W Zakładzie Komunikacji Miejskiej w Łasku rozpoczęto renowację wysłużonych autobusów. W bazie ZKM stoi już pierwszy wyremontowany pojazd – Autosan H9-35, w którym przed dwoma miesiącami załamała się podłoga. Tylko refleks uratował wówczas pasażerkę przed wypadnięciem. Modernizacja autobusu trwała niemal miesiąc. Wymieniono ścianki, podłogę i resztę karoserii. Naprawa kosztowała 26.000 zł. Zdaniem Wojciecha Piotrowskiego, kierownika Zakładu Komunikacji Miejskiej w Łasku, pojazd powinien pojeździć w dobrym stanie przez najbliższe 3 lata. Wykonawca remontu, firma ze Starachowic, dała gwarancję na rok. „Trzeba było podjąć jakąś decyzję. Na stan autobusów skarżyli się pasażerowie. We własnym zakresie robiliśmy, co mogliśmy, żeby coś z tym fantem zrobić. W końcu stwierdziliśmy, że wyjścia są trzy. Albo kupić nowe pojazdy, albo używane, albo wyremontować stare. Na odnowę taboru nie ma pieniędzy. Zdecydowaliśmy się, więc na ostatnie rozwiązanie” – opowiada. Warto wspomnieć, że średnia wieku 19 pojazdów, jakimi dysponuje ZKM to 17,5 roku. Najstarszy z autobusów ma 27 lat, najmłodszy 4. Pozostałe liczą od 7 do 25 lat. Jako następne do remontu oddane zostaną cztery Autosany H9-35. Zdaniem kierownika ZKM, właśnie one są w najgorszym stanie. Najlepszym wyjściem byłoby kupić nowe pojazdy. W łaskim budżecie nie przewidziano na to jednak pieniędzy. Jeden mały autobus kosztuje ponad 300.000 zł. Niezbędne byłyby najmniej cztery. „Gdyby udało się kupić nowe autobusy, obniżyłoby to znacznie koszty naszego zakładu. Tylko za paliwo płacilibyśmy o połowę mniej. Dla przykładu nasze palą średnio na 100 kilometrów 30 litrów paliwa. Małe, o których zakupie marzę, 16 do 17 litrów. Nie mówiąc już o tym, że nie musielibyśmy wydawać tyle na remonty” – wzdycha Wojciech Piotrowski. Władze Łasku szukają niedużych używanych autobusów, które są o połowę tańsze. Jest to bardzo trudne, ponieważ nie tylko tu wymyślono tańszy sposób na odnowę taboru. Burmistrz Łasku Jacek Pałuszyński jest jednak dobrej myśli. Ma nadzieję, że jeszcze w tym roku uda się kupić chociaż jeden używany, ale młodszy od tych w łaskim taborze pojazdów. Na razie kolejne autobusy czekają na renowację.
Remont w Łasku
W Zakładzie Komunikacji Miejskiej w Łasku rozpoczęto renowację wysłużonych autobusów. W bazie ZKM stoi już pierwszy wyremontowany pojazd – Autosan H9-35, w którym przed dwoma miesiącami załamała się podłoga. Tylko refleks uratował wówczas pasażerkę przed wypadnięciem. Modernizacja autobusu trwała niemal miesiąc. Wymieniono ścianki, podłogę i resztę karoserii. Naprawa kosztowała 26.000 zł. Zdaniem Wojciecha Piotrowskiego, kierownika Zakładu Komunikacji Miejskiej w Łasku, pojazd powinien pojeździć w dobrym stanie przez najbliższe 3 lata. Wykonawca remontu, firma ze Starachowic, dała gwarancję na rok. „Trzeba było podjąć jakąś decyzję. Na stan autobusów skarżyli się pasażerowie. We własnym zakresie robiliśmy, co mogliśmy, żeby coś z tym fantem zrobić. W końcu stwierdziliśmy, że wyjścia są trzy. Albo kupić nowe pojazdy, albo używane, albo wyremontować stare. Na odnowę taboru nie ma pieniędzy. Zdecydowaliśmy się, więc na ostatnie rozwiązanie” – opowiada. Warto wspomnieć, że średnia wieku 19 pojazdów, jakimi dysponuje ZKM to 17,5 roku. Najstarszy z autobusów ma 27 lat, najmłodszy 4. Pozostałe liczą od 7 do 25 lat. Jako następne do remontu oddane zostaną cztery Autosany H9-35. Zdaniem kierownika ZKM, właśnie one są w najgorszym stanie. Najlepszym wyjściem byłoby kupić nowe pojazdy. W łaskim budżecie nie przewidziano na to jednak pieniędzy. Jeden mały autobus kosztuje ponad 300.000 zł. Niezbędne byłyby najmniej cztery. „Gdyby udało się kupić nowe autobusy, obniżyłoby to znacznie koszty naszego zakładu. Tylko za paliwo płacilibyśmy o połowę mniej. Dla przykładu nasze palą średnio na 100 kilometrów 30 litrów paliwa. Małe, o których zakupie marzę, 16 do 17 litrów. Nie mówiąc już o tym, że nie musielibyśmy wydawać tyle na remonty” – wzdycha Wojciech Piotrowski. Władze Łasku szukają niedużych używanych autobusów, które są o połowę tańsze. Jest to bardzo trudne, ponieważ nie tylko tu wymyślono tańszy sposób na odnowę taboru. Burmistrz Łasku Jacek Pałuszyński jest jednak dobrej myśli. Ma nadzieję, że jeszcze w tym roku uda się kupić chociaż jeden używany, ale młodszy od tych w łaskim taborze pojazdów. Na razie kolejne autobusy czekają na renowację.