Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

PKS Wschód ma coraz więcej strat

infobus
16.03.2011 09:12

Jak informują Kamil Krupa i Aleksandra Dunajska na łamach naszemiasto.pl: PKS Wschód jest w coraz gorszej kondycji finansowej. Realizowany od blisko roku plan naprawczy nie przyniósł żadnych rezultatów. Wręcz przeciwnie – spółka przynosi coraz większe straty. Samorząd województwa przejął PKS Wschód w kwietniu ub. r. Włodarze regionu podkreślali wtedy, że zmiana właściciela pozwoli poprawić sytuację finansową spółki. Ale rezultatów do dziś nie widać.
Lekarstwem na problemy miało być m.in. pozbywanie się nieruchomości. Spółce udało się sprzedać grunty i budynki w Tomaszowie Lubelskim. – Ale co z tego, skoro pieniądze zostały 'przejedzone’ – mówi urzędnik z Urzędu Marszałkowskiego. Strata spółki wynosi obecnie 700 tys. zł – przyznała Teresa Królikowska, prezes PKS Wschód. Spółka ma też kilkumilionowe zobowiązania wymagalne. Jak dowiedzieliśmy się wczoraj nieoficjalnie, firmy dostarczające paliwo już grożą, że wstrzymają dostawy. – Orlen może nawet wystąpić o ogłoszenie upadłości spółki – uważa jeden z marszałkowskich urzędników. –„Przyczyna tak złej sytuacji finansowej spółki to m.in. znaczące podwyżki cen paliwa. Tego nie mogliśmy przewidzieć. Powód to także załamanie na rynku przewozów i coraz mniejsza ilość pasażerów. Do tego dochodzi ciągnący się ogon zadłużenia spółki z lat poprzednich”- tłumaczy Jacek Sobczak, członek zarządu województwa.
Jednak już pod koniec ub. roku rada nadzorcza PKS Wschód informowała władze województwa, że zarząd spółki 'zbyt pasywnie realizuje plan naprawczy’. Dopiero w ostatni czwartek odwołano Andrzeja Górnego, członka zarządu spółki odpowiadającego za przewozy. Zastąpił go Andrzej Celejewski. – To dobry specjalista, człowiek z kwalifikacjami – podkreśla Sobczak. Teresa Królikowska, związana z PSL, została na stanowisku. –„Nie możemy przecież odwołać całego zarządu bo zdestabilizowalibyśmy przedsiębiorstwo. Zaaplikowaliśmy więc jeden lek i czekamy, jak pacjent zareaguje. Jeśli podamy dwie kuracje na raz, chory może umrzeć – tłumaczy Sobczak. – Program naprawczy jest wdrażany, chodzi m.in. o ograniczanie nierentownych kursów. Nabyliśmy też mniejsze busy, mniej kosztowne w eksploatacji, planujemy wprowadzać półetatowe zatrudnienie niektórych pracowników. Ale na efekty tych działań trzeba jeszcze poczekać. Zobaczymy co będzie na koniec czerwca, wtedy podejmiemy decyzje co dalej”- dodaje. Sprawa PKS Wschód ma być w przyszłym tygodniu tematem posiedzenia zarządu województwa. Związkowcy mają na tę sprawę własny pogląd. – PKS Wschód od dawna nie jest w stanie na bieżąco realizować swoich zobowiązań. Ale samorządowi województwa nie zależy na poprawie kondycji spółki. Władze są moim zdaniem zainteresowane upadkiem przedsiębiorstwa i przejęciem jego cennych nieruchomości jak np. dworca na Podzamczu – uważa Sławomir Wręga, wiceprzewodniczący Forum Związków Zawodowych.