Oświęcim: PKS pozostanie nadal przy obozie
Oświęcimski PKS nie przeniesie się z ul. Ofiar Oświęcimia przy Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w inne miejsce miasta przynajmniej do 2010 roku. Choć przedstawiciele muzeum już w ubiegłym roku dogadali się z zarządem PKS co do sprzedaży terenu zajezdni autokarowej i budynków, transakcja nie doszła do skutku.
Sprawa utknęła na biurku Janusza Marszałka, prezydenta miasta. Włodarz Oświęcimia tłumaczy, że na razie nie może wyrazić zgody na przejęcie przez muzeum terenu PKS, bo jest to niezgodne z planem zagospodarowania przestrzennego. Budynki i zajezdnia należące dziś do PKS, podczas drugiej wojny światowej w większej części były integralną częścią obozu.
Znajdowały się tu m.in. rzeźnia i mleczarnia. Teraz przewoźnik chce przekazać z powrotem obiekty i teren muzeum. W budynkach planowano stworzyć nowoczesne centrum obsługi turystów. Miałyby tu pojawić się księgarnia, punkt wydawania słuchawek, sklepy z pamiątkami.
Dziś obsługa odwiedzających znajduje się w budynku tzw. Aufnahmegebaeude przy parkingu byłego obozu. Muzeum ma dla tego miejsca inne przeznaczenie.
– Ze względu na słabnącą wiedzę młodzieży z całego świata o czasach II wojny światowej, muzeum pragnie umieścić docelowo w tym budynku wystawę wstępną, wprowadzającą odwiedzających w realia tamtych czasów i przyczyny powstania KL Auschwitz-Birkenau – tłumaczy Bartosz Bartyzel z biura prasowego muzeum. Wszystko na nic. Nowe centrum obsługi turystów, których rocznie przyjeżdża do muzeum ponad milion, nie powstanie prędko. Prezydent Oświęcimia ma inne plany zagospodarowania bazy PKSiS w Oświęcimiu.
Według prezydenta Marszałka dwa czynniki spowodowały, że główny budynek PKS nie będzie nowoczesnym Centrum Obsługi Odwiedzających Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, a dyspozytornia nie stanie się portiernią. – Planowana inwestycja spowoduje istotną zmianę sposobu użytkowania terenu oraz układu komunikacyjnego, co będzie oddziaływać na pobliskie duże osiedle mieszkaniowe Zasole – twierdzi Janusz Marszałek. Włodarz Oświęcimia wskazuje, że aby mógł zaaprobować transakcję, musiałaby ona wpisywać się w plan zagospodarowania przestrzennego, a ten jest właśnie w fazie przygotowawczej. Światło dzienne ma ujrzeć dopiero w przyszłym roku.
Muzeum złożyło już zażalenie na decyzję Janusza Marszałka do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie.
– Zaistniałą sytuację można nazwać żenującą. Po tym, jak prezydent Marszałek podpisał lokalizację celu publicznego dla budynku Starego Teatru, miałem nadzieję, że jest to sygnał generalnego uspokojenia w mieście, które próbuje on promować różnymi metodami jako Miasto Pokoju – mówi Piotr M. A. Cywiński, dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau.