Łódź: Autostrada zamiast drogi ekspresowej
Łódź zostanie połączona z Wrocławiem. Przewiduje to program budowy dróg Platformy Obywatelskiej. Nie będzie to jednak droga ekspresowa S-8, ale autostrada A-8. Trasa ma być gotowa do 2012 r. Budowa trasy szybkiego ruchu, która połączyłaby Łódź z Wrocławiem była jednym z głównych punktów kampanii Platformy Obywatelskiej w Łódzkiem. Po wyborach okazuje się, że droga rzeczywiście ma przebiegać przez Łódź, a nie przez Bełchatów, ale trasa ma być autostradą, a nie drogą ekspresową.
Jaka to będzie różnica dla łodzian? Drogi ekspresowe na razie w Polsce są bezpłatne, natomiast za korzystanie z autostrad trzeba płacić i to niemałe kwoty. Maksymalna stawka ustalona w tym roku przez Ministerstwo Transportu to 23 gr za kilometr od samochodu osobowego. Licząc więc, że A-8 od Łodzi do Wrocławia będzie liczyła ok. 200 km za przejechanie tego odcinka byśmy musieli zapłacić nawet 46 zł. Na autostradach nie może być również tylu węzłów i zjazdów, co na drodze ekspresowej. Oznaczałoby to zatem, że tylko część miast z naszego województwa znajdujących się przy trasie miałaby łatwy dojazd do A-8.
Plany PO mają jednak również swoje zalety. Oprócz przebiegu w okolicach Łodzi trasa ma powstać do 2012 roku, a nie jak planował PiS do 2015. To prawdopodobnie z tego powodu zmieniono drogę ekspresową na trasę A-8. Autostrady mogą być bowiem budowane w partnerstwie publiczno-prywatnym. Czyli część pieniędzy daje prywatny inwestor, który później czerpie zyski z opłat na bramkach. Tak jest np. na A-2 z Konina do Poznania, gdzie udziałowcem jest Autostrada Wielkopolska. Za przejechanie tam ponad stukilometrowego odcinka trzeba obecnie zapłacić 33 zł.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie chce się na razie wypowiadać na temat nowych planów budowy dróg PO. Czeka na nowego ministra transportu i dokładne wytyczne. – Nie my decydujemy, co i w jakim kształcie będzie budowane. Jeśli rząd zdecyduje, że zamiast drogi ekspresowej przez Bełchatów ma być autostrada w okolicach Łodzi, to się do tego dostosujemy. Na razie jednak nie wiadomo, kto będzie nowym ministrem transportu, i jakie będą jego rozporządzenia – mówi Artur Mrugasiewicz z GDDKiA.
Andrzej Owczarek, senator PO, który był współorganizatorem biegu do Warszawy w obronie przebiegu S-8 przez Łódź zamierza rozmawiać na temat tej trasy z nowym ministrem. – Według mnie lepszym rozwiązaniem byłaby budowa drogi ekspresowej niż autostrady. Nie wiem jednak dokładnie, dlaczego to zmieniono. Być może łatwiej będzie załatwić formalności w Brukseli związane ze zmianą korytarza sieci transeuropejskiej, co znacznie ułatwi powstanie tej trasy. Na pewno będziemy analizować tę sprawę.
Przypomnijmy. Od ponad dwóch lat trwa spór, którędy droga S-8 ma przebiegać. W Rozporządzeniu Rady Ministrów od 11 lat zapisany jest przebieg przez Łódź. Urzędnicy wykupili już część gruntów. Generalna dyrekcja postanowiła jednak w czerwcu tego roku, że trasa ma biec przez Bełchatów, a nie stolicę regionu. Mimo zaplanowania w dwóch ostatnich budżetach łącznie 20 mln zł na przygotowanie budowy S-8 w wariancie łódzkim, nie udało się z tej kwoty wydać ani jednej złotówki na ten cel.