Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Łask: Ważne, by jeździły

infobus
12.04.2006 13:05
Nad kupnem pojazdów z demobilu Bundeswehry poważnie zastanawiają się łascy włodarze. Kilka dni temu rada miejska przeznaczyła na ten cel 200 tysięcy złotych. –To niewielkie, dziewięciometrowe autobusy z szesnastoma miejscami do siedzenia. W sam raz dla nas. Chociaż do wyboru mamy jeszcze inne mercedesy i many –zapowiada burmistrz Łasku Jacek Pałuszyński. Po niedzieli na rekonesans za zachodnią granicę wybiera się jego zastępca Krzysztof Nowakowski wraz z dyrektorem Zakładu Komunikacji Miejskiej w Łasku Wojciechem Piotrowskim. –Autobusy z Bundeswehry to też mercedesy. Mają po osiemnaście lat, ale około 240 tysięcy kilometrów przebiegu. Z kolei many i mercedesy, które jeździły w komunikacji miejskiej, są młodsze, mają po dwanaście lat, bo tam co dziesięć lat wymienia się tabor. Jednak one mają przejechane po około 400 tysięcy kilometrów. Cena jest porównywalna, te wojskowe są może tańsze, ale trzeba je nieco przystosować do potrzeb komunikacji miejskiej –twierdzi Wojciech Piotrowski. Takiej potrzeby nie byłoby przy zakupie autobusów, które jeździły już po mieście. One mają już m.in. wyświetlacze numeru linii i trasy. –Wszędzie są za i przeciw. Dlatego najlepszą formą sprawdzenia, będzie udanie się na miejsce i zobaczenie ich z bliska. Trzeba się zorientować jak jest ze zużyciem paliwa, czy nie mają innych mankamentów. Tego na odległość nie da się załatwić. Dostaliśmy pieniądze na dwa autobusy, jest szansa na poprawę taboru i to trzeba wykorzystać –twierdzi dyrektor Piotrowski. –Niemieckie autobusy w Łasku? Czemu nie –mówi Tadeusz Zawadzki z Łasku. –O ile mi wiadomo, po ulicach już jeżdżą autobusy z Danii i sprawiły się zupełnie nieźle. Widać też, że niektóre pojazdy są już zniszczone. Nowe na pewno by się przydały. –Nieistotne jaki, ważne by ludzi na miejsce dowiózł i po drodze nie miał awarii –uważa oczekując na miejski autobus Anna Wójcik