Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Przetarg na nowe autobusy w Białymstoku

infobus
14.02.2006 15:45

30 grudnia 2005 roku ogłoszono wyniki przetargu na dostawę 32 nowych autobusów przegubowych oraz 11 autobusów solowych dla Białegostoku. W przetargu na dostawę przegubowców wystartowało dwóch producentów: MAN i Solaris. Natomiast o dostawę solowych pojazdów walczą trzy firmy: Scania Polska, Solaris oraz MAN Polska.
Głównymi kryteriami przetargowymi były cena, gwarancja (co najmniej 24 miesiące) oraz parametry silnika, który musi spełniać normę Euro 4.
Zdaniem Krzysztofa Sawickiego – zastępcy prezydenta Białegostoku –  najkorzystniejszą ofertę zaprezentował MAN, który zaoferował najtańsze autobusy i spełniające wszystkie postawione przez zamawiającego warunki techniczne.
Oferta Solarisa została wykluczona z przetargu, bo nie spełniała wymogów technicznych. Poszło o zbiornik na paliwo. W solarisach wykonany jest on ze stali nierdzewnej, a specyfikacja wymagała wykonanie zbiornika z tworzywa sztucznego.
– Zbiorniki plastikowe są trwalsze i bezpieczniejsze. Nie chcemy, by skorodowane zbiorniki odpadały od autobusów [jak to było w lipcu poprzedniego roku – red.] – argumentuje Sawicki.
Również specjalista, diagnostyk sądowy (chciał pozostać anonimowy), który zajmuje się na co dzień oceną stanu technicznego autobusów, przyznaje, że zbiorniki z tworzywa sztucznego są nowocześniejsze, bardziej szczelne. Prezesi miejskich spółek przewozowych także narzekają na stalowe zbiorniki paliwowe Solarisa. Zdarzało się, że pękały albo były dziurawe i przerdzewiałe.
– Myślę, że właśnie ze względu na nasze kłopoty z autobusami Solarisa, w specyfikacji znalazł się zapis o zbiornikach plastikowych – ocenia Sławomir Modzelewski, prezes KPKM.

Sprzeciw konkurentów MAN’a

Solaris nie pogodził się z przegraną. Zaskarżył warunki specyfikacji i wynik przetargu do Urzędu Zamówień Publicznych.
Solaris zgłosił dwie skargi do Urzędu Zamówień Publicznych: na warunki specyfikacji (dostarczone autobusy mają mieć plastikowe zbiorniki paliwowe) i na sposób podania przez MAN-a ceny jednostkowej autobusów.
– Trzeba było podać cenę brutto, a MAN nie zaznaczył, czy podana przez niego kwota to brutto czy netto – argumentuje Ireneusz Dziewiałtowski z Solarisa.
Pierwsze odwołanie zostało oddalone, natomiast drugie, dotyczące ceny – przyjęte.
– Zespół arbitrów kazał zamawiającemu powtórne zbadać ofertę zwycięzcy przetargu – MAN-a – powiedziała nam Anita Wichniak-Olczak, rzecznik prasowy Urzędu Zamówień Publicznych.
W styczniu br. miasto odwołało się od tej decyzji do sądu, bo zarzuty są bezpodstawne. Nie ma potrzeby, by zbierała się komisja, w końcu na cztery protesty przegraliśmy tylko jeden – powiedział Sawicki.
Solaris też złożył do białostockiego sądu odwołanie od decyzji Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie pierwszej skargi, dotyczącej zbiornika. Na razie sąd nie wyznaczył terminu żadnej rozprawy. A dopóki nie będzie rozstrzygnięć sądowych, dopóty nie będzie można podpisać umowy ze zwycięzcą. To oznacza, że ciągle nie wiadomo, kiedy białostoczanie przesiądą się na nowe autobusy.