Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Polacy pracują w Europie

infobus
25.11.2004 09:43

Czy otwarcie rynku pracy dla Polaków było słuszne? A może krajom starej Unii opłaca się ograniczać rynek pracy? 17 listopada, sejmowa komisja ds. Unii Europejskiej wysłuchała argumentów przedstawicieli krajów, które wprowadziły ograniczenia, a także Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji, które otwarły swój rynek i dobrze na tym wyszły. Wielka Brytania właśnie ogłosiła raport o fali migracji z krajów „Nowej Europy”. Podjęcie legalnej pracy zgłosiło ponad 91 tys. osób z dziesięciu nowych krajów członkowskich (blisko 56 proc. to Polacy). Z danych brytyjskiego ministerstwa wynika, że nowi pracownicy nie naciągają pa ństwa na świadczenia społeczne, często nawet nie zdają sobie sprawy, że takie przywileje im przysługują. Co więcej – nowi pracownicy nie konkurują o pracę tam, gdzie o nią trudno, ale jadą tam, gdzie na Wyspach nie ma chętnych do pracy. Brytyjskie media dostrzegają, że dzięki nowym przybyszom zmienia się kraj. Oto w szkockim miasteczku Elgin (20 tys. mieszkańców) zatrudnił się polski kucharz Leszek Nowacki (46 lat) z Sosnowca. – Od stycznia zaoferuje Szkotom polskie menu z kiszoną kapustą, barszczem i pierogami – zapowiada gazeta „The Scotsman”. – W miastach, w których pracują Polacy, poprawił się prestiż naszej firmy. Ludzie rozpoznają Polaków za kierownicą, zawsze w wyprasowanych koszulach, uczesanych, uprzejmych – powiedział „Gazecie” Russel Barrington-Crow, szef firmy transportowej First z Bath. Sukces Firsta zauważył czwartkowy „Financial Times”. Związki zawodowe widzą jednak zagrożenia. Nowi imigranci są często oszukiwani przez nieuczciwych pośredników, wielu z nich nie zna swoich praw pracowniczych, i – co najgorsze – dostają wynagrodzenie niższe od obiecanego – stwierdza raport.