Pasłęk: Pociąg uderzył w autokar
Na niestrzeżonym przejeździe w Nowej Wsi pod Pasłękiem pociąg uderzył w autokar. Autokarem jechał tylko kierowca i na szczęście ma tylko niegroźne obrażenia. Siła uderzenia była tak wielka, że ważący kilka ton Neoplan odrzuciło kilkadziesiąt metrów od drogi. Autobus przewrócił się do góry kołami. – Poczuliśmy tylko lekkie szarpnięcie – mówi konduktor pociągu pośpiesznego relacji Białystok-Szczecin. – Potem już tylko stukot kół wagonu o podkłady kolejowe. Za szybą przeleciał kawał blachy z autokaru. Pociąg jechał na tym odcinku dość wolno – około 80 kilometrów na godzinę. Jak twierdzi obsługa składu, maszynista zareagował bardzo szybko. Lokomotywa zatrzymała się około stu metrów za przejazdem. W pociągu jechało 400 pasażerów. Nikomu nic się nie stało. Ranny w wypadku został kierowca autokaru. Z obrażeniami głowy i ogólnymi potłuczeniami został przewieziony do szpitala w Elblągu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Świadkowie mówią o cudzie, bo wyglądało groźnie a nikt nie zginął: – Kierowca zostawił w Buczyńcu niemiecką wycieczkę. Miał ich odebrać w Jelonkach. Chciały z nim jechać jego dwie córki. W ostatniej chwili dały się namówić na wycieczkę statkiem po pochylniach…