Olsztyn: ruszyła akcja „Zawód – KONTROLER”
1 marca ruszyła kolejna akcja MPK Olsztyn – „Zawód – KONTROLER”, której celem jest ukazanie bardzo ciężkiej i niestety niewdzięcznej pracy kontrolera biletów w autobusach MPK. W Olsztynie kontrolerzy z firmy ARSEN, przeprowadzają w autobusach MPK kilkadziesiąt kontroli dziennie. W miesiącu łapią ponad sześć tysięcy!!! osób, które jadą autobusem na gapę. To dzięki ich pracy, wiadomo jak wiele osób okrada innych mieszkańców uczciwie korzystających z naszych usług. Mimo to zawód kontrolera biletów MPK postrzegany jest bardzo źle, mimo, że ta praca niczym nie różni się np. od pracy konduktora w pociągu. Wszystko to przez zachowanie samych pasażerów, którzy tolerują gapowiczów a nawet ich bronią. Przykłady można mnożyć. Oto jeden z nich: piątek, linia nr 13, godziny przedpołudniowe, trzech kontrolerów rozpoczyna pracę. -Dzień dobry, proszę przygotować bilety do kontroli – Kontrola odbywa się w drzwiach, wysiadły trzy osoby, które bez żadnego problemu okazały bilet. Drzwi się zamknęły, kontrola kontynuowana jest w autobusie. Z tyłu autobusu jeden z pracowników firmy Arsen podchodzi do młode3go mężczyzny prosząc o okazanie biletu. Mężczyzna bezradnie rozkład ręce mówiąc – nie mam biletu, – dodając głośno – nie stać mnie na bilet, bo nie mogę znaleźć pracy. Mężczyzna okazał dokument tożsamości, zaś kontroler przystąpił do wypisywania mandatu za jazdę bez biletu. Tymczasem w jego obronie wystąpiła starsza Pani, która głośno zaczęła krytykować poczynania kontrolera. – Jest pan bez serca, jak można karać ludzi bez pracy.
Takie sceny możemy oglądać niemal codziennie w olsztyńskich autobusach. Ale przecież osoby jadące bez biletu popełniają wykroczenie. To nic innego jak wyłudzenie usługi. Kontrolerzy w Olsztynie każdego miesiąca łapią ponad sześć tysięcy osób bez biletu. To oznacza, że ujawniają ponad sześć tysięcy wykroczeń. Widząc kontrolerów, popularnie zwanych „kanarkami” zastanówmy się jak ważną i ciężką pracę wykonują. Bardzo często narażając się na obelgi ze strony tych, od których tak naprawdę powinni oczekiwać wsparcia. Czyli od pasażerów, którzy zapłacili uczciwie za usługę.