Poznań: zawirowania wokół prywatyzacji PKS
Niedawno związkowcy podpisali pakiet socjalny z wyłonionym inwestorem strategicznym – firmą CII Transport – i wydawało się, że już nic nie stoi na przeszkodzie prywatyzacji PKS Poznań. Tymczasem, wicewojewoda wielkopolski, Waldemar Witkowski, oskarża wojewodę o zaniżenie ceny, za jaką zamierza sprzedać przedsiębiorstwo inwestorowi – czytamy w „Gazecie Wyborczej – Poznań”. Kwota transakcji jest wprawdzie wciąż utajniona, jednak nieoficjalnie mówi się o kwocie 30 milionów zł. Zdaniem Witkowskiego to stanowczo za mało. PKS dysponuje bowiem nieruchomościami o powierzchni 38 tysięcy m2 w samym Poznaniu oraz ok. 100 tysięcy m2 w innych miejscowościach. „Nieopodal stoi budynek Atanera. Trzy lata temu ziemię pod nim wyceniano na 2 tysiące zł za m2. Gdyby tę cenę zastosować wobec PKS, to daje już 76 milionów zł.” – mówi Witkowski. Popiera go rada powiatowa Unii Pracy w Poznaniu. „Żądamy ujawnienia wszystkich faktów mających wpływ na zaniżoną, w naszej opinii, wycenę majątku PKS.” – czytamy. Tymczasem, wojewoda Andrzej Nowakowski odpiera zarzuty, który twierdzi, iż dysponuje dokładnymi wycenami majątku PKS, a inwestor został wybrany w drodze przetargu, a więc wybrano tę firmę, która złożyła najkorzystniejszą ofertę. Wtóruje mu Dariusz Kamiński, prezes CII Transport. „Skoro wygraliśmy przetarg, to po prostu daliśmy najlepszą cenę.” – mówi. Po stronie wojewody stoją także związki zawodowe. Wszystko wskazuje na to, iż sprawa ma podłoże polityczne, bowiem zarówno wojewoda, jak i wicewojewoda kandydują do Senatu. Ten pierwszy – z listy UP, drugi – SLD. Więcej na: http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,2918669.html