Lublin: Protestujący związkowcy lubelskiego PKS odblokowali wjazd do bazy
Związkowcy z PKS Wschód odblokowali we wtorek wjazd do bazy w Lublinie. Nadal protestują przeciwko złemu – ich zdaniem – zarządzaniu przedsiębiorstwem.
Prezes PKS Wschód Teresa Królikowska twierdzi, że podłożem protestu jest konflikt personalny.
Związkowcy od poniedziałku blokowali jedną z dróg wjazdowych do bazy, ustawiając w bramie autobus. 'Tę formę protestu już zakończyliśmy. Chcieliśmy zwrócić uwagę na nasz problem i to się stało, Polska się dowiedziała’ – powiedział PAP Przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników Tomasz Fulara.
’Nadal jesteśmy w sporze zbiorowym. Będziemy się przyglądać działaniom zarządu. Jeśli będzie trzeba, zaostrzymy akcję protestacyjną’ – dodał.
Protest w lubelskim PKS zorganizowały 2 spośród 17 związków zawodowych działających w tym przedsiębiorstwie: 'Solidarność 80′ oraz Związek Zawodowy Inżynierów i Techników.
Według protestujących firma jest źle zarządzana i przynosi coraz większe straty. Ponadto zarzucają Królikowskiej, że zapowiedziała zwolnienie 85 osób, a zatrudnia nowych pracowników.
Fulara, który w ubiegłym roku był zarządcą komisarycznym tego przedsiębiorstwa, uważa, że obecna prezes Teresa Królikowska powinna odejść. Według niego przedsiębiorstwo ma trudności z płatnościami, w tym roku przyniosło już 1,5 mln zł strat, a 'obecny zarząd nic nie robi’.
Królikowska uważa, że protest ma podłoże personalne i jest działaniem na szkodę firmy;w poniedziałek na skutek protestu odwołany został jeden kurs z Lublina do Warszawy.
Prezes przyznała, że PKS Wschód balansuje na granicy płynności finansowej, co wynika z wieloletnich zaniedbań, a także wzrostu cen paliwa. Jej zdaniem, tegoroczna strata wynosi około 600 tys. zł.
Zapowiadana przez Królikowską restrukturyzacja firmy przewiduje zwolnienie około 85 osób, głównie z administracji. Kupionych ma być 10 niewielkich busów, które zastąpią duże autobusy na liniach, gdzie jest mniej pasażerów.
Rozkład jazdy ma być zmieniony tak, aby wyeliminować konkurencję pomiędzy poszczególnymi oddziałami. Królikowska chce też wspólnie z samorządem lepiej wykorzystać atrakcyjny plac w pobliżu lubelskiej Starówki, gdzie jest obecnie dworzec PKS z lat 60.
PKS Wschód powstał w ubiegłym roku z połączenia przedsiębiorstw PKS w Lublinie, Krasnymstawie, Hrubieszowie, Włodawie i Tomaszowie Lubelskim. Zatrudnia prawie 800 osób.