Opole: prywatyzacja wybranych linii MPK?
Władze Opola rozważają możliwość przekazania obsługi niektórych linii komunikacyjnych w mieście prywatnym przewoźnikom – informuje „Gazeta Wyborcza – Opole”. Powodem tych działań są wciąż rosnące dotacje dla MPK, które w tym roku wyniosły już ponad 6 milionów zł. Mimo to, miejski przewoźnik ma problemy z obsługą niektórych linii, zwłaszcza peryferyjnych, które są deficytowe. Na dodatek, w ciągu ostatnich 15 lat, tabor MPK stopniał o blisko 25%. Prezydent Opola, Ryszard Zembaczyński, twierdzi, że są pewne granice zwiększania dotacji do MPK. Prezydent zastanawia się, czy nie byłoby lepszym rozwiązaniem przekazanie obsługi deficytowych dotąd linii prywatnym – z reguły tańszym – przewoźnikom. ” Przyznaje, że MZK już prowadzi analizy opłacalności poszczególnych linii. – Jeżeli zakład powie, że nie może obsługiwać danej linii, my zaoferujemy ją prywatnemu przewoźnikowi, o ile taki się znajdzie.” – powiedział prezydent. Tymczasem, tabor MPK w ciągu ostatnich 15 lat skurczył się o blisko 25%, a na dodatek dramatycznie się starzeje. „55 autobusów, czyli około połowy, ma powyżej 15 lat.” – mówi prezydent Zembaczyński. – „Analizy żywotności pokazują, że nie powinny one w ogóle jeździć po ulicach.” – dodaje. Niewiele w tym pomógł tegoroczny zakup 8 nowych autobusów Jelcz M121I. „To kropla w morzu potrzeb.” – stwierdza prezydent. Jeden autobus kosztował 538 tysięcy zł, a środki na ich zakup zapewniło miasto, sprzedając obligacje komunalne. W najbliższym czasie nie zanosi się jednak na kolejne zakupy. Więcej na: http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2815461.html