwestorów, którzy przyjeżdżają do Wrocławia, dotyczą połączeń zagranicznych z naszego lotniska. Lotnisko we Wrocławiu zapewnia start i lądowanie wszystkich samolotów, łącznie z dużymi, oczywiście przy pewnych ograniczeniach, uzależnionych od długości pasa startowego. Jednym z istotnych elementów opisujących lotnisko jest jego możliwość pozyskiwania pasażerów, a więc to się nazywa obszarem oddziaływania lotniska, często określanym także mianem obszaru zbierania.
Są dwie metody, którymi to się opisuje. Najprostsza polega na obliczeniu, ilu mieszkańców jest w promieniu stu kilometrów. Druga metoda, która naszym zdaniem jest efektywniejsza, jeżeli chodzi o rzeczywistą ocenę liczby potencjalnych klientów lotniska, to metoda wyznaczająca odległość drogową;chodzi o czas dojazdu do lotniska. Pokusiliśmy się o przygotowanie mapy, która mówi o czasie dojazdu przy obecnej infrastrukturze drogowej: 1 godz., 1,5 godz. i 2 godz. Macie państwo na niej przedstawioną potencjalną liczbę mieszkańców, którzy mogą skorzystać z naszego lotniska. Lotnisko we Wrocławiu ma spory obszar oddziaływania, bo przy tym najbliższym dojeździe, to jest 1,5 mln mieszkańców. Koncentracja jest duża i daje duży ruch pasażerów.
Spółka jest własnością trzech akcjonariuszy. Największym akcjonariuszem jest Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”, kolejnym jest miasto i gmina Wrocław. Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego posiada również swoje akcje w naszej spółce. Jeżeli chodzi o połączenia lotnicze, to w ostatnich latach nastąpił niespotykany rozwój lotniczych połączeń niskokosztowych. Obecnie mamy połączenia na ośmiu kierunkach.
Właśnie dzisiaj na lotnisku odbędzie się konferencja prasowa z przewoźnikiem, który ma ogłosić kolejną listę połączeń niskokosztowych z Wrocławia. Obecnie mamy 5 połączeń sieciowych, a więc obsługiwanych przez przewoźników regularnych. 12 kwietnia inauguruje loty pierwsza polska spółka Direct Fly, która inauguruje loty regionalne. Mam nadzieję, że uzyska sukces, co jest bardzo ważne po nieudanych początkach Air Polonii. Uważam, że jest to też bardzo istotne zdarzenie na polskim rynku lotniczym. Z analiz rynku wynika bowiem, że loty regionalne będą cieszyły się rosnącą popularnością.
 Z Wrocławia linia Direct Fly obsługiwać będzie dwa kierunki –do Gdańska i do Warszawy. Dwa uzupełniające połączenia z Warszawą odbywać się będą w godzinach, w których LOT nie obsługuje. Drugi kierunek, to połączenie do Gdańska. Dzisiaj na Wybrzeże trzeba jechać z Wrocławia kilka godzin koleją lub samochodem. Linia ta będzie obsługiwana średnimi samolotami typu SAAB 340, które zabierają 34 pasażerów na pokład. Mamy nadzieję, że ten biznes się sprawdzi.
Lotnisko we Wrocławiu już obecnie obsługuje loty czarterowe do Bułgarii i Egiptu. Jest tych połączeń sporo, loty odbywają się od czerwca do końca października. Przewoźnicy regularnie obsługujący wrocławskie lotnisko, to LOT, Lufthansa oraz Cimber Air, będąca spółką zależną SAS. Wkrótce dołączy do nich Direct Fly. Inni przewoźnicy niskokosztowi, którzy operują na wrocławskim rynku, to Centralwings, Wizz Air i Ryanair. Ta ostatnia linia oferuje już obecnie najwięcej połączeń z kilku miast Polski, w tym również z Wrocławia. Obecnie jest to największa europejska linia niskokosztowa. Warto przypomnieć, że to właśnie Wrocław był tym miastem, które pierwsze ściągnęło Ryanaira do Polski.
O rozwoju ruchu lotniczego w porcie wrocławskim świadczą dane dotyczące liczby operacji. W roku 2002 i 2003 nasze lotnisko przeżywało kryzys, który miał związek z atakami terrorystycznymi. Potem ruch lotniczy systematycznie się zwiększał. Dla regionu dolnośląskiego i dla samej spółki, najważniejszy z punktu widzenia biznesowego jest ruch pasażerski. Obserwujemy stały wzrost liczby pasażerów, a od roku 2005 szybko rośnie ruch na liniach przewoźników niskokosztowych.
Założyliśmy spokojny wzrost liczby pasażerów, ale rzeczywistość okazała się bardziej pomyślna dla wrocławskiego portu. W zeszłym roku zanotowaliśmy wzrost liczby pasażerów na lotnisku we Wrocławiu o ponad 30%. Dzięki czarterom znacznie szybciej rozwijał się ruch międzynarodowy. Nadal planujemy umiarkowany wzrost liczby odprawianych pasażerów. Na ten rok przewidzieliśmy, że port lotniczy we Wrocławiu obsłuży niecałe 800 tys. pasażerów, ale chyba nasze rachunki były zbyt ostrożne i wynik ten uzyskamy już na jesieni. Mają na to wpływ nowe połączenia uruchamiane już teraz i zaplanowane na jesień br. Rozbudowa portu, o czym za chwilę, spowoduje niewątpliwie dalszy wzrost liczby połączeń lotniczych z Wrocławia, a w efekcie wzrost liczby pasażerów.
Spodziewamy się, że w roku przyszłym liczba pasażerów przekroczy już jeden milion, w roku 2008 będzie to już półtora miliona, a w roku 2009 ponad 1900 tys. Optymistycznie zakładamy, że w roku 2010 z naszego lotniska przewieziemy 2 mln pasażerów. Jeżeli ruch pasażerski będzie się nadal rozwijał tak jak obecnie, można spodziewać się przekroczenia tych wyników. Wygląda na to, że Polacy zaczynają traktować samolot niskokosztowy prawie jak autobus. Dobrym przykładem dla nas są połączenia lotnicze Dublina z Londynem, dokąd samoloty latają, co trzy godziny.
Nie sposób tego osiągnąć, nie inwestując w port lotniczy, który już dzisiaj staje się największą przeszkodą w rozwoju połączeń. Proszę pamiętać, że nasz terminal przewidziany był do obsługi 450 tys. pasażerów rocznie, przylatujących i odlatujących, przy w miarę systematycznym rozkładzie ruchu w ciągu doby. To bardzo ważne, bo o sprawności portu w dużej mierze decyduje pojemność sal odlotów i przylotów, w których można przyjąć i odprawić pasażerów.
Wiedząc, jak szybko rośnie ruch na lotnisku, zwłaszcza w ostatnich dwóch latach, podjęliśmy inicjatywę działania, opierając się na funduszach własnych spółki, wypracowanych wcześniej, polegające na powiększeniu zdolności przepustowej terminala, powiększeniu jego pojemności. Powiększone zostały o około 500 m kw. hale odlotów i przylotów międzynarodowych, bo tam ruch pasażerski najszybciej rośnie. Zamontowaliśmy bardzo ważne instalacje wizualnego systemu ścieżki schodzenia samolotów do lądowania, co przy dużej ilości samolotów i czasem trudnych warunkach atmosferycznych jest niezwykle istotne. Chodzi o to, żeby przy gorszych warunkach pogodowych nie odsyłać samolotów na inne lotniska. Uruchomiliśmy instalację systemu informacji wizualnej terminala pasażerskiego, co daje pasażerom możliwość zdobycia niezbędnych wiadomości o odlotach i przylotach oraz ewentualnych spóźnieniach w każdym punkcie lotniska.
Nie będę wymieniał wszystkich przeprowadzonych ostatnio inwestycji, powiem tylko, że kosztowały nas one w roku 2005 około 4 mln zł. Był to wydatek w całości poniesiony przez spółkę Port Lotniczy Wrocław. Ale zasadniczym celem mojej prezentacji jest pokazanie naszych potrzeb związanych z rozwojem portu. Potrzeby te najlepiej scharakteryzować na tle aktualnych możliwości obsługi ruchu pasażerskiego. Po dokonanej przebudowie port nasz, przy w miarę regularnym ruchu, dysponuje możliwością obsługi około 800 tys. pasażerów. Celowo powiedziałem o ruchu w miarę regularnym, bo przecież zdarzają się takie sytuacje, jaką mieliśmy przedwczoraj na lotnisku.
Przeżyliśmy, mówiąc żartobliwie, prawdziwy nalot samolotów, które kierowano na nasze lotnisko, bo w Warszawie mgła unieruchomiła pas startowy i lotnisko było zamknięte. W niewielkich odstępach czasu wylądowały 4 duże samoloty z blisko 600 pasażerami na pokładzie, których musieliśmy przyjąć i przetrzymać. W tym samym czasie odlatywał z Wrocławia do Dortmundu samolot niskokosztowy Wizz Air. Mieliśmy problem z ustawieniem samolotów na miejscach postojowych, jako że obecna infrastruktura lotniska umożliwia ustawienie w różnych konfiguracjach jedynie 6 samolotów. Zmieszczą się jednak pod warunkiem, że będą to 3 duże samoloty i 3 małe samoloty, np. 3 boeingi i 3 ATR-y. Gdyby to były tylko same boeingi, to można by ich ustawić tylko 5.
Taka sytuacja też jest możliwa, gdyż loty niskokosztowe są obsługiwane przez duże samoloty boeing dysponujące 199 miejscami bądź airbusami o 156 miejscach.
Nalot samolotów z powodu mgły w Warszawie dał nam przedsmak tego, co może się dziać na naszym lotnisku, jeżeli ruch pasażerów będzie rósł w takim tempie jak dotychczas. Na szczęście pas startowy pozwala na lądowania wszystkich typów samolotów latających na świecie, problemem jest ich sprawne rozładowanie. Z lotniska wrocławskiego wystartuje nawet jumbo jet, jeżeli nie weźmie pełnego zasobu paliwa. Ale jumbo jet nie wystartuje już do lotu transoceanicznego, jeśli będzie obciążony pełnym ładunkiem paliwa.
Zmierzam do konkluzji, że konieczne staje się podniesienie kategorii instrumentalnego systemu lądowania, dlatego że warunki we Wrocławiu są jakie są i chcielibyśmy uniknąć odsyłania samolotów z naszego lotniska.
Na wrocławskim lotnisku działają 2 spółki zależne od spółki Port Lotniczy Wrocław SA, mianowicie spółka Cargo i agent hedlingowy WRO-LOT. Spółka Cargo, w której mamy swoje udziały, posiada pełne wyposażenie do obsługi towarowej samolotów. WRO-LOT zajmuje się samolotami i pasażerami w obsłudze naziemnej. W tej spółce port lotniczy posiada 50% udziałów razem z LOT-em.
Jak już powiedziałem, by podołać rosnącemu ruchowi pasażerów, port musi się rozbudować. Niezbędne stają się inwestycje, które zapewnią rozwój portu i umożliwią szersze kontakty naszego regionu ze światem. Najważniejszym zadaniem inwestycyjnym jest oczywiście budowa nowego terminala pasażerskiego wraz z towarzyszącą infrastrukturą parkingiem lotniskowym. Właściwie już dzisiaj te obiekty stają się niezbędne. Projekt przebudowy, a właściwie rozbudowy nowej płyty lotniska, uwzględnia możliwość przyjmowania i ustawiania na niej przynajmniej 12 samolotów. Niezbędne staje się wykończenie drogi startowej, aby jednak duże samoloty mogły startować z pełnymi obciążeniami i budowa nowego magazynu paliw lotniczych. Musimy też zmienić kategorię lotniska, związaną z instrumentalnym systemem podejścia do lądowania. Szacunkowy koszt tych inwestycji kształtuje się w granicach 150–180 mln zł.
Obecnie jesteśmy już po wyborze firm, które będą przygotowywały koncepcję funkcjonalną portu lotniczego. Zwycięzca konkursu na koncepcję nowego portu będzie partnerem do negocjacji tyczących wykonania projektu tego terminala. Potem odbędzie się przetarg na wykonawcę. Optymistyczny termin zakończenia budowy nowego terminala przewidziany jest na czerwiec 2008 r.
W dużej mierze dotrzymanie tego terminu zależy od uregulowania kwestii własnościowych. To jest dzisiaj kłopot zarządu portu i właścicieli, czyli obu samorządów, które nas bardzo wspomagają w działaniach. W tej chwili lotnisko funkcjonuje na terenie wydzierżawionym od Ministerstwa Obrony Narodowej poprzez regionalny zarząd inwestycji, który nim zarządza. Obecnie spółka posiada jedynie 21 hektarów, tymczasem dla potrzeb związanych z rozwojem portu potrzebujemy w części lotniskowej około 388 hektarów. Stworzyłoby to możliwość wydłużenia pasa startowego i ewentualnie za kilka lat budowę drugiego pasa. Taki teren musimy sobie zagwarantować.
Posiadanie własnego terenu jest niezbędne do wszystkich dyskusji o finansowaniu inwestycji. Bez tego nie ma mowy o rozpoczynaniu jakiejkolwiek inwestycji. Oczekujemy istotnej pomocy Sejmu, władz państwowych, odpowiednich urzędników wysokiego szczebla, ministerstw. Chodzi o przejęcie przez samorządy terenów, które obecnie znajdują się w posiadaniu MON, bo samorządy są dzisiaj najbardziej zainteresowane rozwojem portu.
Drugim czynnikiem warunkującym powodzenie całego przedsięwzięcia są, oczywiście, pieniądze, bez nich nie da się budować. W tej chwili jesteśmy w trakcie przygotowywania montażu finansowego całej inwestycji. Zakładamy, że źródłem inwestowania będą fundusze własne spółki oraz fundusze akcjonariuszy. Mamy obiecaną pomoc obu samorządów, liczymy na udział Skarbu Państwa, a także na fundusze europejskie. Jednym z ważniejszych elementów jest również partnerstwo prywatno-publiczne. Do tego wszystkiego niezbędne jest jednak uporządkowanie struktury własnościowej.
Poseł Bogusław Kowalski (LPR):
Przepraszam, że przerywam wypowiedź panu prezesowi, ale w programie posiedzenia mamy jeszcze jedno wystąpienie związane z lotniskiem. Należy się także spodziewać wielu pytań ze strony posłów. Później ewentualnie nastąpią pytania. W kolejnym punkcie chcemy omówić rolę i powiązania lotniska z regionem i miejskim układem transportowym. Kto z przedstawicieli władz miasta zaprezentuje ten punkt? Czy zrobi to pan prezydent?
Dyrektor Biura Rozwoju Wrocławia Marek Żabiński:
Jeśli pan przewodniczący pozwoli, zajmę się przede wszystkim powiązaniami komunikacyjnymi wrocławskiego lotniska z obszarem miasta i z regionem. Dla portu, dla jego rozwoju, jest to sprawa kluczowa. Chodzi przede wszystkim o powiązania wrocławskiego lotniska z obszarem metropolitarnym, z wyłączeniem aktualnie funkcjonującego układu komunikacyjnego miasta.
Jeśli państwo przylecieliście do naszego miasta, to zapewne mieliście możliwość zobaczyć, jak w praktyce wygląda obecnie funkcjonujący podstawowy układ komunikacyjny Wrocławia w odniesieniu do lotniska i jego obsługi komunikacyjnej. Wszystkie poważne połączenia komunikacyjne przebiegają poprzez ulice Graniczną i Strzegomską. Przejazd nimi wygląda dość mizernie, do czego przyczynia się też realizowana obecnie na niektórych odcinkach obwodnica śródmiejska Wrocławia. Poza ulicą Strzegomską i dojazdem do obwodnicy nie mamy innych, w pełnym tego słowa znaczeniu, wyjść komunikacyjnych z miasta. Jedyne wyjście prowadzi od obwodnicy w kierunku Zielonej Góry, poprzez podstawowe skrzyżowania na zachód ulicami Legnicką i Kosmonautów. Dalej przejazd prowadzi przez Most Milenijny w kierunku poznańskim do centrum miasta i do ulicy Kazimierza Wielkiego. Musimy przejechać następnie przez to samo skrzyżowanie na obwodnicy śródmiejskiej, aby tą obwodnicą dostać się do węzła autostrady A-4. Stąd już następuje wyjazd w kierunku Berlina lub Krakowa lub na południe w stronę Kłodzka i Brna.
Istnieje również inne powiązanie komunikacyjne lotniska z miastem, ale trudno je uznać za poważne. Chodzi o połączenie ulicami zbiorczymi poprzez osiedle Muchomor Wielki. Obecnie są tam zrealizowane pewne elementy układu komunikacyjnego miasta, jednak nie stanowią one logicznego ciągu komunikacyjnego mogącego zapewnić dobry i czytelny dojazd do lotniska. Krótko mówiąc –wszystko jeszcze przed nami, jeśli chodzi o prawidłową obsługę komunikacyjną lotniska.
Planowany układ komunikacyjny obszaru metropolitalnego Wrocławia przewiduje ścisłe powiązanie miasta z lotniskiem. Już obecnie realizowane są niektóre ciągi komunikacyjne, m.in. autostradowa obwodnica Wrocławia, przechodząca w drogę szybkiego ruchu S-8 w kierunku Łodzi. Elementem tego systemu jest także istniejąca autostrada A-4, a właściwie odcinek będący obwodnicą metropolitalną. Można zatem powiedzieć, że lotnisko jest już nieźle skomunikowane z regionem i z krajowym systemem komunikacyjnym. Sytuację znacznie poprawi autostradowa obwodnica Wrocławia, z której będą odjazdy w kierunku Warszawy, Poznania, Zielonej Góry, Krakowa, Berlina i Kłodzka. Być może w przyszłości poprzez autostradową obwodnicę Wrocławia i inne elementy układu komunikacyjnego miasta nazwane u nas osią inkubacji, nastąpi połączenie z drogą krajową nr 94. Można będzie wtedy mówić o zbliżeniu do docelowego układu komunikacyjnego miasta.
Ostatnio pojawił się nowy element, a mianowicie kolejowy dojazd do lotniska. Połączenie znalazło się w przygotowywanej obecnie zmianie studium zagospodarowania przestrzennego gminy Wrocław. Planowane połączenie zapewni dojazd kolejowy do lotniska zarówno z kierunków Warszawy i Zielonej Góry, jak i centrum miasta. Daje to możliwość innego typu skomunikowania obszaru metropolitalnego z celem, którym może być lotnisko.
Patrząc na graficzny układ elementów układu komunikacyjnego Wrocławia, można powiedzieć, że niektóre z nich znajdują się już w fazie projektowania, a niektóre w początkowej fazie realizacji. Ale o tym będzie mowa już w innym referacie. Zapewne powie o tym dyrektor wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, pan inżynier Jacek Oszytko. Chodzi o wspomnianą już przeze mnie autostradową obwodnicę Wrocławia oraz tak zwaną oś inkubacji. Prace nad koncepcją tej osi znajdują się już poza nami, obecnie projekt ten wchodzi w fazę projektowania. Trwają także prace nad koncepcją przebudowy ulicy Granicznej, natomiast projekt budowlany ulicy Strzegomskiej jest na ukończeniu i być może już w tym roku będzie można przystąpić do jego realizacji.
Generalnie rzecz ujmując, miasto zbroi się do obsługi komunikacyjnej lotniska, a myślą przewodnią są takie działania z naszej strony, aby obsługa komunikacyjna lotniska wyprzedzała prace związane z rozbudową lotniska czy budowę. Powszechnie jest wiadomo, że dobre, szybkie połączenie lotniska z miastem stanowi jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za korzystaniem z tej formy transportu. Można by powiedzieć, że dobra komunikacja to ważny czynnik zwiększający popyt na usługi lotnicze. Ta dewiza jest nam we Wrocławiu dobrze znana.
Mówiąc o powiązaniu lotniska z regionem i miejskim układem transportowym, nie sposób pominąć połączenia kolejowego. O ile się orientuję, mówił o tym wczoraj na posiedzeniu Komisji Infrastruktury pan dyrektor Zbigniew Komar. We wspomnianym studium zagospodarowania przestrzennego gminy Wrocław zarezerwowane zostały tereny pod trasę kolejową sięgającą do lotniska. Oznacza to w praktyce włączenie lotniska w projektowany zintegrowany system transportu w mieście i aglomeracji wrocławskiej. Poprzez nowoprojektowany ciąg ulicy Granicznej, uzyska się bezpośrednie połączenie nowego portu lotniczego z autostradową obwodnicą Wrocławia.
Poseł Bogusław Kowalski (LPR):
Za chwilę przejdziemy do inwestycji drogowych w województwie, które zostaną zaprezentowane na przykładzie wspomnianej już wielokrotnie dzisiaj autostradowej obwodnicy Wrocławia, będącej częścią autostrady A-4. Najpierw jednak zakończmy punkt dotyczący połączeń komunikacyjnych miasta z nowym lotniskiem. Czy są pytania do lotniczej części porządku obrad? Nie widzę. Dziękuję. (…)