Kielce: Gorąco w MPK
Problemy zdrowotne czy konflikty ze związkowcami zdecydowały o rezygnacji prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach? –zastanawia się Echo dnia. Grzegorz Słoń zrezygnował ze stanowiska prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. Oficjalnym powodem są problemy zdrowotne. Nieoficjalnie mówi się, że to z powodu ciągłych utarczek ze związkami zawodowymi. W piątek przewodniczący Rady Nadzorczej MPK przyjął rezygnację Grzegorza Słonia, który stanowisko prezesa pełnił ponad trzy lata. Wcześniej był wicedyrektorem spółki. – Grzegorz Słoń zrezygnował z funkcji prezesa, ale na razie nie zrezygnował z pracy w spółce – powiedział Witold Borowiec, przewodniczący Rady Nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. – Współpracę z nim oceniam bardzo dobrze, był świetnym fachowcem. Po latach kryzysu w tym roku MPK wreszcie zaczęło wychodzić na prostą. Szkoda będzie go tracić z firmy – dodał. Nieoficjalnie mówi się, że powodem odejścia prezesa Słonia są ciągłe konflikty ze związkami zawodowymi działającymi w spółce. Ostatnio dotyczyły one kupna używanych autobusów. Kosztowały one firmę ponad milion złotych, a zdaniem związkowców mogły zdecydowanie mniej. Sprawa trafiła do prokuratury, a wcześniej badana była przez specjalną komisję. Także przeciwko poprzednikom Grzegorza Słonia związkowcy składali doniesienia do prokuratury między innymi o niegospodarność, ale spraw do sądu nie trafiały. – Z moich danych wynika, że do żadnych uchybień nie doszło. Jeśli jednak ktoś chce, to zawsze znajdzie najmniejszy pretekst, aby komuś zaszkodzić – podkreślił Witold Borowiec. Bogdan Latosiński, przewodniczący NSZZ 'Solidarność”w MPK zdziwiony był informacją o rezygnacji prezesa. – Prezes był dobry dla załogi i związków tylko wtedy, gdy potrzebne były wyrzeczenia i cięcia kosztów. Nie walczył o firmę na zewnątrz, nie starał się o wzmocnienie naszej pozycji na rynku – ocenił.
Grzegorz Słoń nie chciał komentować swojej rezygnacji, ani sytuacji w jakiej zostawia firmę. Tymczasem dziś odbędzie się spotkanie z przedstawicielami spółki Veolia, zainteresowanej prywatyzacją MPK i związkami zawodowymi. Ma być negocjowany pakiet socjalny dla załogi MPK. Sytuacja nie jest ciekawa, bo proponowany przez Veolie pakiet zupełnie nie odpowiada związkowcom. Zarzuty dotyczą między innymi nie konkretnych umów dotyczących gwarancji zatrudnienia. Pierwszy punkt mówi o gwarancji zatrudnienia dla całej załogi, trzeci zaś gwarantuje pracę osobom mającym umowy na czas nieokreślony.
Związkowcy nie przerywają także akcji protestacyjnej, pojawiają się również głosy o strajku załogi. Jednak strajk oznacza zerwanie umowy z miastem na przewozy pasażerów i w prostej linii likwidację spółki.