Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Opłaty za odtwarzanie muzyki w autobusach

infobus
16.02.2005 18:30

Opłaty za odtwarzanie muzyki w autobusach

Zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. nr 80/2000 r., poz. 904) twórcom przysługuje wynagrodzenie z tytułu wykorzystania ich utworów na różnych płaszczyznach eksploatacji. Zasadniczo rozróżnia się odtwarzanie utworów dla użytku osobistego (prywatne) od odtworzenia publicznego. Jeśli kierowca słucha muzyki w domu albo w zamkniętej kabinie pojazdu, jest słuchaczem prywatnym, a opłata dla artystów, których słucha ujęta jest w cenie płyty czy kasety oraz w abonamencie radiowo-telewizyjnym. Jeśli natomiast muzyka płynie ze sklepowych, dworcowych czy autobusowych głośników, słuchają jej wszyscy, którzy w danym obiekcie przebywają, jest to odtwarzanie publiczne, które może także wpływać na popularność danego sklepu czy linii autobusowej. Za tego rodzaju publiczne odtwarzanie muzyki firma zobowiązana jest uiszczać opłatę autorską. W praktyce jednak bywa różnie.

Muzyczne autobusy – za co mamy płacić?

Trasa Warszawa – Wyszków – Łochów, z autobusowych głośników dobiega miła muzyczka, w jednym jest nawet telewizor i video. Pasażerom przyjemnie płynie czas, gdy na trasie z Warszawy do Otwocka, Wołomina i Legionowa mogą sobie posłuchać „Pogody” czy „Zetki”. Wielu prywatnych przewoźników na Mazowszu jest zdziwionych, gdy pytam, czy odprowadzają opłaty za odtwarzanie muzyki w ich autobusach. Rozmawiają niechętnie, wyrażając obawy, czy ten artykuł w niczym im nie zaszkodzi. O opłatach nikt ich nie informował, nie mieli też żadnej kontroli z tym związanej. Nie wiedzą komu i jaką kwotę z tego tytułu należy zapłacić. Radio gra, a pasażerowie „ogórka” przy miłej muzyce jadą do stolicy.

W samej Warszawie świadomość jest inna. -W instrukcji Służby Ruchu Miejskich Zakładów Autobusowych jest przepis wewnętrzny zakazujący naszym kierowcom słuchania radia na słuchawkach oraz w sposób uniemożliwiający kontakt z pasażerem -wyjaśnia Elżbieta Witkowska , dyrektor d/s personalnych MZA w Warszawie i dodaje, że także Kodeks Ruchu Drogowego tego zabrania. -Na bazie tej instrukcji nie instalujemy i nie przyzwalamy na instalację radioodbiorników w stołecznych autobusach. Nie mamy zatem obowiązku odprowadzania opłat do ZAKR-u czy ZAIKS-u i nie robimy tego -tłumaczy pani Elżbieta. Jeśli któryś kierowca miejskiego autobusu posiada prywatny odtwarzacz, słucha go na własną odpowiedzialność w zamkniętej, oddzielonej od pasażerów części autobusu, a z tytułu prywatnego odtwarzania muzyki opłaca jedynie abonament. W biurze rzecznika prasowego Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie powiedziano mi, że ZTM zrezygnował nawet z tak dobrze zapowiadających się głośników na przystankach, aby uniknąć opłat związanych z publicznym odtwarzaniem muzyki.

W mieszczącym się na Dworcu Zachodnim w Warszawie PKS -ie pracownicy przyznają, że najrozmaitsze kontrole przeprowadzane są u nich non-stop. -Mamy 55 autobusów i regularnie płacimy abonament RTV -mówi jeden z pracowników.

-Dlaczego w ogóle mamy płacić? – pyta jeden ze stojących na „Zachodnim” prywatnych kierowców mini-busów -Przecież ta muzyka tylko leci w tle, a pasażerów nie obchodzi kto gra, byleby grało. Kierowca nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie zwiększa atrakcyjność jego linii, bo podświadomie pasażer wybiera linię, w której coś gra chętniej od tej, w której jest cicho. Wielu przewoźników turystycznych czy zagranicznych zachwala swoje linie, w folderach pisząc: „w cenie biletu ujęta możliwość oglądania TV, projekcje filmów video”.

Tak, jak wyprawa z czterdziestką pasażerów do Londynu jest ciężką pracą kierowcy, tak samo praca autorów zostaje włożona w stworzenie utworu słowno-muzycznego czy audiowizualnego. Na utwór składa się szereg praw autorskich do tekstu, kompozycji, praw artystów wykonawców, producentów i dystrybutorów fonograficznych. Badania statystyczne dowiodły, że np. muzyka odtwarzana z głośników w supermarkecie sprawia, że klienci chętniej korzystają z danej sieci. Nie potrafią oni wymienić tytułów utworów ani nazwisk wykonawców, mają jednak świadomość, że w sklepie „leciała przyjemna muzyka”. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury, Agnieszka Odorowicz wskazuje, iż „badania marketingowe, przeprowadzone w różnych krajach, wskazują na istnienie ścisłego związku pomiędzy miłą, odprężającą atmosferą a wyborem konsumenta”. Jest to korzyść pośrednia, dlatego Ministerstwo Kultury nie widzi możliwości zwolnienia przewoźników z opłat z tytułu praw autorskich.

Uwaga kontrola odtwarzania!

-Kto nas skontroluje? Czy mamy się spodziewać na przystankach policjantów kontrolujących dowody wpłat? – pytają kierowcy. -Bardzo ściśle współpracujemy z wszystkimi instytucjami w zwalczaniu wszelkiego rodzaju piractwa i przy okazji dużych, globalnych kontroli policja zaprasza np. przedstawicieli ZAiKS-u – tłumaczy mł. insp. Alicja Hytrek, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji . -Policja nie ma uprawnień kontrolnych w tej materii, a przestępstwa związane z uchylaniem się od opłat czy niepłaceniem abonamentu nie są ścigane z urzędu lecz na wniosek poszkodowanego. To w interesie ZAiKS-u leży monitorowanie terminowości wnoszenia opłat przez firmy. Właściciel pojazdu jest odpowiedzialny za uregulowanie wpłat. Jeśli stowarzyszenie albo nawet siedzący w autobusie pasażer zgłasza, że łamane jest prawo, powołujemy biegłego i uruchamiamy procedurę -wyjaśnia pani Alicja.

Specjalne stawki dla przewoźników

Finalne światło na wszelkie niuanse słuchania radia w autobusach rzuca Damian Popielarz, kierownik Wydziału Inkasa Terenowego w Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS . -Stawki opłat z tytułu praw autorskich były przez lata uzgadniane z użytkownikami i są przystosowane do naszego rynku. Są to comiesięczne opłaty zryczałtowane. Stawka podstawowa wynosi 60 zł. za urządzenie odtwarzające plus 4,60 zł. za każdy głośnik. Używanie telewizora w autobusach turystycznych, dalekobieżnych jest licencjonowane, przewoźnik płaci 73 zł. za odtwarzacz, magnetowid plus 6 zł. za każdy monitor. Jeśli odtwarza się filmy, miesięczna stawka podstawowa za projekcje video wyniesie 148 zł. – wyjaśnia pan Damian. Od niego dowiaduję się o kampanii, realizowanej także poprzez media: -Zwracamy się do dużych użytkowników, supermarketów, zakładów usługowych, prowadzimy rozmowy. Chcielibyśmy ustalić jednoznaczne kryteria dla poszczególnych grup użytkowników, obowiązujące w całej Polsce. Dla firm przewozowych ustalona jest wspomniana wyżej stawka podstawowa, mnożona przez ilość autobusów w danej firmie. Przewoźnik, w zależności od liczby autobusów, może negocjować wysokość opłaty. Bardziej zależałoby nam, żeby wszyscy płacili, nawet na niższym poziomie, zamiast windować ceny dla nielicznych. Dlatego wolimy rozmawiać z przedstawicielami użytkowników, cechami rzemieślniczymi, izbami branżowymi itp. Właśnie rozpoczęliśmy negocjacje z szefami PKS-u, Polską Izbą Gospodarczą Transportu Samochodowego i Spedycji, celem dostosowania stawek do specyfiki tej branży.

ZAiKS przygotował kilka projektów nowelizacji opłat z tytułu publicznego słuchania i odtwarzania muzyki. Supermarketom, parkingom, stacjom benzynowym i lokalom użytkowym proponuje się, by wyznacznikiem opłat była powierzchnia usługowo-handlowa. W przypadku autobusów mają być nimi standard i liczba miejsc siedzących. Ze strony przewoźników negocjacje prowadził m.in. Zdzisław Szczerbaciuk, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Transportu Samochodowego i Spedycji. Izba aktualnie przygotowuje odpowiedź odnośnie kategoryzacji pojazdów na autobusy miejskie, podmiejskie, turystyczne, międzymiastowe, międzynarodowe, pociągi, promy etc.

opis

Jak wygląda egzekucja opłat?

Damian Popielarz przyznaje, że z praktyką opłat bywa różnie, np. większość stacji benzynowych już regularnie wnosi opłaty za muzykę tam odtwarzaną. Ale np. przypadek EPI-Marketu z Wrocławia pokazał, że za notoryczne uchylanie się od płacenia tantiem należnych twórcom, można być pociągniętym do odpowiedzialności sądowej. -Staramy się unikać działań restrykcyjnych. Na Mazowszu jest 6 inspektorów terenowych ZAiKS oraz 8 inspektorów w Warszawie. Ci panowie przeprowadzają kontrole w najrozmaitszych miejscach, bo ZAiKS ma podpisane ponad 30 tys. stałych umów z różnymi użytkownikami (teatrami, kinami, mediami) plus kilka tysięcy umów jednorazowych rocznie (studniówki poza szkołą, festyny, festiwale). Garstka inspektorów nie wszędzie zdąży, ale sukcesywnie dotrą do wszystkich. Czasami kontrolerzy proszą o ochronę policję, np. gdy idą do lokalu o podejrzanej reputacji. Pan Damian przekonuje, że można byłoby zatrudnić np. 300 osób. -Tylko ile z tego, mając na uwadze koszty inkasa tantiem, dostanie twórca? – pyta i wyjaśnia, jak odbywają się kontrole: -Inspektor terenowy jedzie do firmy, informuje o ZAiKS-ie, wynikającym z prawa autorskiego obowiązku uzyskania licencji i odprowadzeniu tantiem i namawia do podpisania stosownej umowy wnoszenia opłat za muzykę, która „leci w tle” w autobusach firmy „X”. Jeżeli ze strony użytkownika nie ma żadnej reakcji, ponownie kontaktuje się z nim (listownie lub osobiście) informując, że działa nielegalnie i powinien dokonać niezbędnych formalności, aby publicznie odtwarzać utwory. W międzyczasie zaczyna zbierać materiały dowodowe o bezprawnej eksploatacji utworów chronionych. Trzeci krok to pismo informujące użytkownika, że jeśli w dalszym ciągu będzie odtwarzał utwory bezprawnie i uchylał od podpisania umowy i odprowadzenia tantiem, sprawa zostanie skierowana na drogę sądową. Dopiero po tym kieruje się sprawę do sądu lub prokuratury. Pamiętajmy, że to nie kierowca uiszcza opłaty, tylko jego szef, za każde urządzenie RTV i głośniki, w zależności od liczby posiadanych pojazdów.

Jakie kary grożą za notoryczne uchylanie się od opłat z tytułu odtwarzania muzyki w miejscach użyteczności publicznej? Można zapłacić 2-3-krotność stawki podstawowej, wymienionej przez Damiana Popielarza powyżej. Zwykle sądy każą zapłacić opłaty zaległe i bieżące. ZAiKS nie otrzymuje żadnych pieniędzy od państwa, nie prowadzi działalności gospodarczej, inkasuje tylko pieniądze, które należą się twórcom. Nie ocenia także wartości twórczej. Komisja sprawdza jedynie, czy to nie jest plagiat. Artysta zgłasza utwór pod ochronę ZAiKS-u i za wykorzystanie tegoż dostaje tantiemy pomniejszone o kilkanaście procent kosztów pozyskania.

Podsumowanie

Stowarzyszenie ZAiKS reprezentuje wielu artystów polskich i zagranicznych, dlatego musi działać prężnie i dostosowywać się do potrzeb stron, z którymi współpracuje. Stowarzyszenie chce, by zadowoleni byli i artystyczni podopieczni, i firmy korzystające z dobrodziejstw obcowania ze sztuką, i liczy na zrozumienie obydwu stron. Negocjacje z przewoźnikami rozpoczęto i miejmy nadzieję, że po przygotowaniu branżowej tabeli kategorii autobusów, zostanie przyjęty nowy, tańszy dla przewoźników system opłat za publiczne odtwarzanie muzyki w autobusie. Finalny efekt negocjacji powinien zadowolić wszystkie strony. Na zakończenie pamiętajmy, że to nie kierowca uiszcza opłaty, tylko jego szef, za każde urządzenie RTV i głośniki, w zależności od liczby posiadanych pojazdów.

Zobacz również:

List PIGTSiS do Ministra Kultury w sprawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pośrednich i jej zastosowania w przypadku przewoźników autobusowych

Odpowiedź Ministerstwa Kultury na zapytania PIGTSiS w sprawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pośrednich i jej zastosowania w przypadku przewoźników autobusowych.