Płock: darmowe bilety zbyt skomplikowane
Zaledwie kilkunastu bezrobotnych korzysta z legalnych, darmowych przejazdów komunikacją miejską w Płocku – czytamy w „Gazecie Wyborczej – Płock”. Znacznie więcej bezrobotnych jeździ na gapę. Prawo do bezpłatnych przejazdów przysługuje bowiem tylko osobom aktywnie poszukującym pracy, czyli takim, które spełnią szereg warunków. Muszą one być zarejestrowane w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, co najmniej raz w tygodniu stawiać się w PUPie, przynajmniej dwa razy w tygodniu odwiedzić potencjalnych pracodawców oraz informować o tych wizytach MOPS. W razie ominięcia któryś z punktów tej procedury, bezrobotny traci prawo do bezpłatnych przejazdów na 6 miesięcy. Dla większości bezrobotnych w Płocku procedura jest zbyt skomplikowana. „Karty aktywnie poszukujących pracy wydaliśmy 13 osobom.” – przyznaje Marzanna Sobczak z MOPS-u. Ma jednak nadzieję, że po wakacjach ruch się zwiększy. Tymczasem kontrolerzy mają sporo kłopotów z bezrobotnymi, którzy zwyczajnie jeżdżą na gapę, twierdząc, że mają do tego prawo. „Wiele razy nasi ludzie słyszeli tłumaczenia, że przecież w Płocku bezrobotni mogą jeździć za darmo.” – mówi prezes KM, Piotr Kamiński. – „Wypraszamy takie osoby z autobusu, a gdy nie chcą wysiąść, wystawiamy mandat.” Więcej na: http://miasta.gazeta.pl/plock/1,35710,2833390.html