Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Gorzów Wielkopolski: Urzędnicy nie chcą, by autostrada powstała szybciej?

infobus
17.06.2006 18:31
Trwa cicha wojna między rządem, a spółką Autostrada Wielkopolska. Obie strony oskarżają się o opóźnianie budowy lubuskiego odcinka A2. Dziś naprawdę nie wiadomo, kiedy autostrada połączy Nowy Tomyśl ze Świeckiem –informuje Gazeta Wyborcza. – Lubuski odcinek autostrady moglibyśmy zbudować do końca 2009 r., ale nie możemy się dogadać z Urzędem Wojewódzkim w Gorzowie – skarżył się wczoraj dziennikarzom szef Autostrady Wielkopolskiej SA Andrzej Patalas. Fragment autostrady A2 z Konina do Nowego Tomyśla spółka zbudowała i oddała do użytku na ponad dwa lata przed terminem. Teraz, jak deklaruje jej szef Andrzej Patalas, są gotowi kolejne 105 km do Świecka wybudować w dwa lata, chociaż zgodnie z umową koncesyjną mają na to czas do 2014 r. Jego zdaniem na przeszkodzie stoją urzędnicy z LUW. – Mieliśmy uzgodnione warunki dla projektu, które nie z naszej winy nie przewidywały m.in. węzła drogowego w Jordanowie (skrzyżowanie z trasą S3) i kilku mniejszych korekt. Uważamy, że skrzyżowanie z S3 jest bardzo ważne, ale można zacząć budowę autostrady, po wprowadzeniu korekty do planu jednym aneksem. Tak zrobiliśmy na terenie Wielkopolski – tłumaczył wczoraj Andrzej Patalas na spotkaniu z dziennikarzami. Patalas poinformował, że wojewoda domaga się opracowania od początku warunków planu. A stworzenie na nowo całej procedury lokalizacyjnej dla autostrady w Lubuskiem opóźni inwestycję co najmniej o rok. Dyrekcja AW SA uważa, że pierwsze 26 km autostrady lubuskiego odcinka nie potrzebuje żadnych korekt, więc już wkrótce mogłaby rozpocząć się budowa, tak by z całym odcinkiem do granicy zdążyć przed końcem 2009 r. Jednak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już w styczniu tego roku nie zgodziła się, aby spółka rozpoczęła prace dotyczące poszczególnych zmian lokalizacyjnych m.in. węzła Jordanowo i dodatkowych przejść dla zwierząt. – Albo robimy aktualizację planu i zaczynamy budowę jeszcze w tym roku, albo zmieniamy cały plan i wtedy budowa potrwa dużo dłużej. Jak długo – nie wiem – przyznaje Patalas. To odpowiedź AW SA na ukazujące się w mediach wypowiedzi polityków PiS krytykujących koncesjonowanie budowy autostrad. Na początku maja, gdy tereny pod A2 wizytował premier Kazimierz Marcinkiewicz zaapelował do AW SA o przyspieszenie budowy trasy do Świecka. – To sytuacja skandaliczna, jeśli nie możemy doprowadzić autostrady do granicy. Jeżeli władze AW SA sobie nie radzą, to niech zrezygnują z budowy – mówił premier. Rząd chce, by to państwo budowało autostrady, i rozważa odebranie spółce koncesji na budowę A2. Zdaniem Patalasa, to właśnie rząd odpowiada za opóźnienia w budowie autostrady do granicy, bo dotychczas wszelkie zobowiązania wynikające z umowy koncesyjnej spółka wypełniała przed terminami i jest gotowa budować dalej. – Nie widzę, żadnego problemu z strony Urzędu Wojewódzkiego. Jeśli spółka złoży u nas odpowiednie wnioski dotyczące lokalizacji, wtedy będziemy nad tym pracować. Dotychczas nic takiego nie nastąpiło – mówi Marek Ast, wojewoda lubuski. Z drugiej strony przyznał, że wkrótce lubuscy urzędnicy spotykają się z wielkopolskimi, aby dowiedzieć się, w jaki sposób i jak najszybciej załatwiać wszelkich sprawy formalnoprawne, które opóźniają rozpoczęcia prac budowlanych na lubuskim odcinku A2. Szczegóły w Gazecie Wyborczej: http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,3415246.html .