Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Konin: Buldożery zablokują autostradę?

infobus
23.06.2006 12:38
80 milionów euro dopłaty domagają się od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad trzy firmy budujące odcinek autostrady A2 z Konina do Strykowa. Twierdzą, że o tyle wyższe koszty poniosły wskutek przedłużenia czasu budowy, wzrostu kosztów materiałów i zmian kursu euro. Jeśli GDDKiA nie uzna ich roszczeń, autostrada w dniu otwarcia zostanie zablokowana ciężkimi maszynami. Zamawiający przedłużył czas budowy o 7 miesięcy, choć my wcale o to nie zabiegaliśmy – tłumaczy Krzysztof Kozioł z firmy Budimex-Dromex, która budowała odcinek Dąbie-Emilia. W tym czasie mieliśmy długą i mroźną zimę, wszelkie roboty trzeba było wstrzymać. To był dla nas czas samych strat. Łącznie wyniosły one 20 mln euro i o taką sumę wystąpiliśmy do GDDKiA. Firmy przystępując do przetargu na budowę autostrady podały swoje ceny i są one dla nas wiążące – twierdzi z kolei Artur Mrugasiewicz z biura prasowego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jedynie w dwóch przypadkach zgodziliśmy się na uznanie dodatkowych faktur. Obie dotyczą firmy Budimex-Dromex, która z tego tytułu otrzyma 6 mln euro. Pozostałe roszczenia uważamy za bezpodstawne. Wygląda na to, że dojdzie do ostrej walki o pieniądze. Wykonawcy twierdzą, że do budowy autostrady dołożyli, nie zarabiając na tym kompletnie nic. Jeżeli nie uda się polubownie odzyskać utopionych w asfalcie pieniędzy, sprawa skończy się w sądzie lub… na autostradzie. Czy możemy popsuć planowaną na 26 lipca uroczystość otwarcia autostrady?
Bardzo byśmy tego nie chcieli, ale jeśli nie będzie innego wyjścia… – Krzysztof Kozioł unika konkretnych deklaracji. Nieoficjalnie mówi się jednak o tym, że jeżeli dodatkowych pieniędzy nie będzie, firmy mogą nie zejść z budowy, blokując jezdnie swoim sprzętem.