Rzeszów: PKS planuje rozbudowę dworca
– To ważny punkt miasta, który zasługuje na nowoczesny i estetyczny obiekt – mówi Czesław Piela, prezes zarządu PKS Rzeszów. – Rozbudowa poprawi bezpieczeństwo ruchu autobusów i pozwoli na przyjmowanie nowych przewoźników. Z nowocześniejszego dworca skorzystają przede wszystkim pasażerowie, których mamy dziennie 50-60 tysięcy. To kilka razy więcej niż na dworcu kolejowym – podkreśla prezes PKS-u, któremu na sercu leży także podniesienie estetyki okolic dworca. – Tu trzeba nowocześniejszego obiektu, przystającego do naszych czasów – dodaje.
PKS do rozbudowy dworca przy ul. Grottgera przygotowuje się od kilku lat. – Było opracowanych kilka koncepcji, które pozostały tylko na papierze. Na przeszkodzie stawały wtedy m.in. sprawy związane z własnością gruntu. Teraz są już uregulowane i mamy nadzieję, że koncepcja, która jest w trakcie przygotowania, doczeka się realizacji – tłumaczy Piela.
Nad istniejącym dworcem mają być nadbudowane nowe dwie, trzy kondygnacje. Dworzec pozostałby na dole, a na wyższych kondygnacjach znalazłyby się parkingi – tłumaczy szefostwo PKS-u. Budynek, w którym są obecnie m.in. kasy i poczekalnia, 'urósłby’ maksymalnie do 25 m wysokości, bo tyle przewiduje plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, który jest już przygotowany. Nasze zamierzenia są zgodne z miejskim planem – mówi Jan Lampart, dyrektor techniczny PKS-u. W budynku, oprócz kas i poczekalni, znalazłoby się miejsce dla punktów gastronomicznych, całodobowego sklepu, być może apteki. Jaką powierzchnię miałby mieć nowy obiekt? – Dzisiejszy dworzec ma ok. 7 tys. m2 powierzchni. Tę liczbę trzeba pomnożyć razy dwa albo trzy, w zależności od wybranego wariantu – tłumaczy prezes Piela.
Szefostwo PKS-u ma nadzieję, że ich projekt uda się rozciągnąć na część terenów sąsiadujących z dworcem, a należących do Przedsiębiorstwa Spedycji Krajowej. – Byłoby to z korzyścią dla tego przedsięwzięcia. Będziemy starali się w tej sprawie porozumieć – mówią.
Opracowywana aktualnie koncepcja inwestycji PKS-u będzie podstawą do wystąpienia do wydziału architektury rzeszowskiego urzędu miasta. – Jest jeszcze wiele rzeczy do uzgodnienia, m.in. finanse. Być może to przedsięwzięcie uda się zrealizować wspólnie z miastem i zdobyć środki unijne na tę inwestycję, która wpisuje się w realizowany przez miasto program budowy systemu integrującego transport publiczny Rzeszowa i okolic. Te sprawy będą niedługo uzgadniane – mówią szefowie PKS-u.