Kraków: Kierowcy busów chcą mieć jeden dworzec
Przewoźnicy przygotowali projekt budowy nowego dworca dla co najmniej 30 busów przy ul. Wita Stwosza pod estakadą. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu odrzucił go. Wśród kierowców busów zawrzało, bo to była już ich kolejna propozycja. Domagają się od władz, by to one teraz wskazały miejsce,gdzie przewoźnicy mogliby za własne pieniądze wybudować postój. Kierowcy są zdeterminowani, bowiem chcą mieć jeden duży postój dla wszystkich, albo dla większości linii. Dziś funkcjonuje kilka małych parkingów porozrzucanych po mieście – przy ul. Kamiennej, na skrzyżowaniu Pawiej i Ogrodowej, na górnej płycie dworca PKP. Prywatne linie też mogą korzystać z Regionalnego Dworca Autobusowym(RDA).
Marek Dyszy, szef Małopolskiego Stowarzyszenia Prywatnych Przewoźników twierdzi, że kilka postojów to dyskomfort dla pasażerów. A codziennie jest ich aż 20 tys. – Stali klienci łatwo nas znajdą, ale ci, którzy chcą skorzystać z busa pierwszy raz, nie mają pojęcia, gdzie szukać przystanków – zauważa Dyszy. Kierowcy mają dość. Ci, którzy korzystają z parkingu na dworcu PKP, twierdzą, że tam brakuje miejsca dla aut. Poza tym dojazd do stanowisk jest utrudniony. Najgorzej zdaniem przewoźników jest na RDA. Tam mogą stać maksymalnie 10 min. A przerwy między kursami wynoszą 45 – 60 min. Jak wówczas sobie radzą?
– Jeździmy w kółko po i tak ciasnym Krakowie, tworząc sztuczne korki – żali się Jerzy, jeden z kierowców. Marek Dyszy zaznacza, że te wędrówki denerwują strażników miejskich, ZIKiT też zwracał uwagę, że tak nie powinno być. – A przewoźnicy za to dostają mandaty – rozkłada ręce Dyszy. Wkrótce przewoźnicy mogą jednak mieć poważniejszy problem. Postój na skrzyżowaniu Pawiej i Ogrodowej zostanie zlikwidowany, bowiem na tej działce ma rozpocząć się nowa inwestycja. Więcej w Gazecie Krakowskiej: http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/952050.html.