Nowy Targ: Kolejna odsłona walki o przystanki
Władze powiatu nowotarskiego chcą debaty z miastem na temat dalszego losu prywatnych przewoźników – pisze Gazeta Krakowska. Chodzi o to, aby wyznaczyć na terenie miasta miejsca postojowe dla tzw. busiarzy. Okazuje się, że przystanek przy ul. Królowej Jadwigi, z którego obecnie korzysta najwięcej podróżnych, jest tak zatłoczony, że nie można przejść swobodnie chodnikiem, na którym się znajduje.
Podróżni klną na czym świat stoi. Odkąd większość busów zrezygnowała z korzystania z dworca PKS, po podwyżkach wprowadzonych przez nowego właściciela, to właśnie przed budynek ZUS przeniosła się cała klientela busów. Zarząd powiatu nowotarskiego chce zasiąść do rozmów z miastem Nowy Targ, bo – jak mówią – tak dalej z ruchem podróżnych być nie może.
– Ja mam bardzo krytyczny stosunek do tego co robi miasto, uniemożliwiając przyjazd do centrum miasta ludziom z całego Podhala – mówi Maciej Jachymiak, wicestarosta nowotarski. – Przecież miejsca jest mnóstwo w Rynku, ale busy nie mają tutaj pozwolenia na przystawanie.
Stanowisko powiatu i busiarzy jest zbieżne. – Muszą być miejsca, gdzie bez patrzenia na nowego właściela nowotarskiego dworca ludzie będą w godziwych warunkach czekać na połączenie. Zwłaszcza w zimie – mówią busiarze. Szczegóły na: http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/906726.html .