Nadchodzi nowa Futura
Miała być wielka tajemnica i premiera dopiero na tragach IAA –jednak przed dziennikarzami nic za długo się nie ukryje i o nowym autobusie turystycznym VDL wiemy już teraz. To New VDL Futura – punkt wyjścia dla jednej rodziny autokarów holenderskiego koncernu. Na samym początku premierowa generacja będzie obejmowała dwa modele dwuosiowe (najchętniej dotychczas kupowane w ofercie VDL): o długości 12 m i 12,9 m o maksymalnej pojemności 57 miejsc. W dalszej kolejności dołączą do nich trzy wersje 3-osiowe o długościach od 13,1 m poprzez 13,9 m po 14,1 m.
Generalnie wybór nazwy dla nowej rodziny jest bardzo dobry. Futura to synonim legendarnego autobusu, który wypromował markę Bova w całej Europie, stając się symbolem ekonomicznego, jak i efektywnego autokaru. Przypomnijmy, że ten pojazd zadebiutował w 1983 r. i jest produkowanych do dzisiaj –oczywiście w zmodernizowanej wersji.
Czy jego następca nawiązuje designem do swojego historycznego poprzednika? Nie bardzo. Cechą charakterystyczną „starej”Futury jest wypukła ściana przednia, która stała się znakiem rozpoznawczym autokarów marki Bova. Mimo mocnego zakorzenienia w stylistyce obowiązującej w latach 80-tych –„brzuszek”Futury ma do dzisiaj całkiem sporą rzeszę zwolenników. Można powiedzieć, że to był rzeczywiście ponadczasowy design. Natomiast nowa Futura bardziej przypomina stylistykę modelu Magiq (szczególnie tylna i boczne ściany) czy najnowszego autokaru z gamy Jonckheere –JSD (układ świateł na przedniej ścianie). Cóż, teraz obowiązują takie ostre i futurystyczne kształty, które także pełnią ważne funkcje aerodynamiczne. M.in. reflektory w kształcie strzały oraz wybrzuszone obudowy reflektorów przeciwmgłowych ograniczają opór powietrza i tym samym zmniejszają zużycie paliwa.
Kierowca w nowym autokarze ma do swojej dyspozycji oszczędny kokpit, który można powiedzieć chyba najbardziej nawiązuje do poprzedniej generacji Futury. Brakuje tutaj trochę nowoczesnego wzornictwa, które korespondowałoby z naprawdę futurystyczną przednią czy tylną ścianą pojazdu. Cóż z drugiej strony Holendrzy to bardzo oszczędny naród…Jak zapewnia producent zarówno fotel kierowcy, jak i kierownica jest w pełni regulowana;tablica rozdzielcza dwukolorowa, a całość miejsca pracy kierowcy została wszechstronnie przebada pod kątem ergonomii. Zobaczymy. Dodajmy, że pojazd ma oddzielny system klimatyzacji dla kierowcy i przestrzeni pasażerskiej.
Jak już wspomnieliśmy Futura tradycyjnie opiera się na układzie napędowym koncernu DAF i w tym zakresie kierowca ma do dyspozycji sześciocylindrowe silniki z serii PR i MX spełniające normy Euro 5 i EEV. Jednostki o mocy 361 lub 410 KM zapewniają wysoką wydajność w połączeniu z niskim zużyciem paliwa. Dla jednostek 3-osiowych został zarezerwowany silnik o mocy 460 KM. W układzie przeniesienia napędu występuje wspomniany już automat AS-Tronic. Także inne układy zawieszenia oraz obie osie dostarczyła niemiecka firma ZF. Zdaniem producenta na szczególne uznanie zasługuje wyjątkowo cicho pracująca tylna oś ZF, która jednocześnie zapewnia optymalne obroty silnika, dopasowane do sytuacji drogowej.
Warto podkreślić, że seryjna produkcja modeli nowej Futura już się rozpoczęła. Jest ona realizowana w holenderskiej fabryce Berkhofa w Valkenswaard. Dodajmy, że szkielet autokaru zbudowany jest ze stali nierdzewną, co gwarantuje jego długą żywotność. Kiedy będziemy mogli zobaczyć Nowa Futurę w Polsce i jak będzie realizowana generacyjna wymiana modeli w ofercie VDL? –o tym napiszmy już za tydzień, w ramach wywiadu z Bolesławem Piekorzem, szefem VDL Bus &Coach Polska.