Konferencja „Marka dla Polski”
Polska nie ma korzystnego wizerunku na świecie i jest postrzegana znacznie gorzej, niż jest to w rzeczywistości – uznali uczestnicy II konferencji „Marka dla Polski”, która odbyła się w poniedziałek w Sejmie. Od grudnia 2003 r. międzynarodowy zespół ekspertów pracuje – na zlecenie Krajowej Izby Gospodarczej, przy udziale Ministerstwa Gospodarki, MSZ, Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych – nad stworzeniem programu budowania marki dla Polski. „Trzeba zmienić wizerunek Polski, bo jest on gorszy niż rzeczywistość, w której żyjemy, a to przeszkadza w robieniu biznesu, bowiem jesteśmy traktowani protekcjonalnie, za nasze towary oferowane są niższe ceny – powiedział PAP prezes KIG Andrzej Arendarski. Na świecie Polska nie jest krajem znanym, jeśli już, to postrzegana jest jako kraj biedny, szary, postkomunistyczny i nieatrakcyjny. Polskie produkty – przede wszystkim wódka, kiełbasa i słodycze oceniane są poniżej europejskiej przeciętnej, ale są tańsze. Dla Hiszpanów Polska to kraj, w którym uprawia się ziemniaki i skąd pochodzą robotnicy budowlani. Szefem zespołu, którego zadaniem będzie wypromowanie nowego wizerunku Polski jest światowej sławy specjalista w dziedzinie kreowania wizerunku Wally Olins, który pracuje m.in. dla Volkswagena, Renaulta, Prudentiala. Jego zdaniem Polska powinna skorzystać z przykładu Hiszpanii, której wizerunek, po śmierci gen. Franco w 1975 r. zmienił się z wizerunku kraju zacofanego, ksenofobicznego na obraz państwa nowoczesnego i otwartego. „W przypadku Polski mamy do czynienia z podobną sytuacją. Jeśli Polska autentycznie wykorzysta to, co oferuje jej UE w sferze polityki, gospodarki, kultury, to na to przełożą się nowe inwestycje, turystyka i eksport. Polska musi zadbać o to, by jej wizerunek odpowiadał zmieniającej się rzeczywistości. Musi pokazywać światu swe filmy, muzyków, artystów, swoje przedsiębiorstwa, miasta i krajobrazy” – uważa Olins.