Kielce: Prokurator sprawdzi prezesów MPK
Prokuratura zbada, czy Marek Wołoch i Tomasz Słowikowski, byli szefowie spółki pracowniczej Kieleckie Autobusy i MPK, narazili przedsiębiorstwa na straty. Zawiadomienie złożył obecny zarząd. Doniesienie w tej sprawie złożył wczoraj obecny zarząd spółki utworzonej przez pracowników MPK. Dokumenty wysłano pocztą, ale już w piątek projekt doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pozytywnie zaopiniowała rada nadzorcza KASP. – Mamy podstawy do złożenia takiego dokumentu. Jako poszkodowanych wskazujemy KASP i MPK, bo oba podmioty są powiązane – mówi Arkadiusz Krzysztofik, prezes zarządu KASP, który ma większościowe udziały w MPK. O konkretnych przestępstwach nie chce jednak mówić. – To już zadanie dla prokuratury – tłumaczy Krzysztofik.
Doniesienie nie jest zaskoczeniem. Dotyczy okresu, gdy Wołoch był prezesem KASP i MPK, a Słowikowski KASP. Mówiono o tym już pod koniec maja, gdy Wołoch nie dostał absolutorium od rady nadzorczej MPK. Członek rady Bogdan Latosiński argumentował wówczas, że mogło dojść do nieprawidłowości m.in.
przy zakupie części autobusów MAZ, nadzorze nad reklamami umieszczanymi na autobusach czy informowaniu o kondycji spółki nowego właściciela, czyli KASP.
Nieoficjalnie wiadomo, że wczorajsze doniesienie było przygotowywane przez kilka tygodni i skrupulatnie sprawdzano dokumenty MPK i KASP.
Wczoraj nie udało się skontaktować z Wołochem, który teraz jest prezesem PKS-u Kielce. Wcześniej w rozmowach z 'Gazetą’ wielokrotnie podkreślał, że działał zgodnie z prawem.