Kielce: Kierowcy MPK nie chcą jeździć w mundurach
Tylko co trzeci kierowca Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji jeździ w obowiązkowym stroju służbowym – wynika z danych Kieleckiego Portalu Komunikacyjnego. Władze firmy przyznają, że mają problem z wyegzekwowaniem tego obowiązku – informuje Gazeta Wyborcza. Nowe służbowe ubrania dla kierowców, składające się z granatowych spodni i swetrów oraz jasnoniebieskich koszul ze znaczkiem MPK, wprowadzono na początku stycznia 2005 r. Ówczesne władze firmy tłumaczyły, że ma to poprawić jej wizerunek. Poza tym liczono na oszczędności, bo dotychczas kierowcy otrzymywali ekwiwalent pieniężny. Pasażerom pomysł się spodobał – chwalono, że stroje służbowe mają już przewoźnicy w innych dużych miastach. Kierowcy byli bardziej sceptyczni, choć władze firmy podkreślały, że ich obowiązkiem jest noszenie strojów służbowych. Ale, co ciekawe, po ubiegłorocznym strajku komunikacji przez kilka tygodni w takich strojach jeździli niemal wszyscy kierowcy. Teraz kierowca w stroju służbowym to rzadkość – wynika z testu przeprowadzonego 1 i 2 listopada przez miłośników komunikacji z Kieleckiego Portalu Komunikacyjnego. Jego wyniki opublikowano na stronie www.komunikacja-kielce.pl. – W tych dniach przyjeżdża do Kielc wyjątkowo dużo osób spoza miasta. A przecież autobusy i kierowca to wizytówka miasta oraz firmy. Warto byłoby, żeby ich wygląd przynosił chlubę – mówi Jerzy Stradomski, twórca portalu.
Badanie przeprowadzono 1 listopada od godz. 17 do 17.45 na przystanku przy ul. Żelaznej, oraz 2 listopada na pętli przy cmentarzu w Cedzynie od godz. 13 do 14. W tym czasie przyjechały tam 73 autobusy. – Tylko 26 kierowców miało stroje służbowe. Niemal dwie trzecie jeździły w innych ubraniach – mówi Stradomski. Z dokumentacji fotograficznej wynika, że kierowcy preferowali różnokolorowe koszule, ale jeździli też w gustownych swetrach i bluzach sportowych. – To chyba świadczy, że obowiązek noszenia strojów służbowych nie jest już tak ściśle przestrzegany. A szkoda, bo na przykład w Warszawie w strojach jeździ około 90 procent kierowców – dodaje Stradomski.
– Jedna trzecia kierowców w ubraniach służbowych to i tak niezły wynik, bo czasem wydaje mi się, że jest ich jeszcze mniej – komentuje Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego. Podkreśla on, że w umowie z MPK nie ma zapisu o obowiązkowym ich noszeniu. – To sprawa wewnętrzna firmy. Moim zdaniem kierowcy ubrani w stroje służbowe budzą pozytywne skojarzenia i wygląda to bardzo elegancko – podkreśla Michnicki.
Zbigniew Śledź, dyrektor ds. techniczno-eksploatacyjnych MPK, tłumaczy, że nie wszyscy kierowcy nawet mają stroje służbowe. – Przyjęliśmy około 90 nowych kierowców, a taki strój, który jednak też kosztuje, otrzymują tylko osoby zatrudnione na stałe – mówi dyrektor. Ale przyznaje, że nawet doświadczonych kierowców czasem trudno namówić do zakładania służbowych strojów. – Najgorzej jest po południu, bo rano, gdy autobusy wyjeżdżają z zajezdni, kierowców upominają dyspozytorzy czy ktoś z dyrekcji. A na drugiej zmianie, gdy kierowcy zmieniają się na mieście, nikt już nie pilnuje ich ubrania – mówi dyrektor Śledź.
Czy coś się zmieni? – Liczymy, że kierowcy zaczną je częściej nosić, gdy przyjedzie 27 nowych autobusów. Poza tym będziemy częściej sprawdzać ich ubiór – zapowiada. Link do źródła: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5953442,Kierowcy_MPK_nie_chca_jezdzic_w_mundurach.html .