Gostynin: Początek końca korków
Uroczysta inauguracja budowy małej obwodnicy Gostynina. Droga będzie prowadziła do budowanych właśnie term i udrożni ruch w kierunku Włocławka. Marszałek Adam Struzik razem z burmistrzem i starostą gostynińskim w środę przecięli wstęgę i zakopali akt erekcyjny pierwszego, 300-metrowego odcinka drogi. – Wielu mówiło, że nie uda nam się rozpocząć tej budowy, a tymczasem już półtora roku po podpisaniu listu intencyjnego przystępujemy do pracy – powiedział Włodzimierz Śniecikowski, burmistrz Gostynina. Podkreślił, że w przypadku takich inwestycji procedura trwają przynajmniej dwa razy dłużej. – To wielka zasługa samorządu i pana marszałka, który rozumie nasze problemy – dodał.
– Często bywam w Gostyninie i dobrze wiem, co znaczy stanie w gigantycznych korkach. Ta budowa to dla mnie nie tylko droga do term, ale przede wszystkim szansa na usprawnienie ruchu w kierunku Włocławka z ominięciem ciasnego centrum – powiedział z kolei Struzik.
Docelowo mała obwodnica Gostynina ma mieć 607 m. W ramach pierwszego etapu budowy wykonane zostaną 292 m jezdni i specjalny tunel z przejściem podziemnym dla pieszych. Przebudowane zostanie też prowadzące do niej skrzyżowanie z drogą krajową nr 60 (obok kościoła św. Marcina).
Jak tłumaczył Tadeusz Kaczmarek, dyrektor płocko-gostynińskiego rejonu Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich nie będzie to łatwa inwestycja. – Tam jest niepewny grunt torfowy o głębokości od 3 do 7 m, dlatego drogi będą budowane na czterometrowych nasypach. Jednak najpierw trzeba utwardzić podłoże, w które zostaną wbite specjalne żwirowo-cementowe pale, a wokół zbudowane mury oporowe – mówił Kaczmarek.
Aby to zrobić, zostanie tam zastosowana nowatorska technologia mikrowybuchów. – Zrobimy to jako drudzy w kraju. Po raz pierwszy zastosowano ten sposób przy budowie mostu Siekierkowskiego w Warszawie – wyjaśnia Kaczmarek.
Pierwszy odcinek małej obwodnicy będzie kosztował 16 mln zł, a pieniądze wyłoży samorząd województwa. Zagwarantuje on dojazd do term. W drugim etapie, na którego wykonanie przetarg ma być rozpisany jeszcze w tym roku, powstanie specjalny most nad Skrwą, a całą trasę zakończy rondo w okolicy ul. Zamkowej i Traktowej, którym samochody będą włączały się w drogę wojewódzką nr 265 do Kowala.
Jak tłumaczy burmistrz Śniecikowski, nie było możliwe ogłoszenie jednego przetargu na całą obwodnicę. – Wszystko z powodu dwóch rodzin, od których wykupywaliśmy grunty. Miały niejasną sytuację prawną, a nie mogliśmy pozwolić sobie na przestoje – wyjaśniał. Całość inwestycji zamknie się w 40 mln zł, a mała obwodnica będzie gotowa przed końcem przyszłego roku. Prace będzie prowadziło konsorcjum firm z Gostynina i Płocka, a liderem jest Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostu z Mińska Mazowieckiego. Wszystkie grunty pod budowę drogi i term gostynińskich to 25 ha, za które miasto zapłaciło 124 właścicielom ponad 6 mln zł.