Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Płock: Bat na autobusowych chuliganów

infobus
30.04.2007 21:17

Czy zmasowana akcja policji ukróci bandytyzm w płockich autobusach? Na celowniku mundurowych znaleźli się gapowicze, wandale i chuligani. Są już pierwsze efekty akcji. Czwartek, godz. 17. W centrum miasta do autobusu linii nr 3 wsiada dwóch niepozornie wyglądających mężczyzn – to funkcjonariusze płockiej komendy policji. Niedaleko w pogotowiu dyskretnie porusza się radiowóz z dwójką gotowych do szybkiej interwencji policjantów. Na kolejnym przystanku w pojeździe pojawiają się kontrolerzy. Standardowo proszą pasażerów o przygotowanie biletów. Mija zaledwie kilka chwil, gdy jeden z młodzieńców, który podróżuje bez biletu, wyładowuje swoją agresję na rewizorach. 'Spie… z tego autobusu’ – słyszą pracownicy Komunikacji Miejskiej. Nie ma najmniejszego zamiaru pokazać kontrolerom dokumentów. – I co mi zrobicie? Może wezwiecie policję? Nie muszą. Policjanci reagują natychmiast, a mężczyzna już może szykować się na rozprawę, bo sprawa trafi do sądu. W ciągu tylko kilku godzin, i to wyłącznie na linii nr 3, funkcjonariusze musieli interweniować jeszcze ponad 20 razy. 21 mandatów wypisują sami kontrolerzy z KM i Arsenu, 3 wlepiają policjanci. Jak przyznaje rzecznik policji Mariusz Gierula to nie pierwsza taka wspólna akcja przewoźnika, komendy miejskiej i kontrolerów. I jak twierdzi, już widać pierwsze efekty tych działań. – Koniec z wandalizmem, chuliganami czy gapowiczami, którzy do tej pory czuli się bezkarni w czerwoniakach – zapowiada Gierula. KM od lata zmaga się z plagą wandalizmu i chuligaństwa w autobusach i na przystankach. Ostatnio nie było jednak dnia, by spółka nie podliczała strat związanych z wandalami (rocznie sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych), a policja nie otrzymywała zgłoszeń o pobiciach i chuliganach podróżujących autobusami. Najbardziej skrajne przypadki to regularne imprezy alkoholowe organizowane przez młodzieńców podróżujących na liniach podmiejskich czy pobicia, a nawet pogryzienia kontrolerek i kontrolerów. Wyzwisk, przekleństw czy zastraszania pracowników KM albo pasażerów nikt nawet nie liczy. Rzecznik policji zapowiada, że funkcjonariuszy po cywilnemu pasażerowie mogą spodziewać się wszędzie i o każdej porze. Więcej: http://miasta.gazeta.pl/plock/1,35710,4099746.html .