Nowy Sącz: Kłopoty PKS Nowy Sącz
Nowy właściciel części przewozowej sądeckiego PKS nie był w stanie zrealizować wszystkich dotychczasowych kursów. O godz. 3.30, 5.00 i 9.20 rano, w pierwszym dniu po przejęciu przez niego taboru i części załogi, nie odjechały autobusy do Krakowa. Do Nowego Sącza nie dotarli pasażerowie z Długołęki, Szczereża i Obidzy. W trasę nie wyruszyły też autobusy do Wrocławia i Warszawy. Kartka zawieszona na rozkładzie jazdy odsyłała pasażerów po informacje m.in. do kasy biletowej.
Bohdan Rejowski, likwidator sądeckiego PKS twierdzi, że pierwszy kurs do Krakowa nie doszedł do skutku z przyczyn technicznych. Na temat pozostałych nie chce się wypowiadać i odsyła do właściciela części przewozowej likwidowanej spółki – Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej i Spedycji Oświęcim SA. Tam dowiedzieliśmy się, że spółka wysłała do obsługi sądeckich kursów swoich sześciu kierowców. Z PKS Nowy Sącz zostało ich zaledwie ośmiu, bo – jak wczoraj informowaliśmy – tylko tylu zdecydowało się przejść do nowego pracodawcy. Szczegóły