Łódź myśli o trolejbusach
Czy Łódź będzie kolejnym polskim miastem, w którym pasażerowie będą podróżować trolejbusami? Taki pomysł ogłosił w styczniu wiceprezydent miasta Radosław Stępień. Na ile projekt jest realny i kiedy może zostać zrealizowany?
– „Rzeczywiście istnieje taka koncepcja – mówi Jacek Sarzało, naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. – W tej chwili jest w fazie opracowywania. Realizacja ma nastąpić po 2014 r., oczywiście o ile uzyskane zostaną środki unijne na ten cel (red – chodzi o środki dostępne w latach 2014-2020).”Wprowadzenie trolejbusów ma związek z realizacją dużego projektu budowy Strefy Rekreacyjno-Wypoczynkowej Łódź-Zachód, w której ogrody botaniczny i zoologiczny, Park na Zdrowiu oraz tereny poligonu na Brusie połączone zostaną w jeden wielki, ponad 400-hektarowy kompleks rekreacyjno-rozrywkowy. Wartość tego projektu to ok. 200 mln zł, z czego 160 mln miałoby pochodzić z Unii Europejskiej. Prezydent Stępień mówił, że jeśli uda się uzyskać całą kwotę, o jaką stara się miasto, to Łódź będzie chciała również przygotować infrastrukturę pod pierwszą linię trolejbusu kursującego od Retkini w kierunku ulicy Wydawniczej. Dokładna trasa nie jest jeszcze znana, jednak wiadomo, że miałaby biec od ul. Wydawniczej ulicami: Tuwima, Struga, Żeromskiego, Więckowskiego, Zieloną, Konstantynowską, al. Unii, Srebrzyńską do cmentarza Mania. W drugą stronę trolejbus jechałby ulicami: 1-go Maja, Żeromskiego, Skłodowskiej-Curie, Wólczańską, Zamenhofa, Nawrot, Przędzalnianą. Jaką mówią przedstawiciele ZDiT ewentualnie mogłyby powstać jeszcze dwa inne warianty przebiegu trasy, niewiele różniące się od wymienionego (głównie jednak modyfikacje dotyczyłyby linii na Zdrowiu i w pobliżu). Przewidywana wartość projektu budowy linii trolejbusowej to 35 mln zł. Jak to wygląda w szczegółach? Do obsługi miasto zakupiłoby 10 sztuk 15-metrowych trolejbusów (według ZDiT trolejbus z klimatyzacją, biletomatem i układem jazdy awaryjnej kosztuje ok. 1,6 mln zł). Konieczna byłaby również budowa sieci zasilającej o długości 16 km (średni koszt budowy 1 km trakcji trolejbusowej to od 700 tys. do 1 mln zł.) i budowa pętli trolejbusowo-autobusowej przy cmentarzu Mania (w zależności od zastosowanej nawierzchni koszt wyniósłby od 312 do 530 tys. zł). Wreszcie, niezbędna będzie budowa trasy dojazdowej lub zakup pojazdów z układem jazdy awaryjnej (z układem prądotwórczym i układem magazynowania energii), który umożliwia poruszanie się poza siecią trakcyjną.
Dlaczego władze Łodzi zdecydowały się rozszerzyć ofertę komunikacyjną dla miasta właśnie o trolejbusy? –„Chodzi o usunięcie spalinowej komunikacji autobusowej z centrum miasta oraz połączenie obszaru śródmiejskiego z centrum wypoczynkowo-rekreacyjnym na Zdrowiu. – mówi Jacek Sarzało. – Ze względu na identyczne napięcie w sieci tramwajowej i trolejbusowej (600 V) nie byłaby konieczna budowa podstacji zasilających, a jedynie ewentualna modernizacja istniejących. Również przewody trakcyjne w obu sieciach są takie same, a przecież przeprowadzenie trasy przez centrum miasta wymaga krzyżowania trakcji tramwajowej i trolejbusowej w kilkunastu punktach.”W każdym pomyśle najważniejsze są koszty. Oszczędności możliwe do uzyskania przy zastąpieniu trzech linii autobusowych linią trolejbusową (porównawczo dla wspólnego odcinka trasy: Skłodowskiej-Curie/Gdańska – Wydawnicza – Struga/Gdańska) wynoszą w skali roku 1 mln zł.
Inne zdanie na ten temat ma Tomasz Bużałek z Łódzkiej Inicjatywy na Rzecz Przyjaznego Transportu. –„Deklarowane przez miasto oszczędności nijak się mają do kosztów wdrożenia projektu. Wytypowana trasa wcale nie jest najbardziej obciążoną trasą autobusową w mieście (np. wytyczenie pierwszych w Łodzi buspasów miało miejsce na zupełnie innym ciągu ulic), kursują tam głównie autobusy jednoczłonowe (dwunastometrowe). Utrzymanie 10 sztuk taboru trolejbusowego również byłoby stosunkowo kosztowne, zwłaszcza w kontekście rezerw taborowych. Co istotne, wdrożenie projektu pogarszałoby także funkcjonalność komunikacji miejskiej dla pasażerów, gdyż wymuszałoby dodatkową przesiadkę (w miejsce obecnych trzech bezpośrednich linii autobusowych pojawiłaby się jedna trolejbusowa, wymagająca dodatkowej przesiadki na autobus dla pasażerów jadących na Retkinię, Złotno i Teofilów).” Warto przypomnieć, że do 1985 r. z pętli przy ul. Tuwima na Retkinię kursował tramwaj, a na Złotno od skrzyżowania Al. Unii z ulicą Konstantynowską prowadziły tory dwóch linii tramwajowych. Trasę zamknięto w 1989 r. Niestety nie udało nam się uzyskać informacji na temat porównania kosztów budowy linii trolejbusowej i ewentualnej reaktywacji (a w zasadzie budowy od nowa) linii tramwajowej na tych odcinkach. Z uwagi jednak na ogromne koszty wydaje się, że w ciągu najbliższych 10-15 lat na przywrócenie tramwaju nie ma szans.
Pomysł, który powstał w gabinetach przy ul. Piotrkowskiej, nie budzi zachwytu wśród przedstawicieli IPT. –„Budowa od podstaw sieci trolejbusowej w Łodzi wydaje nam się, mówiąc najdelikatniej, rozwiązaniem chybionym – uważa Tomasz Bużałek. – Przypomnijmy, że mówimy o mieście, które zupełnie nie radzi sobie z utrzymaniem w należytym stanie technicznym istniejącej sieci tramwajowej. Łódź ma ogromne zaległości w remontach torowisk, tabor tramwajowy w agonalnym stanie i ogromne zapóźnienia organizacyjne (brak priorytetów w ruchu, niskie częstotliwości kursowania). Jeśli miasto chce inwestować w transport zbiorowy, powinno w pierwszej kolejności inwestować w przywrócenie pełnej funkcjonalności sieci tramwajowej, w tym kursującej w podobnej relacji linii na ul. Narutowicza, Zielonej i Konstantynowskiej. Jeśli zaś chce szukać oszczędności i ograniczenia emisji spalin – niech szuka ich w uprzywilejowaniu tramwaju i autobusu w ruchu, co pozwoli skrócić czas przejazdu i zmniejszyć liczbę brygad potrzebną do obsługi połączeń.”
Jacek Sarzało z łódzkiego ZDiT-u podkreśla, że pomysł na linię trolejbusową jest ciągle w sferze planów, a projekt, o ile zyska dofinansowanie, będzie mógł zostać zrealizowany w latach 2014-2020, co jak na razie jest dość odległą perspektywą. Nie wiadomo też, czy ewentualne powodzenie w realizacji zachęci władze miasta do kolejnych inwestycji trolejbusowych.
O łódzkich trolejbusach w kontekście zastąpienia przez nie tramwajów pisaliśmy tutaj.