Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Sąd Antymonopolowy o busiarzach z Zakopanego

infobus
10.09.2006 21:15
Z czego znane jest Zakopane? Odpowiedź na to pytanie może być różna. Jedni powiedzą, że jest stolicą Polskich Tatr, inni, że z Krupówek, jeszcze inni wskażą tu zalety turystyczne miasta. Dla wszystkich choć trochę interesujących się transportem publicznym Zakopane znane jest z olbrzymiej liczby busów, które spotkają na ulicach stolicy powiatu tatrzańskiego. To właśnie one będą bohaterami niniejszego tekstu.   
 
Przez dwa lata burmistrz Zakopanego Piotr Bąk łamał prawo, faworyzując grupę regularnych busiarzy - uznałSąd Antymonopolowy w Warszawie
Wielokrotnie na łamach naszego portalu informowaliśmy o zjawisku busiarstwa, które od kilkunastu już lat rozwija się w Zakopanem, zdobywając coraz mocniejszą pozycję na rynku lokalnych i dalekobieżnych przewozów. Codziennie na ulicach miasta pojawia się olbrzymia ilość busów –Mercedesów, Fordów, Volkswagenów, a ostatnio także sprowadzanych z zachodu Setr. Dowożą one, głównie turystów, niekoniecznie po promocyjnej, czy niższej w porównaniu do PKS czy PKP cenie, niemalże do każdej miejscowości Podhala, ale również do Krakowa czy na Słowację. Tak mocno rozwinięte zjawisko busiarstwa musiało doprowadzić do wewnętrznej konkurencji, nierzadko nieuczciwej. W ostatnim czasie spór między lokalnymi przewoźnikami musiał rozstrzygnąć Sąd Antymonopolowy. Po jego wyroku, komuś zależało, i to bardzo, aby jak najliczniejsza grupa potencjalnych pasażerów poznała to rozstrzygniecie. Dlatego też na zakopiańskich przystankach pojawiły się takie oto teksty, napisane jak można sądzić po podpisie przez Pawła Pełkę. Sprawa wydaję się ciekawa, tym bardziej, że busy wpisują się w krajobraz coraz to nowych polskich miast. Dlatego też poniżej prezentujemy treść artykułu –obwieszczenia z zakopiańskiego przystanku:
         
Bąk przegrał z busiarzami - plakat z jednego z zakopiańskich przystanków
„Bąk przegrał z busiarzami.
 
Przez dwa lata burmistrz Zakopanego Piotr Bąk łamał prawo, faworyzując grupę regularnych busiarzy – uznał  Sąd Antymonopolowy w Warszawie. Wyrok jest prawomocny. Półtora roku temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że władze Zakopanego działają bezprawnie, organizując konkurencje i dyskryminując okazjonalnych busiarzy. Chodziło o likwidację postojów i zakazanie im wjazdu do Kuźnic. Od tej decyzji zakopiański urząd miasta odwołał się do sądu, który 24 lipca oddalił odwołanie. – Działania gminy Zakopanego ograniczały prawa przewoźników do konkurencji- tak sąd uzasadnił wyrok. Wskutek wyeliminowania części przewoźników, pasażerowie zostali narażeni na wzrost cen i obniżenie jakości usług. Gmina próbowała doprowadzić do wyeliminowania z rynku Zrzeszenia Transportu Prywatnego, chroniąc innych przewoźników. Było to niezgodne prawem. Na ogłoszenie wyroku stawili się przedstawiciele ZTP, nie było nikogo z zakopiańskiego urzędu. Gmina musi zapłacić ponad 2100 złotych kosztów sądowych. Wynajęcie renomowanych prawników kosztowało gminę 15tys. złotych- Na drodze cywilnej będziemy się od gminy domagać odszkodowania za wymierzone przeciwko nam bezprawne działania. Uzyskane przez nas pieniądze przeznaczymy na cele charytatywne- zapowiada prezes ZTP Jakub Karpiński. W praktyce za takie nielegalne zabawy burmistrza Bąka i wiceburmistrza Owczarka zapłacą mieszkańcy Zakopanego- każdy po 60 groszy. To z naszych podatków miasto sfinansuje przegrany z kretesem proces. W prywatnej firmie po takim rozstrzygnięciu poleciałyby głowy. Burmistrzowie z pewnością schowają  głowy w piasek, choć tak naprawdę z własnych kieszeni powinni zapłacić za łamanie prawa.”
 
Czy w Zakopanem powinni jeździć także busiarze nieregularni?
Można jedynie przypuszczać, że to nie koniec, a jedynie początek rozpraw przed polskimi sądami, w których stroną będą busiarze.