Koczała: Załęże bez autobusów
Uczniowie z Załęża (Gmina Koczała) muszą dojeżdżać do szkoły w Koczale tzw. bonanzą, czyli przyczepą z nadbudówką pasażerską, zaczepioną do ciągnika rolniczego. Sytuacja ta nie zmieni się w najbliższym czasie mimo, że gmina ma podpisaną umowę z PPKS Bytów o obsłudze przewozów szkolnych, a wkrótce otrzyma także własnego gimbusa – podał „Dziennik Bałtycki”. Wynika to z faktu, że do Załęża prowadzi droga powiatowa, która jest w bardzo kiepskim stanie. „Dla mnie to dość wstydliwa sprawa, tym bardziej, że jestem radnym powiatowym a droga z Koczały do Załęża to droga powiatowa.” – mówi Eugeniusz Dmytryszyn, dyrektor Zespołu Szkół Kształcenia i Wychowania w Koczale. Do Załęża nie pojedzie również gimbus, który koczalanom przyznało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Dyrektor Dmytryszyn obawia się, że jeżdżąc do Załęża zbyt szybko mógłby zakończyć swój żywot. Niewykluczone jednak, że do Załęża będzie jednak jeździł i PKS. „Nie mówimy definitywnego nie – powiedział „Dziennikowi Bałtyckiemu” Bogdan Stanisz. „Mamy jednak obawy związane z zimą. Jeśli droga nie będzie odśnieżana, trudno myśleć o dojeżdżaniu do tej miejscowości. Jeszcze raz przyjrzymy się tej drodze. Być może gmina utwardzi ją, może poszerzy. Wówczas nie widzimy problemu, aby dojeżdżać do Załęża.” – dodaje. Więcej na: www.dziennikbaltycki.pl