Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Nowy Sącz: PKS podnosi ceny biletów

infobus
03.11.2005 10:17

26 października, PKS Nowy Sącz ogłosił podwyżki cen biletów na niektórych liniach. Bilet na połączenie relacji Nowy Sącz – Kraków podrożał o 2 zł – informuje „Gazeta Krakowska”. „W ostatnich latach podjęliśmy wiele przedsięwzięć, by w sposób zdecydowany obniżyć koszty funkcjonowania naszej firmy.” – mówi Stanisław Dobosz, prezes zarządu i dyrektor PKS Nowy Sącz S.A. „Ale jesteśmy bezradni, kiedy ceny paliwa na rynku idą w górę i znowu wpadamy w trudny okres. Nasze plany dotyczące sposobów prywatyzacji, budowy dworca i podwyżki płac, musimy przesunąć w dalszą przyszłość.” – zaznacza. Autobusy PKS spalają średnio w miesiącu 250 ton ropy. „W styczniu 2004 r. litr oleju kosztował 2,1 zł netto. W tym miesiącu kosztuje już 3,17 zł.” – mówi Dobosz. „Dlatego musimy ratować się na różne sposoby.” Firma należy w większości do Skarbu Państwa, jednak nie może liczyć na dotacje – zyski musi wypracowywać sama. 15% udziałów należy do pracowników. Firma stara się wyproacowywać zyski przez wykonywanie dodatkowych usług – m.in. podpisuje umowy z gminami na przewozy szkolne, wynajmuje autokary, a także bierze udział w przetargach na obsługę różnych imprez, jak np. Forum Ekonomiczne w Krynicy Zdroju, czy Światowa Olimpiada Informatyczna. Przedsiębiorstwo stara się także badać rynek i odpowiadać na jego zapotrzebowanie, uruchamiając nowe połączenia. „W wakacje jeździliśmy do Liptowskiego Mikulasza i Bardejowa na Słowacji. Teraz staramy się, by były to kursy całoroczne.” – mówi Dobosz. „Popularnością cieszyły się też kursy codzienne Krynica – Zakopane. Zamierzamy codziennie jeździć do Rzeszowa, a nie jak do tej pory w piątki i niedziele.” – dodaje. Nowosądecki PKS jest ostatnim w regionie, który jest jeszcze przedsiębiorstwem państwowym. Przedsiębiorstwo z Limanowej zostało sprywatyzowane, a z Gorlic zostało przejęte przez francuskiego inwestora. Dyrektor Dobosz przyznaje, że decyzja o prywatyzacji PKS Nowy Sącz kiedyś będzie musiała zapaść. Będzie się musiał znaleźć inwestor, który odnowi tabor autobusowy. „Jednak decyzje w tej sprawie zapadać będą w Warszawie.” – zaznacza Dobosz. Więcej na: www.gk.pl