Radom: Uczyli się kontrolować autobusy
15 policjantów radomskiej drogówki przyglądało się wnikliwie autobusom MPK. Nie była to jednak kontrola, ale nauka, jak prawidłowo oceniać stan techniczny pojazdów. A wszystko to pod czujnym okiem dwóch diagnostów. Policjanci poznawali tajniki budowy autobusów, uczyli się, na co zwracać uwagę podczas kontroli drogowej, dowiadywali, z jakimi usterkami najczęściej mogą się spotkać, gdy przyjdzie im skontrolować autobus. Jako pomoc naukowa posłużyły tu pojazdy radomskiego MPK, które, co stwierdzono naocznie, były w doskonałym stanie technicznym. A że tego rodzaju wiedza może się przydać, przekonali się policjanci podczas akcji kontroli autobusów i busów przeprowadzonej w Radomiu i okolicach na początku marca. To wtedy w Młodocinie zatrzymano mercedesa, który wiózł pasażerów z Radomia do Szydłowca. W aucie doliczono się licznych usterek. Na przykład gaśnica była zamontowana na stałe, w razie niebezpieczeństwa nie było możliwości jej wyjęcia, brak było automatycznego otwierania drzwi – zamontowano otwieranie według własnego pomysłu, auto miało także usterki w tylnym oświetleniu oraz skorodowane całe nadwozie. Okazało się, że kierowcy 26 lutego zatrzymano już dowód rejestracyjny, a 1 marca samochód miał wykonane badania techniczne i został dopuszczony przez diagnostę do ruchu. Policja powiadomiła starostę o nierzetelności diagnosty. W kolejnym zatrzymanym do kontroli busie stwierdzono niesprawny układ hamulcowy, samochód nie miał badań technicznych, a kierowca dowodu rejestracyjnego.