Łask: Monopol na przystanku
Władze Łasku nie pozwalają prywatnym przewoźnikom korzystać z przystanków w centrum miasta. Ci poskarżyli się Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Twierdzą, że tylko dostęp do przystanków w centrum pozwoli im konkurować z Zakładem Komunikacji Miejskiej.
Mieszkańcy Łasku mogą obecnie korzystać z autobusów należących do Zakładu Komunikacji Miejskiej, PKS oraz trzech działających na terenie gminy prywatnych firm przewozowych. Samochody prywaciarzy kursują między Łaskiem a Łodzią, po drodze zatrzymując się w Pabianicach. Zdaniem pasażerów, ich usługi są tańsze i bardziej komfortowe od oferowanych przez autobusy ZKM linii D, która łączy Łask z Pabianicami. Rachunek jest prosty. Za przejazd z Łasku do Pabianic prywatnym busem płacę trzy i pół złotego, a na miejscu jestem w ciągu niespełna pół godziny –tłumaczy Bogusław Ożóg, jeden z pasażerów. –Gdy z konieczności tę samą trasę przejeżdżam autobusem miejskim, zapłacę cztery złote, jechał będę ponad czterdzieści minut, a o komforcie lepiej nie mówić. W Łasku prywatne busy mogą korzystać tylko z przystanków usytuowanych wzdłuż krajowej trasy numer 14. Nie mogą zabrać pasażerów czekających na autobus na najbardziej obleganych przystankach w rynku. Powodem są obowiązujące przepisy. Stanowią, że pozwolenie na użytkowanie przystanków wydaje Urząd Marszałkowski w Łodzi, który opiera się na opinii zarządcy drogi. Tymczasem pozytywnej opinii odmówił prywaciarzom łaski Urząd Miejski i Powiatowy Zarząd Dróg. Pod ich pieczą znajduje się większość dróg w centrum miasta, w tym także na placu 11 Listopada. Prywatni przewoźnicy poskarżyli się Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. –Przeprowadziliśmy własne badanie rynku. Na jego podstawie podejrzewamy łaski samorząd o nadużywanie pozycji dominującej na lokalnym rynku przewozów pasażerskich –mówi Iwona Bielińska z łódzkiej delegatury UOKiK. –Mówiąc wprost, próbują wprowadzić monopol. Jeśli nasze podejrzenia się potwierdzą, zobligujemy samorząd do zmiany postępowania. W ostateczności nałożymy kary finansowe. Janina Kosman z łaskiego magistratu tłumaczy, że nie wydając zgody na użytkowanie przystanków w rynku przez prywaciarzy, samorząd nie miał złych intencji. Zapewnia też, że nie chodziło o zniszczenie konkurencji dla ZKM. –Plac 11 Listopada jest przeciążony ruchem kołowym, zwłaszcza autobusowym. Wyliczyliśmy, że w ciągu doby przejeżdża tam około 300 autobusów! Jeśli teraz zaczną się tam zatrzymywać także prywatne busy, zagrożone będzie bezpieczeństwo pasażerów –przekonuje Janina Kosman. Takie tłumaczenie nie przekonuje jednak ani pasażerów, ani prywatnych przewoźników. –To nie jest w porządku. Powinniśmy mieć takie samo prawo do korzystania z przystanków w centrum, jak ZKM –mówi właściciel jednej z firm, której busy kursują między Łaskiem a Łodzią. –Rynek przewozów pasażerskich musi być wolny od monopolu jednego przewoźnika. Chcemy mieć szansę uczciwej walki o pasażera! –Mnie nie obchodzi tłok na przystanku i ulicy. Ja chcę mniej płacić za bilety i szybciej dojechać do celu –dodaje czekający na autobus w rynku mieszkaniec Łasku. –Gdyby prywatni zatrzymywali się w centrum, korzystałbym z ich usług. Ale się nie zatrzymują. Dyrektor ZKM w Łasku Wojciech Piotrowski zapewnia, że prywatni przewoźnicy nie stanowią dla ZKM zagrożenia. –Tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi. Gdy UOKiK zobaczy, co dzieje się w rynku, przyzna samorządowi rację –twierdzi szef ZKM. Przyznaje jednak, że linia D, która łączy Łask z Pabianicami jest dla ZKM najbardziej opłacalna. Na tej trasie bilet w jedną stronę kosztuje 4 złote. U prywatnych przewoźników –3,5 złotego. W tej sytuacji łascy samorządowcy postanowili wykonać zdecydowany ruch, który walkę o przystanki zakończy. Burmistrz Jacek Pałuszyński zdecydował, że wyda decyzję, na mocy której od 30 czerwca z przystanku na placu 11 Listopada będą mogły korzystać wyłącznie autobusy ZKM. Mamy prawo tak postąpić. ZKM jest spółką miejską, więc może korzystać ze wszystkich przystanków. Prywaciarze –nie –mówi Janina Kosman. –Poza tym, na terenie Łasku jest wiele innych przystanków, które pozwalają na zabieranie pasażerów linii międzymiastowych. –Pierwsze o tym słyszę. To dla nas spory orzech do zgryzienia –przyznaje Magdalena Kodii, właścicielka jednej z firm przewozowych. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zapowiada, że postępowanie w sprawie łaskiego rynku komunikacji zakończy w ciągu kilku miesięcy. –Czekamy na decyzję UOKiK. Na pewno zastosujemy się do ich zaleceń –deklaruje Janina Kosman. –Mam nadzieję, że to się nie odbije na naszych kieszeniach –mówi pan Ryszard z Łasku, który pracuje w Pabianicach. –Trochę burmistrza rozumiem. Broni ZKM, ale taki jest wolny rynek. Silniejszy wygra.