Olkusz: PKS zbankrutuje?
PKS w Olkuszu może grozić upadłość. Na trudną sytuację finansową firmy nakłada się wniosek Izby Skarbowej o zwrot ponad miliona zł wraz z odsetkami, za – zdaniem skarbówki – nienależnie pobranej dotacji do przewozów ulgowych – czytamy w „Gazecie Krakowskiej”. Zobowiązania dotyczą lat 2002 i 2003 oraz sześciu miesięcy 2004 roku. Okazało się bowiem, że od dwóch i pół roku, przedsiębiorstwo nie miało ważnego pozwolenia na przewóz osób! „To niedopatrzenie, które wynikło z bałaganu w firmie. Ktoś w porę nie wystąpił o przedłużenie pozwolenia.” – mówi Krzysztof Kujawa, który od lipca tego roku pełni obowiązki prezesa PKS w Olkuszu. Kwota dotacji za lata 2002-2003 oraz I połowę 2004 r. wynosi 1 116 187,87 zł, co wraz z odsetkami daje blisko 2 miliony zł. Tymczasem, na koniec czerwca tego roku przedsiębiorstwo wykazywało kapitał własny w wysokości ponad 1 miliona 350 tysięcy złotych i stratę netto na kwotę 175 tys. złotych. Zobowiązania ogółem wynosiły 1 milion 902 tys. złotych. Z danych tych wynika, że spółka nie ma zdolności kredytowej, a wskaźniki płynności finansowej kształtują się na poziomie znacznie niższym od dopuszczalnych. Jeśli urząd marszałkowski nie umorzy długu, firma przestanie istnieć, a 125 pracowników czeka bezrobocie.