Puszczykowo: Nietrzeźwy kierowca chciał wieźć dzieci do Malborka
Z ponadtrzygodzinnym opóźnieniem wyruszyło wczoraj na wycieczkę szkolną kilkudziesięcioro uczniów z Puszczykowa. Powód? Kierowca autobusu, który chciał jechać do Malborka, miał w wydychanym powietrzu 0,46 promila alkoholu. – Natychmiast zabraliśmy mu prawo jazdy i zadzwoniliśmy do właściciela autobusu, żeby przysłał innego kierowcę – mówi Józef Klimczewski, szef poznańskiej drogówki, który był wczoraj rano na miejscu zdarzenia. Kierowca wpadł podczas kontroli, której poddawane są wszystkie autobusy wożące uczniów na szkolne wycieczki. – Kiedy tylko szkoła zgłasza nam taki wyjazd, kontrolujemy tak autobus, jak i kierowcę. Zawsze zaczynamy od człowieka. W tym przypadku nie było wątpliwości, woń alkoholu bijącą od kierowcy można było wyczuć już z odległości. On sam przyznał, że noc upłynęła mu na piciu – tłumaczy Klimczewski. Po godz. 11 wrocławski przewoźnik, do którego należy autobus, wysłał do Puszczykowa innego kierowcę. Jego poprzednik stanie przed sądem. Oprócz prawa jazdy straci też pracę. Łącznie poznańscy policjanci skontrolowali wczoraj 25 autobusów wyjeżdżających na szkolne wycieczki. Dwa z nich nie nadawały się do jazdy ze względu na stan techniczny. Kierowcy, z wyjątkiem tego z Puszczykowa, byli trzeźwi.