Oponiarska Dębica obchodzi 75 urodziny!
4 kwietnia br. został odsłonięty został pomnik w hołdzie twórcom Centralnego Okręgu Przemysłowego i Fabryki Gum Jezdnych w Dębicy, ufundowany przez Firmę Oponiarską Dębica S.A. z okazji 75-lecia zakładu. W uroczystości udział wzięli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, Ministerstwa Gospodarki, Urzędów Wojewódzkich oraz Marszałkowskich z Podkarpacia i Małopolski, jak również administracji samorządowej miasta, gminy i powiatu dębickiego. 75 lat wcześniej, 4 kwietnia 1939 roku w Dębicy uroczyście otwarto Fabrykę Gum Jezdnych. Nikt wówczas nie przypuszczał, że na nieużytkach rolnych wyrośnie jedna z największych potęg oponiarskich na świecie i zarazem jeden z najnowocześniejszych zakładów produkcyjnych koncernu Goodyear. Wówczas nie udało się rozwinąć skrzydeł. Przyszła wojna, która pokrzyżowała plany. Jednak wkrótce po wojnie zakład się podniósł. Przetrwał plan sześcioletni, „małą stabilizację”, czasy Edwarda Gierka, stan wojenny i trudne lata 80. Przez cały czas produkował i był coraz lepszy. Unowocześniał się i eksportował. Jednak dopiero transformacja lat 90. XX wieku stworzyła mu prawdziwą szansę, którą wykorzystał w pełni. W 1996 roku The Goodyear Tire &Rubber Company nabył większościowy pakiet akcji Dębicy, za który zapłacił ponad 132 mln zł, czyli 55 mln USD i zobowiązał się do zainwestowania w polską firmę 100 mln USD w ciągu 10 lat. W ciągu pierwszych trzech lat –do końca 1998 roku, Goodyear zainwestował w Dębicy 73 mln USD, a do końca 2005 roku nie obiecane 100 mln USD, ale aż 170 mln USD! -„Firma Oponiarska Dębica S.A. to dziś jeden z największych zakładów tego typu na świecie. W barwach Goodyeara trzeci, a w Europie pierwszy. Daje zatrudnienie niemal 3 tysiącom osób. Co roku do budżetu odprowadza miliony złotych podatków, przynosi zysk i jest jednym z największych polskich eksporterów. To tutaj produkowane są najnowocześniejsze opony HP i UHP marek Goodyear, Dunlop, Fulda, Sava i Dębica, które wysyłamy na cały świat”–powiedział Jacek Pryczek, Prezes Zarządu Firmy Oponiarskiej Dębica S.A.
Historia Firmy Oponiarskiej Dębica jest nierozerwalnie związana z Centralnym Okręgiem Przemysłowym. W 1937 r., w obliczu zbrojeń w Europie, polski rząd podjął decyzję o budowie Centralnego Okręgu Przemysłowego. W zamyśle ówczesnych władz w południowo-centralnych rejonach kraju ma powstać zaplecze przemysłowe, które zapewni Polsce zwiększenie potencjału ekonomicznego i zbrojeniowego, a także pomoże zmniejszyć bezrobocie, które jest efektem wielkiego kryzysu. To jedno z największych przedsięwzięć ekonomicznych II RP. W latach 1937-39 na budowę COP państwo przeznacza ok. 60 proc. ogółu swoich wydatków inwestycyjnych (łącznie prawie 2,4 mld ówczesnych złotych). Ówczesny wicepremier i minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski jest przekonany, że inwestycja zapewni krajowi pomyślność ekonomiczną na wiele lat do przodu. Wybór miejsca nie jest przypadkowy. COP powstaje w tzw. „trójkącie bezpieczeństwa”, czyli na terenie Rzeczpospolitej, który znajduje się poza zasięgiem lotnictwa niemieckiego i sowieckiego, dodatkowo zaś osłonięty jest od południa górami. Charakteryzuje się również sporym przeludnieniem agrarnym i bezrobociem, a także sporym areałem nieużytków. Rozwój przemysłu ciężkiego ma rozwiązać ten problem. Na terenie COP błyskawicznie powstają kolejne zakłady, elektrownie i huty. Jednym z jego elementów od początku miała być filia poznańskiego Stomilu, której zadaniem była produkcja ogumienia dla wojska. Na lokalizację fabryki wskazano Dębicę. Prace budowlane ruszyły wiosną 1937 roku. W czerwcu 1938 r. przystąpiono do montażu najnowocześniejszych wówczas angielskich maszyn wulkanizacyjnych. W 1939 r. do użytku oddano zaś obiekty o łącznej powierzchni 9,5 tys. m.kw. i kubaturze 73,5 tys. m. sześć. Koszt ich budowy: 300 tys. zł. To był początek…Kolejnymi kamieniami milowymi w historii Dębica S.A. były:
– 1939. Skromny start. 30 marca 1939 r. taśmę Fabryki Gum Jezdnych w Dębicy opuszcza pierwsza opona. W fabryce pracowało wówczas 260 robotników, 16 inżynierów i 9 osób administracji. Wytwarzano 350 kompletów ogumienia na dobę.
– 1939-45. Wielka zawierucha. Rozwój zakładu przerywa wybuch II wojny światowej. Fabryka została przejęta przez Niemców i sprzedana koncernowi Continental. Ten nie był jednak zainteresowany produkcją opon. Na terenie zakładu utworzono warsztat samochodowy, a maszyny wywieziono do Rzeszy. Polacy, którzy pracowali tu przez okres wojny cały czas uprawiali sabotaż –wiedzieli, że remontowane przez nich auta trafiają na front.
– 1945-53. Odbudowa. Pierwsze lata po wojnie to rewindykacja maszyn i urządzeń, które odnaleziono w 1947 r. Straty wojenne oszacowano na 487 tys. zł. Po niezbędnych remontach wznowiono produkcję opon, a fabryka przeszła w 1949 r. pod zarząd państwowy.
– 1953-60. Plan sześcioletni, czyli czas rozbudowy. Zakład musiał sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na ogumienie, stąd podjęto decyzję o inwestycjach i zmianie technologii. Zbudowano kilka nowych obiektów (w sumie kilkanaście) i dokupiono maszyn. Wtedy też zakład zyskał oficjalną nazwę „Dębica”. W 1960 r. produkcja w stosunku do 1950 r. zwiększyła się ponad 30-krotnie.
– 1960-69. Dekada lat 60., czyli nasza mała stabilizacja. To dalszy rozwój fabryki. Powstają kolejne obiekty oraz zaplecze naukowo-badawcze. „Dębica”zaczyna też produkować ogumienie rowerowe i motocyklowe. W 1965 r. udział zakładu w produkcji opon w Polsce wynosi 75 proc. Już wtedy są one eksportowane do 35 państw świata. To tu powstają też koła do „syreny”, a następnie „fiata 125p”.
– 1970-79. Epoka Gierka. To dla fabryki przełom. Do seryjnej produkcji wchodzą osobowe opony radialne, powstaje kilka dużych wydziałów. Dochodzi do zmiany nazwy na „Stomil”. Prowadzone są badania, padają pierwsze rekordy prędkości osiągane na oponach z Dębicy (stąd późniejsza nazwa gum „Rekord”). To również czas boomu inwestycyjnego i technologicznego. Dzięki temu rusza np. produkcja poszukiwanych przez odbiorców zagranicznych opon bezdętkowych. W 1979 r. w zakładzie pojawiają się pierwszy komputer i zautomatyzowane linie.
– 1980-89. Wielkie hamowanie. Podobnie jak w całej polskiej gospodarce, w Dębicy również dochodzi do zastoju i poważnego kryzysu –rozwój fabryki wyhamowuje. Szczególnie, że brakuje surowców niezbędnych do produkcji. Mimo że gospodarka jest centralnie zarządzana, zakład utrzymuje jednak względną samodzielność –produkuje na eksport, co daje cenne dewizy. Swoje produkty wysyła do 63 krajów na sześciu kontynentach. W II poł. lat 80. rusza budowa wytwórni opon ciężarowych i rolniczych (docelowa produkcja to 800 tys. opon rocznie). Ostatni rok działania w gospodarce centralnie sterowanej, „Dębica”zamyka zyskiem wysokości 52 mld zł.
– 1990-2000. Restrukturyzacja i zmiany. Po przełomie 1989 r. dębicki „Stomil”błyskawicznie przystosowuje się do nowych realiów gospodarczych i przygotowuje do prywatyzacji. Firma wraca do reguł wolnorynkowych. Najpierw przekształca się w jednoosobowa spółkę Skarbu Państwa (26.04.1991 r.), po czym z sukcesem debiutuje na giełdzie (24.11.1994 r.). Na początku grudnia 1995 r. strategiczny pakiet akcji nabywa za 55 mln dolarów amerykański gigant oponiarski The Goodyear Tire &Rubber Company. Zobowiązuje się przy tym do zainwestowania 100 mln dolarów. „Od początku byliśmy pod wrażeniem zdolności i ducha współpracy tej firmy. Zdawaliśmy sobie sprawę, że „Dębica”jest znakomitą firmą. Ale od kiedy jesteśmy partnerami wiemy, że jest doskonała i przekracza nasze wcześniejsze oczekiwania”–mówi w maju 1996 r. Stanley Gaul, ówczesny szef Goodyeara, który odwiedza zakład.
– 2000-2010. Błyskawiczna ekspansja. Goodyear dotrzymuje słowa i rzeczywiście inwestuje w „Dębicę”. Więcej, niż pierwotnie obiecał. W rozbudowę i unowocześnienie zakładu, a także w ochronę środowiska. W 2000 r. w Tarnowie powstaje ultranowoczesne centrum logistyczne o powierzchni magazynowej dwóch boisk do piłki nożnej, z którego wytwarzane w fabryce opony trafiają na cały świat.
– Od 2010. Krok w XXI wiek. Fabryka się nadal rozwija. Otrzymuje kolejne certyfikaty jakości (ISO 9001, QS 9000, ISO 14001, ISO/TS 16949). Jest jednym z największych pracodawców w regionie, jednym z największych eksporterów w Polsce i jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek. Uzyskuje Nagrodę Gospodarczą Prezydenta RP. Wybuch kryzysu nie hamuje rozwoju zakładu, a ożywienie, o którym coraz częściej mówią ekonomiści zwiastuje jego dalszy dynamiczny rozwój.