Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Intap, R&G Plus i Ster – polscy dostawcy komponentów na AUTOTEC 2004

infobus
02.10.2004 17:06

Podczas targów w Brnie mieliśmy okazję spotkać trzy najprężniej działające polskie firmy na czeskim rynku autobusowych komponentów. Poniżej przedstawimy zapis rozmów z przedstawicielami Intapu, R&G Plus i Steru, które najlepiej przedstawią działalność tych producentów w Czechach.

Stoisko Intapu na targach Autotec 2004Stoisko Intapu na targach Autotec 2004Stoisko Intapu na targach Autotec 2004

INTAP – uruchomiliśmy przedstawicielstwo w Czechach

O pozycji na czeskim rynku producenta siedzeń z Łodzi rozmawiamy z Marcinem Tobikiem, dyrektorem ds. marketingu w firmie Intap.

Firma Intap już po raz drugi uczestniczy w brneńskich targach Autotec. Jak Pan ocenia tegoroczną edycję tej imprezy?

Rzeczywiście, już po raz drugi uczestniczymy w targach Autotec w Brnie. Niestety, kryzys gospodarczy nie opuścił również naszych sąsiadów, co przełożyło się na mniejsza ilość osób odwiedzających niż w latach poprzednich. Ale generalnie uważam samą imprezę za udaną. Nasi klienci odwiedzili nas dość licznie i nawiązaliśmy również nowe kontakty.

Jak Pan ocenia czeski rynek siedzeń autobusowych? Czy czescy klienci charakteryzują się większymi wymaganiami niż np. polskie firmy przewozowe?

Na to pytanie jest o tyle trudno mi odpowiedzieć, że jak Pan wie, firma nasza skoncentrowana jest na rynku pojazdów klasy M1, M2, N1 i N2. Ale z segmentu przez nas obsługiwanego mogę powiedzieć, że wymagania klientów z Czech oraz Słowacji są wyższe niż naszych przewoźników. Nie „oszczędzają” na tapicerkach ani wyposażeniu dodatkowym.

Jeżeli zaś chodzi o segment M3 oraz autobusy miejskie to mogę przekazać tylko moje obserwacje: zdecydowanie rynek zdominowany jest przez producentów krajowych: Karosę i SOR. Można powiedzieć, że wśród Czechów funkcjonuje pewien rodzaj „nacjonalizmu” gospodarczego.

Jak obecnie przedstawia się działalność eksportowa firmy? Jaki zajmuje udział w ogólnej produkcji firmy i jakie produkty są wysyłane głównie eksportowane?

Firma Intap jest aktywna na rynkach zagranicznych: Czechy, Słowacja, Litwa, Łotwa, Niemcy, Francja, Skandynawia, Szwajcaria, Europa Wschodnia. Nie będę podawał liczb, ale generalnie udział eksportu w naszych obrotach przekracza 50%. Rozpoczęliśmy współpracę na nowych rynkach, takich jak Skandynawia. Jest to bardzo wymagający rynek szczególnie od firm z Europy Wschodniej. Wysyłamy tam produkty skierowane do pojazdów grupy M1 (wymaganych bardziej ze względu na przepisy podatkowe niż ruchu drogowego).

Firma Intap jako jeden z nielicznych polskich producentów posiada w czechach swoje przedstawicielstwo…

Tak. Od początku zeszłego roku bardzo ściśle współpracujemy z firmą F.C.S. Panax z Tvrdosina na Słowacji. W marcu tego roku otrzymali nasze przedstawicielstwo na terenie Słowacji i Czech. Jest to firma rodzinna z siedziba w Tvrdosinie, natomiast biuro handlowe znajduje się w Bratysławie.       

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Sterownik tablic informacyjnych R&G zainstalowany w autobusie Karosa Citybus 12M dla Dopravni Podnik Karlove VaryKasa fiskalna - bileterka R&G zainstalowana w autobusie Karosa Citybus 12M dla Dopravni Podnik Karlove Vary

Karosa Citybus 12M dla Dopravni Podnik Karlove VaryKarosa Citybus 12M dla Dopravni Podnik Karlove Vary

R&G Plus – razem z Buse dla Karlovych Var

Podczas targów w Brnie spotkaliśmy również (w autobusie Karosa Citybus 12M dla Dopravni Podnik Karlove Vary) Roberta Pezdę, wiceprezesa zarządu ds. handlowych mieleckiej firmy R&G Plus. Dlaczego akurat w tym pojeździe, wyjaśni zamieszczony poniżej zapis naszej rozmowy:

Od kiedy firma R&G Plus działa na czeskim rynku autobusowym? Jakie czeskie firmy transportowe zdecydowały się na zakup Waszych urządzeń w zakresie pobierania opłat w transporcie pasażerskim i systemów informacji pasażerskiej?

R&G działa na czeskim rynku od 1994 roku i pierwszym klientem był CSAD Tabor (dziś COMETT PLUS Tabor), który zakupił system pobierania opłat, a następnie dokonywał modernizacji bądź zakupów kolejnych elementów systemów informacji pasażerskiej i systemów kontroli eksploatacji środków transportu. Drugim przedsiębiorstwem, które w ramach przetargu w 1998 zakupiło nasze urządzenia, był Dopravni Podnik Karlove Vary. Przedmiotem dostawy był wówczas system pobierania opłat i kontroli eksploatacji środków transportu.

Czy R&G Plus posiada w Czechach swoje przedstawicielstwo?

Nie, firma nie posiada swojego przedstawicielstwa w Czechach. Całość działalności handlowej jest prowadzona przez dział handlowy R&G z Polski.

W Brnie Wasze produkty możemy oglądać w zmodernizowanych autobusach Karosa Citybus dla Dopravni Podnik Karlove Vary. Proszę opowiedzieć o tym dość interesującym kontrakcie… Jak obecnie wygląda Wasza współpraca z czeskimi dostawcami urządzeń w zakresie pobierania opłat w transporcie pasażerskim i systemów informacji pasażerskiej?

Przetarg odbył się w roku 1998, a przedmiotem dostawy były autokomputery i kasowniki biletów papierowych. Po uruchomieniu systemu DPKV ze względu na niepraktyczną dla kierowcy obsługę dwóch sterowników (naszego autokomputera i sterownika tablic BUSE), zwrócił się do nas z prośbą o poczynienie działań mających na celu umożliwienie sterowania przez nasz autokomputer tablic produkcji BUSE. W krótkim czasie dostarczyliśmy konwertery magistrali RS485-IBIS i w porozumieniu z firmą BUSE osiągnęliśmy wymaganą przez naszego wspólnego klienta funkcjonalność. Pisząc zaś szerzej o współpracy z firmą BUSE, należy również wspomnieć o projekcie dla Bratysławy na Słowacji, gdzie w 1999 r. R&G wygrało przetarg na dostawę 3500 kasowników, które są sterowane przez sterownik BS 100.

Jak ocenia Pan czeski rynek komunikacji miejskiej? Czy potrzeby i wymagania czeskich przedsiębiorstw komunikacji miejskiej są inne niż na polskim rynku?

W mojej ocenie specyfika czeskiego rynku komunikacji miejskiej jest podobna do polskiego rynku. W zakresie wyposażenia pojazdów wymagania są wręcz identyczne, dlatego też konfiguracja urządzeń, które instalujemy (bądź instalują producenci pojazdów) dla odbiorców czeskich, oprócz zmian językowych, jest taka sama jak na rynek polski.

  Czy dostarczacie również swoje produkty dla czeskich przewoźników obsługujących połączenia regionalne / międzymiastowe?

Naszą ofertę w tym segmencie rynku wzbogaciliśmy stosunkowo niedawno (w 2002 r.) i przyznam, że w tej chwili wykonujemy "pracę u podstaw", aby segment przewozów międzymiastowych (zarówno w Czechach, jak i w Polsce) zachęcić do stosowania np. tablic informacyjnych w pojazdach. Jedne z pierwszych egzemplarzy tablic do autobusów dalekobieżnych zostały zainstalowane w pojazdach COMETT PLUS Tabor, który realizuje również przewozy międzymiastowe.

Jakie są obecnie tendencje na czeskim rynku, jeżeli chodzi o system biletów elektronicznych? Czy firma R&G dostarczyła już takie systemy dla czeskich klientów?

Jeśli chodzi o systemy biletów elektronicznych, to rynek czeski jest znacznie bogatszy niż polski. W rękach, a raczej portfelach czeskich pasażerów, znajduje się ok. 600 tys. biletów elektronicznych. Są też prowadzone pierwsze próby realizacji rozliczeń między różnymi przewoźnikami. Dotychczas nie wdrożyliśmy takiego systemu, natomiast prowadzimy obecnie daleko zaawansowane rozmowy w dwóch lokalizacjach, dotyczące dostawy takich systemów.

Bardzo dziękujemy za rozmowę

Stoisko Ster na targach Autotec 2004Stoisko Ster na targach Autotec 2004Stoisko Ster na targach Autotec 2004

Ster: Czechy – europejski standard

Na wystawie Autotec 2004 oczywiście obecny był również poznański Ster, który ma najdłuższy "targowy staż" na brneńskiej imprezie wśród polskich firm z branży. O czeskim rynku siedzeń autobusowych rozmawialiśmy z prezesem Ryszardem Babulą. Oto zapis tej rozmowy:

Ster jest jedną z nielicznych polskich firm, która systematycznie, od 1995 r., uczestniczy w brneńskich targach Autotec. Jak Pan ocenia tegoroczną edycję tej imprezy?

W brneńskich targach uczestniczymy systematycznie od 1995 r. Dzięki temu mieliśmy okazję obserwować wzrost rangi tej imprezy. W tegorocznych jubileuszowych targach wzięła udział większość znanych w Europie producentów pojazdów użytkowych oraz komponentów w tym segmencie. Moim zdaniem Autotec jest obecnie największą imprezą motoryzacyjną w Europie Środkowej i w przeciwieństwie do tego typu targów np. w Poznaniu, ta impreza ma naprawdę duże szanse na dalszy dynamiczny rozwój. Jest w tym ogromna zasługa nowego właściciela targów Velethry Brno, a.s., który bardzo stara się o podniesie rangi i prestiżu wystawy w całej Europie.

Czy tak dynamiczny rozwój brneńskich targów może spowodować, że już w niedalekiej przyszłości zamiast na krajowe targi pojazdów użytkowych będziemy jeździć do Czech?

Mam nadzieję, że nie i myślę, że organizatorzy targów w Polsce zaczną intensywniej zabiegać o uczestnictwo zarówno krajowych, jak i zagranicznych wystawców. Przykład Brna pokazuje, że naprawdę jest o co walczyć. Ostatnio na targach w Kaliningradzie rozmawiałem z przedstawicielem Międzynarodowych Targów Poznańskich, który zapewniał mnie, że w przyszłym roku chcą w zupełnie nowy sposób zorganizować swój motoryzacyjny salon i dzięki temu odzyskać utraconą kilka lat temu silną pozycję w Europie Środkowej. Tak że jest szansa, że Poznań się obudzi.

 Jak Pan ocenia czeski rynek siedzeń autobusowych? Czy czescy klienci charakteryzują się większymi wymaganiami niż np. polskie firmy przewozowe?

Moim zdaniem wymagania czeskich klientów są porównywalne do polskich firm transportowych. Nie charakteryzują się one żadnymi zawyżonymi czy zaniżonymi oczekiwaniami. Można powiedzieć, że jest to zupełnie normalny, europejski rynek, który wchłania produkty określonej, wysokiej jakości i dlatego my z powodzeniem tutaj funkcjonujemy.

Jacy czescy producenci oferują siedzenia firmy Ster w swoich autobusach?

Dostarczamy siedzenia dla głównych czeskich producentów, czyli do pojazdów Karosy i SOR, którzy oferują nasze siedzenia 6MS przeznaczone dla komunikacji miejskiej jako wyposażenie standardowe. Natomiast jeżeli chodzi o siedzenia przeznaczone do komunikacji międzymiastowej, to fotele 6TS bierze od nas SOR, natomiast Karosa w tym segmencie stosuje własne siedzenia. Jeżeli chodzi o mniejszych producentów autobusów w Czechach, to z naszych siedzeń korzysta m.in. firma KH Motor z Opawy. Można powiedzieć, że nie zaniedbujemy żadnej okazji, żeby stale poszerzać swój krąg odbiorców na rynku czeskim i cały czas prowadzimy rozmowy z obecnymi tutaj partnerami. Przykładem może być nowy partner na czeskim rynku – firma Tedom, którą staramy się zachęcić do kupowania
naszych siedzeń.

Czy Ster posiada przedstawicielstwo w Czechach?

Nie. Odległość do naszych czeskich odbiorców jest czasami mniejsza niż do niektórych odbiorców krajowych, dlatego na razie nie widzimy potrzeby uruchamiania przedstawicielstwa w tym kraju. Generalnie biorąc pod uwagę cały europejski rynek, staramy się bezpośrednio załatwiać sprawy handlowe i serwisowe, co daje nam gwarancję właściwego ich wykonania.

Jak obecnie przedstawia się obecnie działalność eksportowa firmy? Jaki zajmuje udział w ogólnej produkcji firmy i jakie produkty są głównie wysyłane za granicę?

Nasza firma od 2000 r. notuje stały wzrost eksportu. Warto przypomnieć, że w 1999 r. udział eksportu w ogólnej produkcji wyniósł 12%, w 2000 r. – 24%, w 2001 r. – 37%, w 2002 r. – 56%, 2003 r. – 60%. I ta tendencja wzrostowa nadal się utrzymuje. Naszym największym odbiorcą w dalszym ciągu jest amerykańska firma USSC, a w dalszej kolejności: Solaris, Volvo, Scania i Karosa. Najlepiej sprzedaje się miejski fotel ze stali nierdzewnej o symbolu 4MA przeznaczony dla naszego amerykańskiego partnera. W Europie naszym najpopularniejszym produktem jest siedzenie 6MS, które również zaczynamy wysyłać za ocean. Mamy nadzieję, że nasze nowe produkty – fotele międzymiastowe o symbolu 6TI i turystyczne o symbolu 7T wzbudzą podobne zainteresowanie jak siedzenia miejskie i uda nam się zwiększyć udziały również i w tych segmentach rynku.

Bardzo dziękuję za rozmowę.