Nowy szef Volvo Buses we Wrocławiu
W marcu br. Bengt Lundström objął stanowisko prezesa działalności przemysłowej Volvo Buses we Wrocławiu, zastępując na tym stanowisku Detmara Kampmanna. Z nowym szefem rozmawiamy o najnowszych zmianach w fabryce.
Do personalnych zmian „na szczycie”w zakładach produkujących autobusy w Polsce przyzwyczailiśmy się już od dawna. Przebiegają one co kilka lat, a ich daty są ściśle określone w zawierany kontraktach. Ostatnio podobna rotacja miała miejsce w MAN BUS Sady, gdzie funkcję kierownika zakładu objął Mark Gouws. Teraz przyszła pora na Volvo, gdzie szefem wrocławskiego zakładu został w marcu br. Bengt Lundström. Co jednak ważne ma on znacznie szersze kompetencje niż jego poprzednik –zarządza całą działalnością przemysłową Volvo Buses w Regionie Europy (Business Region Europe), a także pełni funkcję przewodniczącego zarządu drugiej autobusowej fabryki Volvo – w szwedzkim Saffle. To wydarzenie bez precedensu w historii polskiego zakładu, co może jeszcze bardziej podnieść wydajność fabryki we Wrocławiu i stworzyć realną współpracę z Saffle. O tych właśnie szansach m.in. powiedział nam Bengt Lundström:nfoBus.pl: Proszę opisać swoją dotychczasową karierę w Volvo.
Bengt Lundström: To dość długa historia. Generalnie pojawiłem się w firmie jeszcze w 1983 r. wówczas podjąłem pracę w Volvo Cars, w dziale serwisu. Następnie awansowałem na stanowisko inżyniera odpowiedzialnego za przygotowanie do produkcji legendarnego już modelu Volvo 850. Następnie obejmowałem kolejne funkcje przez menedżera ds. jakości, menedżera produkcji po dyrektora fabryki. Potem, po kilku latach pracy dla zewnętrznej firmy, wróciłem ponownie do Volvo, aby w 1998 r. rozpocząć pracę jako dyrektor fabryki maszyn budowlanych Volvo CE w Arvika. Potem w latach 2003-2008 kierowałem dwoma fabrykami Volvo CE: w Eskilstuna (Szwecja) i Pederneiras (Brazylia). W 2008 r. mój zakres odpowiedzialności powiększył się aż do czterech zakładów: w Arvika, Braas, Eskilstuna i Hallsberg. To trwało do sierpnia 2011 r., kiedy postanowiłem zmienić obszar swojej działalności. Oczywiście za zgodą zarządu Volvo CE zostałem wiceprezesem w Volvo Bus Corporation w zakresie działalności przemysłowej w Europie. Po roku wdrażania się w tajniki autobusowej branży objąłem odpowiedzialność za nasze autobusowe fabryki we Wrocławiu i w Saffle.
InfoBus.pl: Jak wygląda podział zleceń pomiędzy fabryki we Wrocławiu i Saffle?
Bengt Lundström: Generalnie idea jest taka, żeby szwedzka fabryka w Saffle realizowała zamówienia skandynawskich klientów, co ma oczywiście swoje zalety, chociażby pod kątem logistyki i transportu. Wrocławska fabryka wspomaga ją przy większych kontraktach i tak samo wysyła gotowe pojazdy do Szwecji, Norwegii czy Finlandii. Oprócz tego obsługuje wszystkie inne państwa. Po ostatnich zmianach zunifikowaliśmy produkcję w obu tych zakładach pod kątem pojazdów miejskich i międzymiastowych, dzięki czemu aktualne dysponujemy aż trzema liniami produkcyjnymi w tym zakresie: dwoma we Wrocławiu i jedną w Saffle. Są one w pełni elastyczne i mogą zarówno wytwarzać pojazdy z rodziny 7900, jak i 8900. To w przyszłości pozwoli nam jeszcze szybciej realizować duże zamówienia, które mogą być teraz realizowane wspólnie przez oba zakłady.
InfoBus.pl: Volvo wprowadziło w zeszłym roku zupełnie nową generację 8900, z której pierwsze pojazdy powstały właśnie w Saffle. Dlaczego?
Bengt Lundström: Fabryka w Saffle ma ogromne doświadczenie w zakresie aluminiowych konstrukcji, które m.in. zdobyła specjalizując się do tej pory w produkcji takich konstrukcji jak 7500 i 8500. To na podstawie tego doświadczenia opracowaliśmy zupełnie nową generację lżejszych i bardziej efektywnych autobusów międzymiastowych 8900, a następnie miejskich 7900. Stąd też początkowy większy udział fabryki w Saffle w tym projekcie. Od zeszłego roku model 8900 został już wdrożony do produkcji we Wrocławiu, a teraz nadeszła pora na 7900. Aktualnie fabryka w Saffle produkuje model 8900, natomiast w Polsce są już seryjnie produkowane oba najnowsze produkty Volvo Buses –8900 i 7900.
InfoBus.pl: Kiedy ostatni autobus 7700 zjechał z wrocławskiej linii produkcyjnej?
Bengt Lundström: Ostatni pojazd tego typu wyjechał z Linii A w pierwszym tygodniu lipca br. Autobus ten będzie woził pasażerów w południowej Szwajcarii. Dodam, że modele 7000 i 7700 były produkowane we Wrocławiu przez ponad dziesięć lat –od 1999 r. W tym czasie bramy fabryki opuściło ponad 2200 pojazdów z serii 7000, w wersji solo i przegubowej, zasilane silnikiem diesla, CNG oraz w wersji hybrydowej. Do Austrii trafiły nawet trolejbusy bazujące na koncepcji Volvo 7000. Wyprodukowane przez nas autobusy zapewniają transport zbiorowy w miastach całej Europy, w tym m.in. w Polsce, Hiszpanii, Niemczech, na Litwie, Węgrzech oraz w krajach skandynawskich. Kilkadziesiąt egzemplarzy trafiło nawet do Meksyku.
InfoBus.pl: Czy jego następca Volvo 7900 odniesie jeszcze większy sukces?
Bengt Lundström: Myślę, że tak. Niskopodłogowy autobus miejski Volvo 7900 posiada wiele cech wspólnych z międzymiastowym autobusem Volvo 8900 – oba modele mają taki sam kształt nadwozia i składają się do 70% z identycznych części. To dla naszej fabryki ma kapitalne znaczenie i na pewno przełoży się na niższe koszty produkcyjne i czas realizacji dostaw. Podobnie jak międzymiastowy Volvo 8900, autobus zbudowany jest z różnych materiałów. Konstrukcja nadwozia składa się ze skręconych ze sobą profili aluminiowych. Z aluminium jest wykonany również dach autobusu. Główną zaletą tego materiału jest to, że jest lekki i odporny na korozję. Moduł przedni i tylny wyprodukowane są natomiast ze stali, której łatwość formowania pozwala uzyskać atrakcyjny wygląd. Panele boczne wykonane są z włókna szklanego i tworzyw sztucznych. Są to lekkie materiały, dzięki którym można uzyskać gładkie i atrakcyjne boki autobusu, a w przypadku uszkodzenia paneli łatwo je wymienić. W nowej konstrukcji szereg elementów jest skręcanych, dzięki czemu wiele napraw można przeprowadzić bez konieczności spawania. Poprzednik tego modelu, Volvo 7700, produkowany był ze stali, natomiast nowe rozwiązanie pozwoliło znacząco zmniejszyć wagę pojazdu. Na przykład Volvo 7900 w wersji hybrydowej jest o 550 kg lżejszy od poprzedniej wersji. Niska waga to jedna z wielu zalet Volvo 7900 – wpływa na redukcję spalania paliwa i sprawia, że autobus może przewieźć większą liczbę pasażerów. Przykładowo autobus przegubowy Volvo 7900 z silnikiem gazowym będzie w stanie przewieźć o 14 pasażerów więcej niż jego poprzednik. Mniejsza waga oznacza także, że spadnie zużycie paliwa, co jest jednym z kluczowych czynników w osiągnięciu niskich kosztów eksploatacji. Autobus jest obecnie dostępny w wersji hybrydowej.Podobnie jak 7700 –będzie oferowany z silnikami napędzanymi olejem napędowym, biodieslem, gazem ziemnym lub biogazem. Klienci będą mogli zakupić wersję 12-metrową lub 18-metrowy model przegubowy.
InfoBus.pl: Moment wdrożenia Volvo 7900 został poprzedzony gruntowną modernizacją zakładu we Wrocławiu. Na czym ona polegała?
Bengt Lundström: Korzystając z przerwy wakacyjnej w zakładzie, która w tym roku rozpoczęła się w połowie lipca przystąpiliśmy do szeregu zmian w zakresie organizacji linii autobusów międzymiastowych i miejskich. Wprowadziliśmy wiele udoskonaleń, które przede wszystkim polegały na unifikacji obu linii: miejskiej (A) i międzymiastowej (B) oraz uzyskaniu jak największej przestronności w tych halach. Reorganizacja w mniejszym stopniu dotyczyła trzeciej linii (C), gdzie wytarzane są autobusy turystyczne. Ich konstrukcja cały czas opiera się stali nierdzewnej i stąd inny charakter prowadzonych tutaj prac. Myślę, że końcowy efekt jest bardzo dobry, o czym m.in. świadczą pierwsze reakcje osób, które wróciły z urlopów na swoje nowe stanowiska pracy. Przed nami dalsza droga do pełnej optymalizacji zakładu w ramach zasad Volvo Production System.
InfoBus.pl: Czy aktualna, niestabilna sytuacja na światowych rynkach może niekorzystanie odbić się na poziomie zatrudnienia we wrocławskiej fabryce Volvo?
Bengt Lundström: Oczywiście na bieżąco śledzimy sytuację i poziom zamówień, ale na razie nic nie wskazuje na to, żebyśmy musieli myśleć o restrukturyzacji zatrudnienia. Wrocław to europejskie centrum produkcji autobusów Volvo i jedna z naszych najlepszych fabryk w koncernie. Zatrudniamy tutaj wspaniałych ludzi, którzy potrafią ciężko pracować i są wysokiej klasy profesjonalistami. Zresztą ostatnią modernizację zakładu przeprowadziliśmy tylko własnymi siłami i naprawdę możemy być dumni z jej efektów.