Polskie firmy na rynku zamówień publicznych UE
Dziennikarze „Gazety Wyborczej” postanowili sprawdzić, jak w nieco ponad rok od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, polskie firmy radzą sobie na rynku zamówień publicznych w UE. Wyniki gazeta podsumowuje następująco: narazie słabo, choć widać postęp. Badania dotyczyły największych przetargów, tj. tych, których wartość przekracza 130 tysięcy euro (dostawy i usługi) lub 5 milionów euro w przypadku robót budowlanych. Są one ogłaszane w Dziennik Urzędowym UE, dlatego dostęp do informacji o nich jest stosunkowo łatwy. Najbardziej spektakularny sukces odnotował tutaj oczywiście Solaris, który wygrał przetarg na dostawę 260 autobusów dla berlińskiego przewoźnika BVG, a także kilka innych, mniejszych przetargów na terenie UE. Warto wymienić także kontrakt, jaki otrzymała Drukarnia Witkowski ze Szwecji (wartości kilku milionów zł), zamówienie na dostawę wozu strażackiego przez firmę BPS Zbigniew Szczęśniak na Słowację, czy też ubiegłoroczny kontrakt firmy Polskie Autobusy na dostawę 12 autobusów Autosan dla węgierskiego przewoźnika Szabolcs Volan. Jak informują przedstawiciele Solarisa, firma p łaci wyspecjalizowanej w wyszukiwaniu informacji o przetargach Telefonicznej Agencji Informacyjnej, a także szuka ich na własną rękę. Prezes Urzędu Zamówień Publicznych Tomasz Czajkowski cieszy się z każdej wygranej polskiej firmy na rynkach UE, ale – jak przyznaje – liczył, że będzie ich więcej. – Wśród polskich przedsiębiorców nie widzę skłonności do tworzenia konsorcjów, a przecież siła polega na jednoczeniu się – mówi. Przyznaje jednak, że główną przyczyną słabych wyników polskich firm na rynkach UE jest nieznajomość procedur i… języków. Tymczasem – jak twierdzą specjaliści od zamówień publicznych w Solarisie – jest to kluczowa sprawa. – Tam trzeba mieć swojego człowieka, a najlepiej przedstawicielstwo – wyjaśniają. Potwierdzają to badania Komisji Europejskiej. Wynika z nich, że na statystyczne sto przetargów zaledwie trzy wygrywają firmy nie mające żadnego formalnego związku z krajem, w którym ubiegają się o kontrakt. Mimo to, aż 40% przedsiębiorców, którzy wzięli udział w ankiecie, przeprowadzonej przez UZP i Ministerstwo Gospodarki, zadeklarowało chęć uczestnictwa w przetargach, organizowanych w innych krajach UE. Więcej na: http://gospodarka.gazeta.pl/firma/1,33240,2803364.html