Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Krakowski ZIKIT kończy z PTS-em

infobus
27.10.2010 13:33

To już koniec transportowo-ekologicznego eksperymentu w Krakowie. ZIKIT wypowiedział umowę podpisaną z krakowskim Przedsiębiorstwem Transportu Samochodowego na obsługę sześciu linii komunikacji autobusowej w mieście. Jak wyjaśnił w czwartek PAP rzecznik ZIKiT Jacek Bartlewicz, przewoźnik miał rozpocząć przewozy wiosną tego roku, a do tej pory jego pojazdy nie pojawiły się na ulicach. –„Wypowiedzieliśmy umowę w związku z tym, że jej zapisy nie były realizowane przez jedną ze stron’ – poinformował Bartlewicz. Dodał, że zarząd wyegzekwował od przewoźnika zabezpieczenie umowy w wysokości 2 mln zł oraz będzie dochodził reszty kary umownej w wysokości 8 mln zł. Przypomnijmy, że Krakowskie Przedsiębiorstwo Transportu Samochodowego miało być trzecim, obok Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie i stołecznej firmy Mobilis, przewoźnikiem obsługującym komunikację miejską w Krakowie. Zgodnie z umową podpisaną pod koniec zeszłego roku, od tej wiosny miało ono obsługiwać sześć linii autobusowych: 105/405, 115, 122, 153, 144 oraz 182. Przewoźnik zadeklarował zakup 31 nowych autobusów Solbus SM12/SM18, zasilanych skroplonym gazem ziemnym (LNG). Wykorzystanie takich ekologicznych autobusów zdecydowało głównie o wyborze jego oferty. Bartlewicz poinformował, że obecnie na sześciu liniach przypisanych do PTS kursują autobusy krakowskiego MPK. Co ciekawe ZIKiT nie przewiduje ogłoszenia kolejnego przetargu na obsługę tych linii.

Solbus SM18 w Krakowie –wizualizacja

A co o wypowiedzeniu umowy sądzi PTS Kraków? Poniżej oficjalne stanowisko firmy w tej sprawie: –„Przedsiębiorstwo Transportu Samochodowego S.A. informuje, że w dniu 21 października 2010 r. do siedziby naszej Spółki wpłynęło pismo z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie wypowiadające umowę na „Świadczenie autobusowych usług przewozowych w komunikacji miejskiej w Krakowie”ze skutkiem na dzień 31.01.2011 r. Jakkolwiek potrafimy zrozumieć decyzję ZIKiT, o tyle jesteśmy zbulwersowani przyjętym sposobem postępowania i zakończenia całego przedsięwzięcia. Do świadczenia usług w wyznaczonym terminie 1.04.2010 r. nie przystąpiliśmy m.in. ze względu na nieoczekiwane kłopoty FA Solbus z uzyskaniem dopuszczenia do ruchu dla autobusów zasilanych LNG (z braku odpowiednich przepisów państwowych), ale również wskutek braku pozwolenia na budowę stacji tankowania gazu, czyli decyzji leżącej w gestii…Gminy Miejskiej Kraków.
O stanie naszych przygotowań ZIKiT był informowany na bieżąco, ale pojawiające się komplikacje były mu najwyraźniej na rękę, bo przez ostatnie 7 miesięcy skutecznie ignorował nasze argumenty i unikał podejmowania działań dających realną szansę na rozpoczęcie kontraktu. O podawanej w mediach „przychylności dla ekologicznego transportu”niech poświadczą oznaki „woli współpracy”okazywanej przez Zamawiającego –np. upowszechnienie informacji o nałożeniu kary w abstrakcyjnej wysokości 10,9 mln zł (czym pozbawiono nas finansowania na zakup taboru), czy egzekucja gwarancji ubezpieczeniowej wartej 2,2 mln zł (co poważnie zagroziło naszej wypłacalności). Warto też wspomnieć o świadomym wyznaczaniu niemożliwych do spełnienia terminów (np. 1.06.2010 r., co nie przeszkodziło zwlekać z wypowiedzeniem do końca października), nieuprawnionym skracaniu terminu umowy czy braku zgody na skorzystanie z oferty innego producenta.
Otrzymane wypowiedzenie przyjmujemy z rozczarowaniem, ale jednocześnie z ulgą, że uczciwie wygrany przez nas kontrakt nie będzie już więcej przedmiotem groteskowych deklaracji o potrzebie konkurencyjności w krakowskiej komunikacji czy ekologicznym i zrównoważonym rozwoju transportu. Władzom miasta życzymy ponadto konsekwencji w surowym wymierzaniu kar wszystkim spóźniającym się wykonawcom. My tymczasem koncentrujemy się na utrzymaniu miejsc pracy dla ludzi, którzy ponownie czują się oszukani. Tym razem sloganami o samorządzie wspierającym lokalny biznes, innowacyjnej gospodarce i poszanowaniu dla polskiego kapitału.”

Solbus SM12LNG w barwach MPK Wałbrzych

Podsumowując tą całą historię należy podkreślić dwie sprawy: olbrzymi pech Solbusa z zamówieniem dla PTS-u, gdzie na drodze do jego realizacji stanęły takie przeszkody jak pożar autobusu, opieszałość Ministerstwa Infrastruktury, a nawet …katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem i związany z tym pogrzeb na Wawelu czy powódź w Krakowie. Jak łatwo sobie wyobrazić ciężko było w tych newralgicznych momentach rozmawiać z krakowskimi urzędnikami o gazowych autobusach. To wszystko plus rzeczywiście bardzo odważne podejście Solbusa do budowy wręcz prototypowych konstrukcji w krótkim terminie miało swój wpływ na najnowszą decyzję ZIKIT-u. Oczywiście to po stronie wykonawcy jest zmieszczenie się we wszystkich terminach i to on podejmuje ryzyko nałożenia na niego kar za ich nieprzestrzeganie. Tym niemniej można mówić tu o pewnej niekonsekwencji ZIKIT-u. Na początku Zarząd bardzo chciał skomercjalizować kolejne linie komunikacji miejskiej w Krakowie przy okazji wprowadzając najnowsze ekologiczne rozwiązania To był pierwszy tego typu przetarg w Polsce i chwała Krakowowi za to. Szkoda tylko, że później zabrakło tej determinacji przy pojawiających się problemach dostawcy autobusów i przeszkodach formalno-prawnych przy budowie stacji. Jak wiadomo najnowsze ekologiczne rozwiązania mają to do siebie, że termin „opóźnienie”jest wręcz do nich przypisany na stałe. Wyglądało jednak na to, że ZIKIT po 1. czerwca (po pierwszym przedłużeniu terminu) przestał się interesować tą całą ekologią, „umył ręce”i tylko patrzył na rozwój wypadków. Być może jest to naiwne, ale wydaje nam się, że zabrakło tutaj społecznej odpowiedzialności (ostatnio modny termin) miasta za skutki swoich decyzji. W efekcie fabryka autobusów w Solcu musiała ogłosić upadłość i ponad połowa zatrudnionych tam osób straciła pracę. Być może przełożenie terminu dostawy o kilka następnych miesięcy uratowałoby solecką firmę. Wówczas jednak ZIKIT musiałby podjąć kroki, które wykraczałaby poza umowę zawartą PTS-em i ktoś mógłby urzędników za to rozliczyć.