Nielegalne opłaty manipulacyjne
W 2003 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że pobieranie dodatkowych opłat manipulacyjnych za zakup biletu u kierowcy jest niezgodne z prawem. Szczeciński sąd orzekł, iż cena biletu kupowane u kierowcy musi być taka sama jak cena biletu kupowanego np. w kiosku. Zdaniem sądu –pasażer płaci za przejazd, na tej samej trasie, tym samym środkiem lokomocji, warunki mu się nie zmieniają, jeśli kupi bilet u kierowcy, więc nie powinien ponosić konsekwencji tego, gdzie kupuje. Wszelkie, choćby groszowe dodatki do ceny biletu kupowanego u kierowcy są nieuzasadnione i nie mają podstaw prawnych.
Jeżeli cena u kierowcy jest wyższa, to pewnej grupie stawiamy barierę, niezależnie od tego, o ile jest wyższa –mówi Wojciech Tulibacki, przewodniczący Rady Nadzorczej Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej. –Samorządy miast i gmin ustalają ceny za przejazdy, mają do tego prawo i w każdym mieście możemy mieć inną cenę biletu. Dla droższej ceny w autobusie w porównaniu z tą w punkcie dystrybucyjnym typu np. kiosk nie widzę jednak ani podstaw prawnych, ani logicznego uzasadnienia. Izba komunikacyjna już od dłuższego czasu ochoczo wysyła treść sądowego postanowienia ze Szczecina tym, którzy o to poproszą –wojewodom, zakładom komunikacyjnym czy zainteresowanym samorządom. Co dziwne, wyrok zapadł w lutym 2003 r., ale zyskał na popularności dopiero jakieś pół roku temu.
Wojciech Sawczuk z wydziału informacyjnego obecnie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie uważa, że przyczyną są zapewne późne publikacje niektórych rozstrzygnięć, co sprawia, że ich treści stopniowo rozlewają się po kraju, ale kolejne sądy mając konkretny precedens, wydają bliźniacze postanowienia.
–Tylko orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego miałoby moc obowiązującą na terenie całego kraju –mówi Sawczuk. –Kiedy jednak podobna sprawa trafia do innego sądu, to załatwia się ją tak samo. Było już kilka postanowień powielających orzeczenie ze Szczecina, np. w Koszalinie. I wciąż wiele osób pyta o ten, że tak powiem –nasz wyrok.
W przypadku, gdy inne, właściwe miejscowo, sądy administracyjne orzekną w stosunku do którejkolwiek uchwały rady miasta różnicującej ceny biletów w komunikacji miejskiej tylko ze względu na miejsce ich zakupu, można od samorządu ubiegać się o zwrot pieniędzy za droższe u kierowcy biletów. –Sąd orzekając nieważność danej uchwały stwierdza, że była ona nieważna od początku i wszystkie podjęte w związku z jej realizacją czynności nie miały racji bytu –wyjaśnia Wojciech Sawczuk z WSA w Szczecinie. –Pobrana niesłusznie opłata powinna podlegać zwrotowi. Kupując bilet zawieramy umowę cywilno-prawną na przewóz. Zachowując bilety, można udowodnić, że w czasie obowiązywania lokalnej uchwały ponosiło się nieuzasadnione koszty, choć w praktyce może to być trudne.