Kiedy ruszą warszawskie metrobusy?
Pod koniec lipca br. Jarosław Osowski na łamach stołecznego dodatku Gazety Wyborczej (http://wyborcza.pl/1,94898,6837625,Rewolucja_w_komunikacji__metrobusy_co_3_minuty.html) ogłosił rewolucję w warszawskiej komunikacji i wprowadzenie metrobusów. Autor pisał m.in., że po wakacjach Zarząd Transportu Miejskiego wprowadzi nowy rodzaj linii autobusowych. Żeby podkreślić ich szczególny charakter –numery prawdopodobnie będą poprzedzone literą M. W godzinach szczytu miałyby kursować nawet co 2-3 minuty –czyli jak w metrze (stąd też nazwa –metrobusy). Zdaniem Jarosława Osowskiego, docelowo projekt ma być wprowadzony przez ZTM w przyszłym roku, ale przygotowania już trwają. Pierwszy eksperyment odbędzie się już po wakacjach. W linię metrobusową zamieni się trasa 190, która kursuje przez całą Warszawę: Górczewską, Lesznem, al. 'Solidarności’ i Radzymińską do centrum handlowego w Markach). Kolejne linie metrobusowe razem z buspasami są planowane wzdłuż Puławskiej (między Piasecznem a stacją metra Wilanowska) i z Tarchomina przez most Grota-Roweckiego. Kolejne potencjalne trasy dla metrobusów to obwodowe linie 189 czy 500 i 527 z Bródna i os. Derby w Białołęce. Zdaniem dziennikarza –żeby oddzielić metrobusy od samochodów, ZTM już polecił Tramwajom Warszawskim planowanie modernizacji torów z myślą o przenoszeniu na nie linii typu M. Tak się stanie w al. Jana Pawła II od ronda Babka do ronda ONZ i na nowym odcinku wzdłuż ul. Powstańców Śląskich z Bemowa na Jelonki. Generalnie inspiracją tych planów była przyjęta w lipcu przez Radę Warszawy strategia rozwoju komunikacji, która zaleca poprawę układu tras. Czy to jednak wystarczający impuls do tak szybkiego wprowadzenia metrobusów?
Pytamy rzecznika
Tak szeroko zakrojone plany ZTM-u wywołały nasze ogromne zainteresowanie i „zasypaliśmy”Igora Krajnowa, rzecznika prasowego Zarządu Transportu Miejskiego pytaniami o szczegóły przedsięwzięcia. Przede wszystkim pytaliśmy o to, czy na nowe metrobusowe linie zostanie wprowadzony nowy tabor (np. w postaci autobusów Mercedes-Benz CapaCity), czy wejdzie tutaj nowy operator? Rzecznik odpowiadając na nasze pytania mocno wyhamował jednak tempo „komunikacyjnej rewolucji”. –„Idea powstania „metrobusów”powstała podczas dyskusji nt: układu linii na trasie W-Z po remoncie –powiedział nam Igor Krajnow. –Była to jednak tylko idea. Na chwilę obecną nie było i nie ma konkretnych planów powstania nowej kategorii linii. Cały projekt jest jeszcze w fazie opracowywania i w fazie analiz. Dlatego trudno jeszcze mówić o szczegółach.”
Więcej konkretów znamy odnoście zwiększenia częstotliwości na linii 190, aczkolwiek niekoniecznie pod nazwą –linia metrobusowa M190. Zgodnie za zapowiedziami szefa ZTM –Leszka Ruty ma to być „warszawska siekiera komunikacyjna”. Oznacza to:
– maksymalną częstotliwość kursowania raz na pięć minut,
– wysoką punktualność i to także po godzinach szczytu.
Spełnienie tych ambitnych założeń ma umożliwić pierwszy w Warszawie wspólny pas tylko dla tramwajów i autobusów, który powstaje wzdłuż Trasy W-Z między pl. Bankowym a Dworcem Wileńskim. Jak pisze Jarosław Osowski –„To największy w tym roku remont w mieście. Po jego zakończeniu samochody przestaną blokować komunikację publiczną, a pasażerowie zyskają wygodniejsze przesiadki – tramwaje i autobusy będą się zatrzymywać na tych samych przystankach. Dla superczęstej linii 190 miejski inżynier ruchu zgodził się zostawić buspasy także między Kercelakiem a pl. Bankowym i od Trockiej na Targówku do Dworca Wileńskiego.”O szczegóły zmian na linii 190 spytaliśmy także rzecznika ZTM. –Jeśli chodzi o linię 190, od września rusza ona z częstotliwością od 5 do 7,5 minuty –mówi Igor Krajnow. –Na tej linii zostanie zwiększony też tabor do 24 autobusów –w chwili obecnej jest ich 18. Nadal tę linię będzie obsługiwać MZA. Jeżeli chodzi o Bus-pas na Radzymińskiej od Trockiej do Dw. Wileńskiego już funkcjonuje i zostanie na stałe. W Al.Solidarności funkcjonuje tymczasowy bus-pas i występowaliśmy do wykonawcy remontu Trasy W-Z o pozostawienie go na stałe. Tak też się stanie, gdyż decyzję w tej sprawie podjął miejski Zespół Koordynacyjny”–wyjaśnia Igor Krajnow.
Podsumowując
Na pewno Warszawa jest jednym z lepiej predestynowanych miejsc w Polsce do wprowadzania szybkich połączeń autobusowych. Przykłady udanych realizacji BRT (Bus rapid transit) w takich miastach jak: Stambuł, Nantes, Curitiba, Porto Alegre, São Paulo, Bogotá, Hamburg czy Goeteborg pokazują, że ten środek transportu może być efektywny i przy odpowiednich inwestycjach w infrastrukturę ma duży potencjał. I jest znacznie tańszy od budowy nowych linii tramwajowych czy metra. Oczywiście warunkiem powodzenia jest tutaj wprowadzenia osobnych tras dla autobusów i przystosowania przystanków przystosowanych do obsługi dużych potoków pasażerskich. Kolejny test warszawskich linii pod tym katem odbędzie się juz we wrześniu, kiedy po raz kolejny do stolicy zawita wielkopojemny Mercedes-Benz CapaCity (obsługujący systemy BRT m.in. w Nantes i Stambule). Pojazd prawdopodobnie będzie eksploatowany właśnie na linii 190.