Lublin: We wrześniu krócej do stolicy
Niecałe 13 kilometrów wystarczy, żeby z Lublina do Warszawy dojechać o pół godziny szybciej. Trwająca dwa i pół roku budowa obwodnicy Garwolina właśnie dobiega końca. Do tej pory, żeby dojechać do stolicy, musieliśmy przebrnąć przez Garwolin. To tylko 5 km, ale trzeba było jechać wąskimi ulicami, zatrzymywać się na skrzyżowaniach i światłach. W godzinach szczytu pokonanie tej drogi zajmuje co najmniej pół godziny. Miasto jest stale zakorkowane. Teraz to się zmieni.
– Najważniejsze prace na obwodnicy zakończyły się 26 lipca. Teraz trwa malowanie znaków na jezdni i montowanie ekranów – mówi Łukasz Dybkowski, z biura prasowego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Decyzja, kiedy zostanie otworzona do ruchu, należy do wojewody mazowieckiego.
Wojewoda już ogłosił, że pierwsze samochody pojadą 8 września. Robotnicy zapewniają, że zdążą. Teraz układają kostkę brukową przy rondzie, z którego zjeżdża się do Garwolina od strony Lublina, czyszczą pobocze i sieją trawę na pasie zieleni. – Ale ludzie już jeżdżą – mówi jeden z robotników pracujących przy budowie. – Nie przejmują się zakazem wjazdu i nas mijają.
Koncepcja obwodnicy powstała ponad 20 lat temu. Najpierw miała przebiegać po wschodniej stronie miasta, ale po 10 latach ostatecznie zdecydowano się na stronę zachodnią. W 1997 roku samorządy doszły do porozumienia i uzgodniły, że trasa będzie zaczynać się we wsi Miętne (od strony Warszawy), a kończyć w Sulbinach. Dwa lata później, w miejscu gdzie wytyczona była obwodnica, swój zakład zaczął budować Avon i trzeba było skorygować plany. Roboty na dobre wystartowały w październiku 2005 roku. Budowy nie opóźniło nawet wykopanie w 2006 r. skamieniałości mamutów ani protest właściciela stawów koło Garwolina, który zapowiadał, że zaskarży decyzję o budowie. Na szczęście decyzja wojewody mazowieckiego o rozpoczęciu inwestycji miała klauzulę natychmiastowej wykonalności.
Jadąc od strony Lublina trafiamy na zjazd przed wiaduktem. Można stamtąd pojechać prosto do Warszawy lub odbić w prawo na Garwolin. Kilkaset metrów wcześniej zaczyna się ciąg zielonych ekranów, które mają chronić dziką zwierzynę.
Obwodnica ma 12,8 km i spełnia warunki drogi ekspresowej: dwie jezdnie mają po dwa 3,5-metrowe pasy ruchu i dodatkowo 2,5 m pasów awaryjnych po bokach. Zgodnie z normami europejskimi dopuszczalny na drodze nacisk na oś samochodu wynosi 11,5 tony. Wszystkie drogi przecinające obwodnicę poprowadzone są po wiaduktach, co pozwoli uniknąć wszelkich kolizji. Przy każdym wiadukcie są zjazdy do okolicznych miejscowości. Wykonawca, firma Kirchner – Mosty Łódź, musiał dodatkowo wybudować 20 km dróg dojazdowych. Cały koszt budowy to 242, 6 mln. zł.