Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

ITD: Większy zapłaci większą karę

infobus
09.05.2011 15:28

Po pierwszym czytaniu w sejmowej komisji infrastruktury do prac podkomisji został skierowany projekt poselski wprowadzający nowy system kar pieniężnych dla firm transportowych. Ich wysokość będzie uzależniona od wielkości firmy – liczby zatrudnionych kierowców. Czyli najsurowszymi sankcjami objęte zostaną firmy największe. Inspekcja Transportu Drogowego będzie inaczej karać przedsiębiorców w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w czasie kontroli przeprowadzanej w siedzibie firmy. Zmieni się również wysokość kar wymierzanych bezpośrednio na drodze. Kara dla firmy transportowej za nieprawidłowości stwierdzone w trakcie kontroli ciężarówki nie przekroczy 10 tys. zł. Dziś limit ten wynosi 15 tys. zł. –„Często taka sama kara dla małego przedsiębiorcy, który ma pięć pojazdów, wiąże się z zamknięciem firmy”- powiedział Maciej Wroński, dyrektor Biura Prawnego w Ogólnopolskim Związku Pracodawców Transportu Drogowego. Zaznacza, że kara powinna być więc proporcjonalna do możliwość finansowych przedsiębiorcy. –„Nawet w przepisach w kodeksu wykroczeń jest wskazanie, że wysokość grzywny powinna być dostosowana także do stanu majątkowego osoby karanej – podkreśla Maciej Wroński. Jak precyzuje ustawodawca – projekt dotyczy wprowadzenia zmian mających na celu usunięcie barier utrudniających prowadzenie działalności przewozowej, lepszego wykorzystania Inspekcji Transportu Drogowego, zwiększenia funkcji prewencyjnej i restytucyjnej nakładanych na przewoźników sankcji przy jednoczesnym zmniejszeniu ich represyjności.

A oto skrót ministerialnego uzasadnienia: „Transport drogowy w Polsce do niedawna stanowił jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi polskiej gospodarki narodowej. Niestety jego niekontrolowany rozwój i spowodowana tym nadpodaż usług przewozowych, brak mechanizmów skutecznie zapobiegających nieuczciwej konkurencji, a także nakładająca się na to wszystko zła sytuacja gospodarcza spowodowały, iż większość firm transportowych w Polsce stoi na skraju bankructwa. O sytuacji w transporcie świadczy chociażby, to że 30 do 40 % taboru samochodowego stoi obecnie nie wykorzystana na placach, a firmy leasingowe nie mają możliwości jakiejkolwiek dalszej odsprzedaży pojazdów odebranych przewoźnikom za nie spłacanie rat. Z kolei stawki za fracht niejednokrotnie oscylują wokół 50 eurocentów za kilometr, co nie pokrywa nawet kosztów związanych z realizowanym przewozem, szacowanych na około 70 eurocentów. Ta sytuacja wymaga działania, albowiem rynek nie znosi próżni. W miejsce polskich firm transportowych wejdą tańsi lub znacznie lepiej zorganizowani zagraniczni przewoźnicy szczególnie, że od tego roku możliwe jest wykonywanie przewozów kabotażowych na terenie Polski. Tym samym oprócz utraty dorobku całego życia przez polskich przewoźników, konsekwencje odbiją się na całym społeczeństwie w postaci:

– bezpowrotnej utraty dotychczasowych zagranicznych rynków, na których operowali nasi przewoźnicy,

– lawinowo wzrastającego bezrobocia nie tylko w branży transportowej, ale w całym sektorze związanym i pracującym na rzecz branży samochodowej,

– spadku wpływów do budżetu państwa,

– dalszego spowolnienia rozwoju polskiej gospodarki narodowej.

Mając powyższe na uwadze, zaproponowano projekt niniejszej ustawy, mający na celu:

– znaczne ograniczenie lub utrudnienie nieuczciwej konkurencji zarówno ze strony nierzetelnych krajowych przewoźników, jak i ze strony nieuczciwych zagranicznych podmiotów,

– zwiększenie funkcji prewencyjnej i restytucyjnej nakładanych na przewoźników sankcji przy jednoczesnym zmniejszeniu ich represyjności, co pozwoli na zmniejszenie obciążeń związanych z istniejącym obecnie systemem kar administracyjnych i zmniejszenie ogólnej liczby naruszeń obowiązków lub warunków wykonywania przewozów drogowych,

– dostosowanie infrastruktury drogowej do wymagań nowoczesnego transportu drogowego,

– zmianę lub usunięcie biurokratycznych barier utrudniających prowadzenie działalności przewozowej lub generujących dodatkowe koszty działania przedsiębiorstwa,

– wyeliminowanie lub ograniczenie patologicznych zachowań firm z branży około transportowej zmuszających przewoźników do naruszania obowiązków lub warunków wykonywania przewozów drogowych lub naruszania przepisów związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego,

– lepsze i efektywniejsze wykorzystanie Inspekcji Transportu Drogowego.”