Okiem kierowcy – Mentalność a akcesja Polski do Unii Europejskiej
Szanowni Czytelnicy.
Witam na łamach nowego działu w InfoBusie, w którym będziemy zamieszczać felietony kierowców autobusów, piszących o swojej codziennej pracy, o jej blaskach i cieniach. Jesteśmy otwarci na wszystkie historie, niezależnie czy dotyczącą dalekiej przeszłości, czy czasów obecnych. Nie ma dla nas również znaczenia, to czy jesteś kierowcą autokaru obsługującego międzynarodowe linie, czy też minibusa wożącego ludzi na krótkich trasach. Twoja historia jest dla nas równie ważna. Napisz na adres naszej redakcji ( [email protected] ), a zamieścimy tutaj Twoją opowieść z autobusowego szlaku.
Pierwszym naszym felietonistą jest pan Zygmunt Kukla – dyrygent, kompozytor i kierowca autobusu w firmie Mazurkas Travel. Jego orkiestra „Kukla Band” na stałe współpracuje z Programem Pierwszym Telewizji Polskiej, a on sam jest już od kilku lat stałym dyrygentem i kierownikiem muzycznym festiwali piosenki w Sopocie i Opolu. Więcej o sylwetce Zygmunta Kukli pisaliśmy w wrześniowym wydaniu InfoBusa ( Dyrygent autobusu; InfoBus 9.2003 ), natomiast historię firmy Mazurkas Travel przybliżyliśmy w październikowym wydaniu serwisu, w wywiadzie z jej prezesem Andrzejem Bartkowskim ( Ostatnie lato poza Unią; InfoBus 11.2003 ).
Zygmunt Kukla
Mentalność a akcesja Polski do Unii Europejskiej
Pracując jako kierowca autokaru w firmie „Mazurkas Travel” miałem okazję przekraczać kilkakrotnie granicę Polski podczas ostatnich wakacji.
Z niezwykłym zainteresowaniem obserwowałem pracę naszych służb granicznych oraz celników, jak również pracę służb innych krajów. Muszę przyznać, że mimo tak częstych obserwacji, zamiast przyzwyczaić się do tego, o się na granicach dzieje, ciągle nie mogłem uwierzyć, że to co widzę dzieje się naprawdę.
W kontekście naszego rychłego wstąpienia do Unii Europejskiej spodziewałem się, że ze strony naszych służb granicznych, a także służb naszych sąsiadów wstępujących do Unii nastąpi zmiana mentalności z podejrzliwego stosunku do drugiego człowieka, ugruntowanego przez lata, na stosunek życzliwy i przyjazny. I nie chcę powiedzieć, że oczekiwałem od tych służb uśmiechu na twarzy, bo to wymaga wielu lat ćwiczeń, ale przynajmniej nieokazywania swojej niewątpliwej ważności. Jest to śmieszne i świadczy o tym, jak daleko nam do krajów cywilizowanych. Bo nasze zapóźnienie cywilizacyjne to nie tylko dużo mniejszy produkt krajowy brutto na jednego mieszkańca, ale także, a może przede wszystkim – MENTALNOŚĆ.
Obserwowałem kierowcę niemieckiego autokaru zagubionego w gąszczu biurokracji panującej na granicy i kilkugodzinnego oczekiwania na łaskawe wyjście z budki Pana ze Służby Granicznej (mimo, że nie było kolejki). Dla takiego kierowcy wyprawa do Polski to nadal ryzykowna podróż w nieznane. W rozmowie (mieliśmy na to dużo czasu) dostrzegłem u kolegi z Niemiec duży stopień lęku. A może nie jest to praca dla ludzi lękliwych…? My jesteśmy bardziej odważni, ale czy praca kierowcy ma być w Polsce walką o przetrwanie? Walką z policją, żeby nie dać się złapać na radar, walką z ITD., żeby nie zapłacić mandatu, walką na granicy, żeby sprytnie ominąć kolegę i być pierwszym w kolejce i w końcu …walką z pasażerami (ale to osobny temat).Bo… mentalność to zrozumienie swojej roli, słuchanie drugiego człowieka i wyciąganie wniosków.
Jeśli zmienimy naszą MENTALNOŚĆ, to wszystkim będzie łatwiej i przyjemniej. I nie czekajmy na dyrektywy unijne i na normy!!! Sami spróbujmy się zmienić dla naszego ogólnego, wspaniałego pożytku.