Przewoźnicy międzynarodowi w Unii Europejskiej
Po wejściu do Unii Europejskiej polscy przewoźnicy nie będą mogli swobodnie zabierać grup obywateli z krajów wspólnoty. Konieczne będzie założenie firmy w kraju, z którego chcą przewozić pasażerów, albo uzyskanie odpowiedniej licencji – podał Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. Prawo do przewozów pasażerskich na rynkach wszystkich krajów członkowskich będą miały tylko firmy legitymujące się licencją na międzynarodowe przewozy pasażerskie autokarem lub autobusem przystosowanym do przewozu co najmniej 9 osób wraz z kierowcą. Jeżeli przewoźnik będzie miał taką licencję, nie będzie musiał zakładać firmy w kraju, z którego chce zabierać pasażerów. UKIE podkreśla jednak, że licencja nie uprawnia przewoźników do przewożenia pasażerów po mieście lub na obszarze podmiejskim w krajach członkowskich. W ocenie Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej polscy przewoźnicy drogowi są na tyle rozdrobnieni, że nie będą stanowić zagrożenia dla funkcjonowania rynku drogowych przewozów w państwach UE. Wskazują na to doświadczenia z Hiszpanii i Portugalii. Przewoźnicy drogowi w tych krajach – po akcesji – nie zachwiali rynkami państw członkowskich, mimo że mieli znacznie niższe koszty przewozów. Zaś ograniczenia stosowane w Unii spowodują tylko utrzymanie się zjawiska „pustych przebiegów” w transporcie międzynarodowym. Będzie to niekorzystne dla wszystkich międzynarodowych przewoźników drogowych – oceniają specjaliści Urzędu.